Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Wzrosty w Azji dobrze wróżą Europie, 6.07.2020r.

Podziel się postem:

 

Kryzys zdrowotny ciążył w piątek na europejskich rynkach akcji. Pod koniec ubiegłego tygodnia dr Anthony Fauci, amerykański urzędnik ds. Zdrowia i ekspert w dziedzinie chorób zakaźnych ostrzegł, że Covid-19 mógł zmutować, co pozwala mu się rozprzestrzeniać w szybszym tempie. Święto 4 lipca w USA przypadło w tym roku w sobotę, dlatego jego oficjalne obchody przełożono na piątek. Z tego powodu rynek był zamknięty.

W pierwszych godzinach sesji europejskiej zmienność była niska, a wolumen obrotu gwałtownie spadł w porównaniu z resztą tygodnia. Niepokoje zdrowotne osłabiły nastroje rynkowe po tej stronie Atlantyku. W piątek ujawniono, że stany USA takie jak Arizona i Kalifornia, odnotowały skok w liczbie nowych przypadków. Traderzy w Europie uznali prawdopodobnie, że sytuacja w USA pogorszy się, ze względu na długi weekend.

Według WHO 4 lipca zarejestrowano ponad 212 000 nowych przypadków Covid-1 – to dzienny rekord. Największy udział przypadł Stanom Zjednoczonym, Brazylii i Indiom. Odczyt w USA w sobotę wyniósł ponad 53 000, to spadek z piątkowej liczby ponad 57 000. Niektóre dotknięte kryzysem stany USA, takie jak Floryda, odnotowują spadek nowych zachorowań, co prawdopodobnie wynika ze wstrzymania otwarcia gospodarki. Wczoraj w 34 stanach odnotowano wzrost liczby nowych przypadków w ciągu tygodnia.

Giełdy w Chinach kontynentalnych i Hongkongu notują imponujące wzrosty. Obserwujemy skok w wolumenie obrotu w Chinach, a europejskie indeksy otwierają się na plusie.

Najnowsze dane dotyczące usług z Chin i Europy wskazują na kontynuację ożywienia działalności. Badanie chińskich usług Caixin w czerwcu wyniosło 58,4 i było najwyższe od dziesięciu lat. Odczyt w lutym wyniósł 26,5, więc nastąpił kolosalny zwrot. Raporty PMI dla usług z Hiszpanii, Włoch, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii wyniosły odpowiednio 50,2, 46,4, 50,7, 47,3 i 47,1. Aktualizacje hiszpańskie i francuskie wykazały pozytywny wzrost. Wszystkie świadczą o znacznej poprawie w stosunku do poziomów z maja. Sytuacja z ekonomicznego punktu widzenia poprawia się, ale sytuacja zdrowotna może być zupełnie inna. Wprowadzono lokalne blokady w Leicester, Melbourne oraz w niektórych częściach Hiszpanii. Istnieją obawy, że tego rodzaju obostrzenia mogą ponownie stać się powszechne.

Christine Lagarde, prezes Europejskiego Banku Centralnego, ostrzegła, że ceny w bloku walutowym mogą pozostać pod presją przez następne dwa lata, zanim nastąpi zmiana. Lagarde wzięła udział w seminarium internetowym w sobotę przewidując, że cyfryzacja na świecie przyspieszy, a firmy ograniczą swoje łańcuchy dostaw.

Doniesiono, że szef Banku Anglii, Andrew Bailey, napisał do brytyjskich banków informując, że ujemne stopy procentowe są opcją rozważaną przez grupę. Taki ruch mógłby wywrzeć presję na marże kredytowe, które już są wąskie. Stopy procentowe są na historycznie niskim poziomie, ale konsumenci faktycznie spłacają zadłużenie z tytułu kart kredytowych, więc czy stopy ujemne rzeczywiście wywołałyby większy popyt?

W weekend puby i restauracje w Anglii zostały ponownie otwarte. Wydarzenie to zostało nazwane „Super Saturday” i było kontynuacją działań przywracających życie do normy. Gospodarka Wielkiej Brytanii przeszła długą drogę w ciągu ostatnich kilku miesięcy i przy ponownym otwarciu większej liczby firm odbicie gospodarcze powinno być kontynuowane. Istnieją jednak obawy, że wskaźnik infekcji może wzrosnąć. Obrazy zatłoczonych ulic w miejscach takich jak londyńskie Soho zapewne wzmocnią argument, że stolica może być przyczyną wzrostu liczby przypadków Covid-19.

Raport PMI dla budownictwa w Wielkiej Brytanii za czerwiec ma wynieść 47, w porównaniu z 28,9 w maju i zostanie ogłoszony o 10:30.

O 11:00 poznamy odczyt sprzedaży detalicznej w strefie euro, a konsensus wynosi 15%. Odczyt w maju wyniósł -11,7%.

Ostateczny raport wskaźnika PMI dla usług amerykańskich w czerwcu ma wynieść 47. Byłaby to niewielka poprawa w porównaniu z odczytem 46,6. Raport zostanie opublikowany o 15:45. Niedługo potem poznamy ISM dla usług. Ekonomiści przewidują 50, co byłoby poprawą w stosunku do 45,4 z maja.

EUR/USD – od początku maja poruszamy się w trendzie wzrostowym, jednak w ostatnim czasie para notowała trend boczny. Jeśli kurs utrzyma się powyżej 1,1168, możliwym celem jest 1,1495. Przełamanie poniżej 1,1168 może otworzyć drogę na 1,1038, gdzie znajduje się 200 dniowa  MA.

GBP/USD – przez ponad trzy tygodnie kurs znajdował się w trendzie spadkowym i jeżeli niedźwiedzie utrzymają przewagę, możliwym celem jest 1,2163. Wzrosty z tego miejsca mogą dotrzeć do 1,2683, gdzie znajduje się 200-dniowa MA

EUR/GBP – Obserwujemy trend wzrostowy od ponad dwóch miesięcy i jeżeli kurs utrzyma się powyżej 0,9000, możliwy celem jest  0,9239. Spadek może dotrzeć do wsparcia przy 0,8924, gdzie znajduje się 50-dniowa MA.

USD/JPY – para notowała spadki przez ostatni miesiąc. Wsparcie znajduje się w okolicy 106,00. Odreagowanie może doprowadzić kurs do opoty przy 108,38, gdzie znajduje się 200-dniowa MA.

FTSE 100 oczekiwany wzrost na otwarcie o 73 punkt, przy  6,230
DAX 30 oczekiwany wzrost na otwarcie o 244 punkty, przy 12,772
CAC 40 oczekiwany wzrost na otwarcie o 90 punktów, przy 5,097

 

Podziel się postem:

Dodaj komentarz