Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Współpraca z MIT szansą na urzeczywistnienie e-dolara?, 19.08.2020r.

Podziel się postem:

 

Amerykańska Rezerwa Federalna od pewnego czasu tu i ówdzie niby mimochodem wspominała, że rozważa projekt stworzenia własnej waluty cyfrowej banku centralnego (tzw. CBDC), czyli de facto e-dolara. Mówił też o tym prezes tego banku centralnego – Jerome Powell, który jednak zaznaczał, że popyt na gotówkę w USA wciąż jest na wysokim poziomie. Oddech Chińczyków niestrudzenie pracujących nad e-juanem zaczął jednak Amerykanom coraz bardziej przeszkadzać. W zeszłym tygodniu miał miejsce mały przełom, jako że bostoński FED ogłosił, że zawiązał współpracę z Massachusetts Institute of Technology (MIT), by w ciągu 2-3 lat stworzyć własną CBDC. MIT jest uczelnią o renomie na skalę światową, znaną z tworzonych zaawansowanych technologicznie rozwiązań, co dodaje całemu projektowi powagi. Szefowa lokalnego FEDu – Brainard – stwierdziła, że celem Rezerwy Federalnej jest rozwój innowacji. Bank ma się publicznie dzielić spostrzeżeniami w czasie prac, a sam kod źródłowy ma być oferowany jako oprogramowanie otwarte, typu open-source.

Na Białorusi po niedawnych wyborach prezydenckich wre. Pojawiają się już pierwsze pogłoski o możliwych sankcjach międzynarodowych. Rozpoczęły się przy tym rozważania o potencjalnych sposobach ich obchodzenia – naturalnie w tej kwestii wzrok zwraca się w kierunku kryptowalut, którym Białoruś jest dość przyjazna pod względem prawodawstwa. Z drugiej strony, podaje się przykłady Wenezueli i Iranu, gdzie zastosowano podobne rozwiązania. Trudno uznać je za optymalne, a co najwyżej za doraźne.

W Rosji tymczasem trwają prace nad projektem narzędzia służącemu śledzeniu transakcji kryptowalutowych. Pracuje nad nim Federalna Służba Monitoringu Finansowego, odpowiedzialna za zwalczanie finansowania terroryzmu i prania brudnych pieniędzy (AML) Projekt określany jest mianem Transparent Blockchain i ma być wycelowany przede wszystkim w kryptowaluty pokroju Dash i Monero – oferujące swoim użytkownikom wysoki poziom prywatności, co chętnie wykorzystują również przestępcy. Z tego względu chociażby Monero znika z giełd kryptowalutowych, które muszą stosować się do przepisów AML. Cel Rosjan formalnie jest szczytny, bo mowa tutaj o zwalczaniu przestępczości. Same zaś rozwiązanie ma “częściowo zmniejszać anonimowość” transakcji najpopularniejszych kryptowalut.

Do dwóch razy sztuka. Na rynek trafiła pierwsza karta debetowa Visy oparta o Litecoina. Powstała ona we współpracy z firmą BlockCard. Wcześniej starano się wypuścić projekt z LitePay, które jednak opuściło rynek. Środki na kartę będzie można wpłacać w 12 najpopularniejszych kryptowalutach.
Na blockchainową kartę wraz z Visą zdecydowały się także projekty Chiliz oraz Socios, które koncentrują się na tokenach dedykowanych fanom drużyn piłkarskich. Dzięki płatności kartą będzie można otrzymywać m.in. nagrody w tokenach.

Bitcoin szturmuje kolejne poziomy. Kryptowaluta przygotowuje się już powoli do ataku na szczyty z połowy zeszłego roku. Wsparciem dla niej 11 tys. dolarów Ważniejszy opór znajduje się w okolicach 12,8 tys. USD.

Ethereum tymczasem sforsowało 400 dolarów oraz opór na 414,6 dolara. Teraz kolejnym celem są okolice 475 USD. W/w wybite poziomy tworzą teraz wsparcia.

Bitcoin Cash radzi sobie dość niemrawo. Co prawda udało się wybicie 300 dolarów, które teraz są wsparciem, ale kryptowaluta zawróciła na 325 USD. Po ich wybiciu kolejnym celem będzie 348 dolarów, niższe wsparcie na 276 USD.

Ripple nie poradziło sobie z poziomami 0,326 USD, kolejny opór czeka na 34 centach. Ważnym wsparciem jest 30 centów, następne dopiero na 27,1 centa.

Litecoin wystrzelił po weekendzie i utworzył lukę na otwarciu. Ruch jest jednak już gaszony. Wsparciem jest obecnie 56,5 USD. Opór to lokalny wierzchołek zaraz pod 69 USD. Testem siły byków będą rejony 75 USD.

Dash radzi sobie relatywnie najsłabiej. Powrócił pod okrągłe 100 dolarów, które stały się na powrót oporem. Następny to rejony lokalnego szczytu na około 104 USD. Wsparcia na 88,5 oraz 77,5 dolara.

CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz