Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Wyższe otwarcie w Europie na bazie nadziei na działania fiskalne, 17.03.2020r.

Podziel się postem:

 

Wczoraj rynki amerykańskie odnotowały swój najgorszy dzienny spadek od 1987 r. Dow spadł o ponad 3000 punktów, z powodu obaw inwestorów o globalne wyhamowanie gospodarki w przypadku braku reakcji fiskalnej. Banki centralne zrobiły wszystko, co w ich mocy, ale wobec braku konkretnych działań fiskalnych ze strony polityków na całym świecie, trudno jest przewidywać, gdzie mogłaby się znaleźć baza dla rynków w średnim okresie.

Wczorajsze oświadczenie G7, by zrobić „wszystko, co konieczne”, aby ustabilizować globalną gospodarkę, mogło być skuteczne kilka lat temu, ale z perspektywy czasu i lat opóźnień, rynki postrzegają takie oświadczenia jako mało wiarygodne. Po latach obietnic i jednocześnie niedostatecznych wyników, inwestorzy nie mają pewności, czy G7 jest na tyle zjednoczona, aby zapewnić spójne działania fiskalne. Jeśli G7, MFW i inne organy zarządzające chcą dążyć do ustabilizowania rynków finansowych, będą musiały przejść do działań, ponieważ deklaracje już nie wystarczają.

 

Mimo to widzieliśmy oznaki pewnej stabilizacji na rynkach azjatyckich w związku z doniesieniami, że amerykańscy politycy są o krok bliżej do sformułowania planu fiskalnego, aby pomóc złagodzić skutki kryzysu zdrowotnego w amerykańskiej gospodarce. Nadzieje, że prezydent Trump śledził niedzielne działania Fed z własnym planem fiskalnym, wkrótce zostały rozwiane, gdy tylko ostrzegł, że zakłócenia gospodarcze wywołane wirusem mogą trwać do lata.

 

Poza liniami lotniczymi uziemiającymi floty i odwołującymi zaplanowane loty w dającej się przewidzieć przyszłości, również fabryki samochodów zamykają swoje zakłady produkcyjne, a rządy zamykają granice i nakładają dalsze ograniczenia na przemieszczanie się swoich populacji. Wydaje się, że niewiele wskazuje na zakończenie obecnej niepewności. Twarde dane również zaczynają powoli wykazywać skutki napiętej sytuacji. Najnowszy odczyt indeksu produkcji amerykańskiej Empire za marzec spadł do najniższego poziomu od marca 2009 r., wynoszącego -21,5, po wczorajszych szokujących danych z Chin.

 

W ramach walki z koronawirusem Francja zakazała wszelkich niepotrzebnych wyjść pod groźbą kary przez dwa tygodnie, jednocześnie obiecując, że żadna firma, niezależnie od jej wielkości, nie zbankrutuje, obiecując miliardy euro na wsparcie francuskiej gospodarki. W Wielkiej Brytanii, rząd wezwał ludzi do unikania pubów, teatrów i restauracji, a także do próby pracy z domu, gdzie to tylko możliwe, szczególnie w Londynie, który wydaje się być w centrum epidemii.

 

Spadki na Wall Street wywołały spekulacje, że mogą skłonić polityków do zjednoczenia swoich działań fiskalnych, w wyniku czego po wczorajszych spadkach odnotowaliśmy niewielkie odbicie. Wszyscy oczekują na dzisiejsze połączenie konferencyjne liderów UE, podczas którego mają oni dyskutować o możliwych działaniach w walce z wirusem. Według urzędników UE, raporty z Brukseli sugerują, że ministrowie finansów uzgodnili skoordynowane środki fiskalne o wartości 1% PKB na walkę z kryzysem. To raczej nie wystarczy.

 

Oczekuje się również, że kanclerz Wielkiej Brytanii uściśli szczegóły zeszłotygodniowego budżetu w odniesieniu do pomocy małym firmom i osobom fizycznym, które zostaną mocno dotknięte różnymi ograniczeniami ruchu, wprowadzonymi przez nowe działania rządowe.Po obniżce stóp procentowych o 50 pb w zeszłym tygodniu przez Bank Anglii, będziemy obserwować również ewentualny wzrost stopy bezrobocia oraz płace w Wielkiej Brytanii, ponieważ COVID-19 infekuje rynki globalne. Jak dotąd nie widzieliśmy żadnych oznak słabości ekonomicznej w publikacjach. Wzrost płac nadal utrzymuje się na poziomie ponad 3%, a bezrobocie jest wciąż bliskie 40-letnim minimom. Wygląda na to, że konsumenci zmniejszyli swoją aktywność, o czym świadczy spowolnienie sprzedaży detalicznej, ale nawet tutaj zaczęliśmy zauważać niewielkie odbicie po słabym końcu z 2019 roku. Dzisiejsze dane wydają się wskazywać, że brytyjska gospodarka pozostaje odporna, jednak mają one znaczne opóźnienie i nie będą odzwierciedlały ostatnich wydarzeń, a także wybuchu pandemii koronawirusa, który spowodował spadek liczby klientów. Jeśli wczorajsza sprzedaż detaliczna w Chinach za luty jest jakąś wskazówką, to gospodarka w Wielkiej Brytanii, a także w całej Europie, czy USA wkrótce dozna mocnego wstrząsu, pomimo wzrostu sprzedaży rolek toaletowych, ponieważ liczba nowych przypadków zarażenia COVID-19 nadal rośnie.

 

EURUSD – obecne odbicie waha się w okolicy 1,1230 i dopóki znajdujemy się poniżej tego poziomu, istnienie ryzyko powrotu w kierunku 50-dniowej MA przy 1,1050. Przełamanie tego obszaru może skierować cenę na dołki w pobliżu 1,0780. Odreagowanie musi wybić 1,1240, by skierować kurs na ostatnie szczyty powyżej 1,1400.

 

GBPUSD – para pozostaje pod presją, jednak zdołała się utrzymać powyżej 1,2200. Przełamanie poniżej może otworzyć drogę na ostatnie dołki w okolicy 1,1960. Spadki z zeszłego tygodnia z 1,3150 były dość gwałtowne i musimy teraz odreagować powyżej 1,2550 dla ustabilizowania kursu.

 

EURGBP – kurs kontynuuje swój ruch w górę, będąc w zasięgu 0,9200. Przełamanie tego poziomu może skierować cenę na poprzedni szczyty przy 0,9325. Spadek poniżej 0,8980 może z kolei spowodować spadki.

 

USDJPY – zeszłotygodniowe ogromne ruchy na amerykańskim dolarze doprowadziły do odbicia od 3-letnich dołków, jednak prawdopodobnie nie potrwa to długo. Kurs musi wybić powyżej 200-dniowej MA, by dać pretekst do dalszych wzrostów lub istnieje ryzyko spadków. Poziom 108,50 oraz 109,20 stanowią teraz ważne opory.

 

FTSE100 – oczekiwany wzrost na otwarcie o 90 punktów do 5,241

 

DAX – oczekiwany wzrost na otwarcie o 108 punktów do 8,850

 

CAC40 – oczekiwany wzrost na otwarcie o 60 punktów do 3,941

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz