Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Wlk. Brytania ogłosi nowe restrykcje, wyższe otwarcie w Europie, 22.09.2020r.

Podziel się postem:

 

Rynki europejskie radziły sobie wczoraj rano fatalnie, osiągając najgorsze jednodniowe wyniki od czerwca. Banki zostały przytłoczone raportem, który wzbudził poważne wątpliwości co do przestrzegania procedur, a także obawy, że kolejne obostrzenia zwiększą presję na ich i tak już napięte bilanse. Tymczasem akcje firm z branży turystycznej, rekreacyjnej i detalicznej ponownie zanotowały spadki z powodu niepokojów, że większe ograniczenia mogą doprowadzić do gwałtownego i przedłużającego się spowolnienia działalności gospodarczej w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, a prawdopodobnie nawet dłużej. Odrodzenie wirusa w całej Europie, a także w Wielkiej Brytanii, doprowadziło do uświadomienia rynkom, że rządy, które próbowały przywrócić gospodarkę do zdrowia w okresie letnim, być może będą musiały teraz wyhamować i zacząć ponownie nakładać ograniczenia społeczne i wprowadzać inne środki, aby spowolnić tempo infekcji, mając nadzieję, że to zapobiegnie wzrostowi liczby przyjęć do szpitali w okresie jesiennym i tym samym śmiertelności. Dużym problemem rządów jest teraz wyraźna niechęć części społeczeństwa oraz brak akceptacji na powrót do restrykcji, które były tolerowane na początku marca. Ta zmiana nastąpiła w wyniku uświadamiania sobie przez coraz większą liczbę osób, że politycy będą musieli w pewnym momencie zdecydować co jest lepsze – kolejna blokada i ostrzejsze ograniczenia, w wyniku których tysiące miejsc pracy mogą zostać utracone na zawsze, gdy firmy zaczną się zamykać, czy może znalezienie sposobu, aby nauczyć się żyć z wirusem, który prawdopodobnie będzie z nami w dającej się przewidzieć przyszłości.

Niestety, w wyniku ostatnich wydarzeń i chaotycznej reakcji na wirusa, a także mieszanych sygnałów płynących ze strony rządu, spory kapitał polityczny i zaufanie, które były widoczne we wczesnej fazie pandemii, zostały zmarnowane, a ludzie zaczynają bardzo wątpić w to, co im się mówi. Jak mogą tego nie robić, kiedy Matt Hancock, sekretarz zdrowia, wstaje w parlamencie i stwierdza, że liczba osób z Covid w Europie jest teraz wyższa niż w marcu. Wydaje się to wysoce wątpliwe, biorąc pod uwagę, że liczba wykonywanych testów w tamtym czasie nie była nawet w połowie tak wysoka, jak obecnie. Bardziej prawdopodobne jest, że obecnie bada się więcej osób, w wyniku czego znajduje się po prostu więcej przypadków. Dzisiaj premier Johnson nakreśli w parlamencie zakres nowych ograniczeń, po podniesieniu wczoraj wieczorem poziomu zagrożenia Covid do poziomu 4 z 3, i chociaż pojawiły się powszechne spekulacje na temat tego, jaką formę mogłyby one przybrać, rzeczywistość może być taka, że są znacznie mniej rygorystyczne niż oczekiwano.

Wczorajsza sesja w USA przyniosła spadek S&P 500 czwarty dzień z rzędu, to jego najgorszy okres od marca, jednak notowaniom udało się zamknąć powyżej dołków dzięki odbiciu akcji technologicznych, co pomogło Nasdaqowi. Z drugiej strony rynki azjatyckie utrzymały negatywny ton, przy czym największe spadki notowały branże związane z podróżami i wypoczynkiem. W tej sytuacji ożywienie w Stanach Zjednoczonych może przełożyć się na umiarkowane odbicie na otwarciu rynków europejskich. Złoto również notowało niewielką przecenę, osiągając najniższy poziom od miesiąca, ponieważ perspektywa wstrzymania dalszych środków stymulacyjnych przez banki centralne w krótkim okresie spowodowała silne odbicie dolara amerykańskiego.

Funt odczuł presję związaną z wczorajszą wyprzedażą, ponieważ traderzy brali pod uwagę ryzyko dla gospodarki Wielkiej Brytanii, zaostrzone ograniczenia, a tym samym perspektywę ujemnych stóp procentowych. Komentarze Banku Anglii na temat tego, że przygląda się praktycznym aspektom wprowadzenia ujemnych stóp procentowych, było trochę jak bomba dla rynków. Wśród stale poszerzającej się grupy ludzi rośnie niepokój co do słuszności podążania ścieżką, która nie wykazuje żadnych dowodów na to, że jest w jakikolwiek sposób użyteczna, jeśli chodzi o wspieranie gospodarki. Dziś prezes Banku Anglii, Andrew Bailey, ma okazję wyjaśnić niektóre przesłanki stojące za tą deklaracją.

Dzisiaj również prezes Fed, Jay Powell, wraz z sekretarzem skarbu USA, Steve’em Mnuchinem, wystąpią przed komisją finansową Izby Reprezentantów ds. Ustawy CARES.

EURUSD – para powróciła w okolice 1,1720, gdzie znajduje się kluczowe wsparcie, a jego przełamanie może skierować notowania na 1,1500. Kurs musi się zamknąć poniżej 50-dniowej MA, by utrzymać spadkowe momentum. Szczyty przy 1,1900 z ostatniego tygodnia pozostają istotnym poziomem dla kursu.

GBPUSD – niepowodzenie w przełamaniu 50-dniowej MA oraz 1,3020 spowodowało spadek na funcie z możliwym retestem wsparcia przy 1,2750/60 i 200-dniowej MA. Istnieje ryzyko dalszych spadków i przełamania 1,2730 w kierunku 1,2500, dopóki znajdujemy się poniżej 1,3030.

EURGBP – para kieruje się na opór powyżej 0,9180, kolejnym celem może być 0,9220. Istnieje ryzyko powrotu do ostatnich dołków w okolicy  0,9080.

USDJPY – dolar odbił od poziomu 104,00, jednak musi przełamać 105,30, by skierować się następnie w okolice 106,20. Poniżej 104,00 kolejnym celem będzie 103,20.

FTSE100 – oczekiwany wzrost na otwarcie o 30 punktów do 5,804

DAX – oczekiwany wzrost na otwarcie o 90 punktów do 12,632

CAC40 – oczekiwany wzrost na otwarcie o 31 punktów do 4,823

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz