Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Wybory prezydenckie w USA, tym dziś żyją rynki. Trump straszy Sądem Najwyższym, 4.11.2020r.

Podziel się postem:

 

Żadne dane makroekonomiczne czy decyzje banków nie mają teraz znaczenia. Liczą się tylko wybory prezydenckie i podwyższona zmienność wraz z każdym nowym wynikiem napływającym z poszczególnych stanów. Na chwilę w zapomnienie poszły informacje o kolejnych krajach Strefy Euro wprowadzających lockdown. Po wzroście zmienności widać już, że inwestorzy żyją wyborami prezydenckimi. A wyborcza noc wygląda bardzo emocjonująco, co odzwierciedlają silne ruchy na kontraktach na giełdowe indeksy oraz na dolarze.

Do zwycięstwa w wyścigu o fotel prezydenta potrzeba 270 głosów elektorskich. O godz. szóstej polskiego czasu przewaga Bidena nad Trumpem wynosiła 223 do 118. Jednak nic nie jest jeszcze przesądzone. Łupem kandydata Demokratów padło zachodnie wybrzeże, w tym Kalifornia, która dała mu 52 głosy. Donald Trump ma dużą szansę wygrać Florydę i Teksas gdzie prowadzi odpowiednio o 380 i 500  tys. głosów. Zwycięstwo w tych stanach dałoby mu 67 głosów. Trump prowadzi też w Iowa a to kolejne 6 głosów. O zwycięstwie mogą zadecydować wyniki w Ohio (18 głosów ostatecznie wygrywa Trump) i Pensylwanii (29 głosów). Czy tak zwany „Pas Rdzy” da ostateczne zwycięstwo Trumpowi? Amerykanie wybierają również 1/3 składu Senatu oraz cały skład Izby Reprezentantów. I na tym polu widać emocjonującą walkę o przejęcie kontroli nad Izbą Reprezentantów (prowadzą Republikanie 145 do 124) i Senatem (również z korzyścią dla partii Trumpa 45 do 44).

O godz. 7 łupem Trumpa zgodnie z oczekiwaniami pada Floryda, Teksas oraz Montana. Przewaga Bidena maleje 224 do 213. Robi się coraz bardziej gorąco. Już wiadomo, że Demokraci zachowają kontrolę nad Izbą Reprezentantów o czym donoszą stacje telewizyjne Fox News i ABC. Im wyższe szanse na zwycięstwo Trumpa tym niżej kontrakty na jankeskie indeksy, a Dow Jones schodzi pod kreskę 1%.

 

Kontrakty terminowe na amerykańskie akcje gwałtownie spadły po tym, jak prezydent Donald Trump powiedział, że jego prawnicy pójdą do Sądu Najwyższego. „Chcemy zaprzestać głosowania” – powiedział Trump, nazywając zestawienie głosów „wielkim oszustwem w tym kraju”. W swoich krótkich komentarzach Mike Pence nie powtórzył komentarza o oszustwie i powiedział, że czujnie obserwują proces wyborczy. Oznacza to, że to dopiero początek korowodu, który zapewne skończy się w Sądzie Najwyższym.

Oprócz tego najważniejszego wydarzenia, inwestorzy z uwagą oczekiwać będą czwartkowej decyzji FOMC o wysokości stóp procentowych i konferencji prasowej po posiedzeniu banku oraz na piątkowe dane o kondycji amerykańskiego rynku pracy. Nie bez znaczenia będą też doniesienia z frontu walki z COVID-19.

Chińskie PMI z sektora usług pokazuje, że w Państwie Środka odbicie po pandemii jest stabilne. Po dniu wolnym do handlu powrócili inwestorzy z Japonii. Na rynku bazowym indeks tokijskiej giełdy nadrabia zaległości z wtorku rosnąc o 1,71%, australijski S&P/ASX 200 spada o 0,07%, a południowokoreański KOSPI jest nad kreską 0,59%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,28%), Szanghaj (0,16%), Singapur (0,71%), Tajwan (1,03%), Indonezja (-0,53%). Indyjski Sensex jest na plusie 0,86% Indeks Asia Dow skupiający największe firmy regionu rośnie o 0,35%.

Po poniedziałkowym odbiciu na głównych globalnych parkietach również wczorajsza sesja przebiegała pod dyktando optymistów. Ale to co działo się na warszawskim parkiecie przerosło oczekiwania największych optymistów. Czy sentyment nad Wisłą zmienił się o 180 stopni? Za wcześnie na takie wnioski, ale skala „procentów” mogła rozbudzić wyobraźnię byków, a wykręcony wynik był iście imponującym. Wczorajszemu handlowi na GPW towarzyszył wysoki obrót znacznie powyżej średniej z ostatnich dni, który na szerokim rynku wyniósł 1,41 mld złotych. Na blue chipy przypadło 1,19 miliarda złotych. Indeks WIG zyskał 4,39 proc. finiszując powyżej 47100 punktów. Znacznie więcej zyskał indeks blue chipów. Wtorkowy handel na WIG 20 przebiegał przy wyraźnej dominacji popytu. Wzrosty w Azji i kontraktów na amerykańskie indeksy zapowiadało wysokie otwarcie przy Książęcej. Tak też się stało. Otwarcie luką wzrostową powyżej poziomu odniesienia na 1564,75 pkt. okazało się najniższą wartością dnia. Od samego startu notowań indeks piął się nieprzerwanie w górę, a obóz niedźwiedzi zepchnięty do głębokiej defensywy mógł się tylko bezradnie przyglądać szarży byków. Zamknięcie wypadło na maksimum dziennego zakresu wahań na poziomie 1636,90 punktów. Oznacza to wzrost o 5,15%. A to wcale nie były największe wzrosty. WIG20 fut zyskał 6,01%, a WIG20usd dodał do dorobku niewiarygodne 7,28% dzięki korekcie kursu złotego. W zieleni zakończyły dzień średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 3,35 proc., a sWIG80 wzró sł o 1,46 proc. W gronie blue chipów Tylko Dino (-1,06) i Allegro (-0,57%) nie dały zarobić posiadaczom ich akcji. Pozostałe 18 spółek zyskały. Największe ponad 10-cio procentowe stopy zwroty osiągnęły LPP (15,80%), Alior (12,85%), JSW (11,96%) i CCC (10,46%).
WIG20 fut. otworzył poniżej wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks traci 1,34%.

Od kilku tygodni obserwujemy osłabienie złotego do głównych walut. Widać to nie tylko w stosunku do PLN ale również do pozostałych walut regionu byłego bloku wschodniego. Rodzima waluta traci, a kolejne opory nie stanowią przeszkody dla pozbywających się PLN. Czy nadszedł czas na korekcyjne umocnienie PLN?

GBPPLN – wsparcie jest na poziomie 4,8920. Najbliższy opór to 5,12 (aktualnie testowany)
EURPLN – para koryguje się schodząc nieco poniżej 4,6000
USDPLN – Para powraca w okolice oporu na 3,91. Kolejny jest na  4,00.
CHFPLN –\wsparcie jest na poziomie 4,14. Umocnienie franka przybliża parę do oporu na 4,3475.
PLNJPY – opór usytuowany na 28,09 skutecznie powstrzymał marsz na północ. Para zeszła poniżej wsparcia na 26,70. Dalsze umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz