Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Wzrosty wyhamowują w obawie o nową falę zachorowań, 22.06.2020r.

Podziel się postem:

 

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że przed nami nowa i jeszcze groźniejsza w skutkach fala pandemii. W najbliższych dniach i tygodniach należy spodziewać się zmienności, która wynikać będzie z postawy optymistów, że działania banków centralnych i rządów szybko uporają się z recesją wywołaną pandemią i pesymistów wyceniających pogorszenie parametrów globalnej gospodarki z zapowiadaną możliwą drugą fala zachorowań. Tak naprawdę jest to próba wyceny prawdopodobieństwa, który ze scenariuszy ma większe szanse na spełnienie się.


Dziś w nocy Chiny pozostawiły jednoroczną stopę pożyczkową na niezmienionym poziomie 3,85 proc. To jedyne z ciekawszych danych w tradycyjnie zupełnie pustym poniedziałkowym kalendarzu. Wtorek upłynie pod znakiem wstępnych odczytów PMI za czerwiec, począwszy od Japonii, przez Francję, Niemcy, Stefę Euro, Wielką Brytanię i USA. W środę Bank Nowej Zelandii podejmie decyzje o wysokości stóp procentowych, a po południu Departament Energii poda tygodniowy raport o zapasach ropy, benzyny i destylatów. Zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych ciągle utrzymują się na bardzo wysokich poziomach. W czwartek poznamy minutki z posiedzenia EBC, a ze Stanów Zjednoczonych finalny odczyt PKB za pierwszy kwartał, zamówienia na dobra trwałego użytku w maju i ilość nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych.
Po poniedziałkowym wystrzale indeksów w USA, od wtorku do końca tygodnia amerykańskie indeksy nie potrafiły obrać kierunku. Dow Jones oscylował wokół poziomu 26000 punktów, a S&P500 z poziomem 3100 pkt. Najlepiej radził sobie technologiczny Nasdaq, który miał okazję wybić się trwale powyżej 10000 pkt. z szansą na atak na nowy historyczny szczyt. Piątkowa sesja za oceanem rozpoczęła się po myśli byków. Wszystkie indeksy otwarły się powyżej poziomu odniesienia, jednak nastroje popsuło oświadczenie WHO, że pandemia ciągle „ma się dobrze”, a przed nami kolejna jeszcze bardziej niebezpieczna fala zachorowań na COVID-19. Od połowy sesji indeksy zawróciły w czerwoną strefę. Tylko  Nasdaq Composite zameldował się na mecie z symbolicznym zyskiem 0,03 proc. Dow Jones stracił 0,80 proc., a S&P500 zakończył dzień na minusie 0,56 proc. Również małe spółki z indeksu Russell2000 nie oparły się przecenie. Indeks spadł o 0,56 proc. Obrót na Wall Street wyniósł 8,986 mld USD, co oznacza blisko dwukrotny wzrost obrotów w stosunku do dwóch poprzednich sesji.
Do łask inwestorów powróciło złoto, które dzisiaj wybiło górne ograniczenie trzytygodniowej konsolidacji.
Rynki azjatyckie są w mieszanych nastrojach z przewagą czerwieni, po tym, jak Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała o rekordowej liczbie nowych przypadków koronawirusa. Giełda w Tokio traci 0,18 proc., australijski S&P/ASX200 rośnie o 0,11 proc. a południowokoreański KOSPI odnotowuje stratę 0,20 proc. Na pozostałych giełdach regionu: Hong Kong (-0,64%), Szanghaj (-0,05%), Singapur (0,35%), Tajwan (0,20%), Indonezja (0,01%). Indyjski Sensex wzrost o 0,65%. Indeks Asia Dow, skupiający największe firmy regionu, pod kreską 0,39%.
Piątkowa sesja na GPW to przede wszystkim rozliczenie czerwcowych kontraktów i rozpoczęcie nowej wrześniowej serii. Rzadko zdarza się, że od momentu wygaśnięcia, od razu widać kontynuację ruchu, a zatem można przypuszczać, że gracze rozgrywają tylko długie pozycje. Jednak historia pokazuje, że taki schemat był często zaburzany i czar pryskał jak mydlana bańka. Rozpoczynający się tydzień pokaże czy „hossa Robinhooda” będzie miała kontynuację. Ostatniej sesji tygodnia handlowi przy Książęcej towarzyszył bardzo wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,86 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadło 1,62 mld PLN. Indeks WIG zyskał  0,45 proc. Większy wzrost przypadł w udziale indeksowi spółek o największej kapitalizacji. Mieszane nastroje w Azji przełożyły się na otwarcie poniżej poziomu odniesienia, a sam poziom otwarcia na 1791,68 był zarazem najniższą wartością WIG20. Zielone otwarcie na wiodących ryknach Europy błyskawicznie wyprowadziły indeks w zielona strefę. Po 15 minutach handlu, aż do otwarcia na Wall Street zmienność zamarła. Na niespełna godzinę przed zamknięciem parkietu strona popytowa utworzyła dzienne maksimum na poziomie 1809,23 pkt. Zamknięcie nastąpiło w bezpośredniej bliskości maksimum dziennego zakresu wahań, na 1807,85 co przełożyło się na wzrost WIG20 o 0,67 proc. Nieznacznej przecenie o 0,06 proc. uległ WIG20fut, a WIG20usd dodał do dorobku symboliczne 0,06 proc. Słabiej wypadła druga liga, kończąc dzień w czerwieni. mWIG40 spadł o 0,47 proc., za to małe spółki z sWIG80 pokazały pazur zyskując 0,67 proc. W gronie blue chipów 12 spółek zakończyło dzień wzrostami, a 8 przyniosło posiadaczom ich akcji stratę. Największą stopę zwrotu osiągnęły akcje Taurona (5,5%) Dino (3,25%) i CCC (2,41%). Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji LPP, Lotosu i mBanku. Walory te potaniały odpowiednio 1,38%, 0,98% i 0,98%.
WIG20fut otwiera się luką spadkową. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,41 proc.
Od dwóch tygodni kurs złotego pozostaje stabilny.
GBPPLN –  lokalne wsparcie znajduje się na 4,84. Najbliższy opór jest na poziomie 5,12
EURPLN – cena jest nad wsparciem na poziomie 4,3650. Opór jest na poziomie 4,57.
USDPLN –  para w konsolidacji z krótkoterminowym wsparciem na 3,8840.
CHFPLN – najbliższe wsparcie jest na 4,10. Opór jest na poziomie 4,34.
PLNJPY – opór usytuowany jest na 28,37. Wsparcie jest na poziomie 25,88.

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz