Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Wszystkie oczy na BOE, w Europie oczekiwany niższy start, 6.08.2020r.

Podziel się postem:

 

Akcje w Europie i USA wspięły się wczoraj wyżej. Bycze nastroje były w grze, mimo że nie zapadła jeszcze zgoda wokół pakietu stymulacyjnego w USA. Rozmowy między Republikanami i Demokratami wciąż się toczą, a dealerzy są ostrożnie optymistyczni, że konsensus zostanie osiągnięty. Czas, przez jaki te polityczne rozgrywki będą trwały, jest trudny do oszacowania, jednak panuje ogólne przeświadczenie, że w końcu zostanie osiągnięty kompromis. Politycy po drugiej stronie podziału poszli na pewne ustępstwa, co wskazuje na postęp w dyskusji.


Raport o zatrudnieniu ADP w USA zaskoczył wczoraj traderów z dwóch powodów. Po pierwsze, odczyt był wiele poniżej prognoz, a po drugie – nastąpiła ogromna korekta poprzedniego raportu. W zeszłym miesiącu dodano 167.000 miejsc pracy, co nie było nawet blisko oczekiwanych przez ekonomistów 1,5 miliona.
Odczyt wywołał szok, jednak potem wyszło na jaw, że czerwcowy wynik został skorygowany z 2,36 miliona do 4,31 miliona – co również było zaskakujące. W ciągu tych dwóch miesięcy utworzono 4,47 miliona miejsc pracy i takie też przesłanie odczytali traderzy. W ubiegłym miesiącu kilka stanów w USA zdecydowało się wstrzymywać otwieranie swoich gospodarek lub – w niektórych przypadkach – na powrót wprowadzono pewne ograniczenia. Tempo, w jakim tworzone są nowe miejsca pracy, prawdopodobnie zmniejszy się od wczorajszego odczytu.
Decyzja Banku Anglii (BOE) co do stóp procentowych o 7:00 brytyjskiego czasu (8:00 polskiego) była bacznie śledzona. Oczekiwano, że stopy pozostaną na rekordowo niskim poziomie 0,1%, a program skupu aktywów – na 745 miliardach funtów. Wszystkich dziewięciu członków MPC widziano jako głosujących za utrzymaniem poziomów stóp.
W marcu BOE ogłosiło dodatkowe 200 miliardów funtów na program luzowania ilościowego (QE), a w czerwcu – kolejne 100 miliardów. Zaskoczyło to część traderów, jako że spekulowano, że QE wzrośnie o 150-200 miliardów. Na ostatnim posiedzeniu BOE, Andy Haldane zagłosował przeciw dodatkowym 100 miliardom na potrzeby QE. W zeszłym miesiącu Haldane stwierdził, że odbicie zniosło już połowę strat poniesionych w marcu i kwietniu. BOE prawdopodobnie jest w trybie wait-and-see, czyli wstrzymuje się od działań i obserwuje. Jest to pochodną wielu działań, jakie Bank podjął w ostatnich miesiącach, więc teraz jest czas, by zobaczyć, jakie przyniosły one skutki. Andrew Bailey, prezes BOE, będzie przemawiał o 13:30 polskiego czasu. Prawdopodobnie Bailey powie, że BOE będzie monitorować sytuację i zrobi wszystko, by wesprzeć gospodarkę. Jakiekolwiek napomknięcia o zacieśnianiu lub nawet luzowaniu polityki byłyby zaskoczeniem.
Traderzy będą obserwować projekcje BOE, jako że istnieje przeświadczenie, że zapaść wywołana pandemią nie będzie tak dotkliwa, jak początkowo przewidywano. Bank również zaznaczył, że oczekuje, że brytyjska gospodarka wróci na poziomy sprzed pandemii w drugiej połowie 2021 roku. W świetle lokalnych lockdownów w kraju i za granicą, a także obaw o to, jak zareaguje rynek pracy po zakończeniu programu urlopowego końcem października, istnieje zmartwienie, że odrodzenie będzie wolniejsze, niż oczekiwano.
Rynki akcyjne są na czerwono, jako że obawy o napięte stosunki USA-Chiny rzutują na sentyment. Europejskie indeksy są notowane nieco niżej.
Usługowe odczyty PMI z Hiszpanii, Włoch, Francji, Niemiec i UK pokazały wzrost między wzrost między czerwcem a lipcem, więc jest oczywistym, że w Europie trwa odbicie. Francuski odczyt osiągający 57,3 był najbardziej imponującym, jako że wzrastał najszybciej w ciągu 16 miesięcy. Wieści z Włoch były najsłabsze, a PMI wyniosło tam 51,6.
Również dane dla sektora usługowego w USA odebrano dobrze. Usługowe ISM PMI za lipiec zrewidowano w górę do 50,0 z 49,6 z odczytu wstępnego. ISM nieprodukcyjne osiągnęło 58,1, co było najszybszym tempem ekspansji od lutego 2019. Szczegóły nowych odczytów ISM były mieszane, jako że mierniki dla zatrudnienia i płaconych cen spadły, podczas gdy te, dla nowych zamówień podskoczyły.
Indeks dolarowy spadł wczoraj na kanwie powrotu szerszego trendu spadkowego. Dolar jest spychany niżej od maja, a jeśli niedźwiedzi trend się utrzyma, być może uda się przebić zeszłotygodniowe dołki, które były najniższymi poziomami od ponad dwóch lat. Mocna presja na amerykańskie obligacje sugeruje, że traderzy oczekują dalszego luzowania w USA.
Metale szlachetne, złoto i srebro, skorzystały na spadkach dolara. Złoto ustanowiło kolejne, rekordowe maksimum, podczas gdy srebro osiągnęło nowe, 7-letnie szczyty. Surowcom dopomogły również spadki rentowności obligacji rządowych, a fakt, że niektóre z dochodowości są ujemne, napędził popyt.
Ropa osiągnęła najwyższe poziomy od wczesnego marca, kiedy spadał na fali nieudanego spotkania OPEC+, gdzie Rosja i Arabia Saudyjska rozpętały krótką wojnę cenową. Pchnięcie wyżej na rynku energetycznym napędziły odczyty o zapasach. We wtorek, API ogłosiło, że amerykańskie zapasy spadły o 8,6 miliona baryłek, podczas gdy konsensus przewidywał spadek o 3 miliony. Wczoraj raport EIA wskazał, że zapasy spadły o 7,3 miliona baryłek wobec zakładanych przez traderów -3 milionów. Publikacja EIA ukazała również nieoczekiwany wzrost zapasów benzyny o 419 tysięcy baryłek, co wywołało niewielką realizację zysków na WTI i Brent.
Brytyjskie PMI konstrukcyjne za lipiec jest oczekiwane na poziomie 57, co byłyby wzrostem od czerwcowego 55,3. Odczyt ukaże się o 10:30 polskiego czasu.
Oczekuje się, że amerykańskie claimsy spadną z 1,43 do 1,4 miliona. Przewiduje się, że ciągłe (continuing) claimsy z kolei ukształtują się na poziomie 16,72 milionów, co byłoby spadkiem z 17,01 miliona od zeszłej publikacji.
EURUSD – para wycofała się nieco z najwyższych poziomów od dwóch lat. Jeżeli wzrosty będą kontynuowane, celem może być 1,2000. Wsparcie znajduje się przy 1,1700 oraz 1,1600.
GBPUSD – kurs dotarł w piątek do najwyższego poziomu od ponad czterech miesięcy i dopóki utrzymuje się powyżej 1,3000, wzrosty powinny być kontynuowane. Poziom 1,3200 może stanowić opór. Przełamanie 1,3000 może skierować kurs na 1,2900.
EURGBP – para spadała w ciągu ostatniego tygodnia, a przełamanie poniżej 0,9000 może skierować kurs na 0,8933, gdzie znajduje się 100-dniowa MA. Jeżeli utrzymamy się powyżej 0,9000, wówczas może dojść do retestu 0,9175.
USDJPY – piątkowa świeca może zwiastować bycze odwrócenie.  Jeżeli dojdzie do wzrostów, możliwym oporem jest 50-dniowa MA przy 107,05. Przełamanie w dół 104,00 może skierować cenę na 102,00.
FTSE 100 – oczekiwany spadek na otwarcie o 38 punktów do 6.066.
DAX 30 – oczekiwany spadek na otwarcie o 43 punkty do 12.617
CAC 40 – oczekiwany spadek na otwarcie o 18 punktów do 4.915.

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz