Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Tokeny Ripple idealne na potrzeby cyfryzacji walut

Podziel się postem:

 

Temat cyfrowego dolara wraca jak bumerang. Amerykański bank centralny, czyli Rezerwa Federalna (FED), ujawnił sprawę swoich badań nad walutami cyfrowymi. Prace wespół z kilkoma oddziałami regionalnymi FEDu rozpoczęły się jeszcze przed pandemią. Mają pomóc w zrozumieniu Radzie Gubernatorów (głównemu organowi decyzyjnemu banku) korzyści, jakie płyną z tego typu rozwiązań. Nie oznacza to jednak rychłej cyfryzacji USD, na drodze stoją przede wszystkim obawy o stabilność finansową, czy bezpieczeństwo.

Z nowych badań firmy Genesis Mining na Amerykanach wynika, że jedynie 25% z nich opowiada się za cyfryzacją waluty, oponowała temu połowa ankietowanych. Zmiany jednak są widoczne, jako że przed rokiem za e-dolarem było zaledwie 13% respondentów, a zatem liczba zwolenników tego rozwiązania się niemal podwoiła w zaledwie 12 miesięcy. Jako główną przyczynę wciąż dużej niechęci do cyfryzacji waluty wskazuje się to, że większość osób kojarzy całość z działaniami przestępczymi, w których wykorzystywane są kryptowaluty.

W Eurolandzie tymczasem zainteresowanie wzbudza e-euro. Szefowa Europejskiego Banku Centralnego (EBC) – Christine Lagarde – stwierdziła, że cyfrowe euro mogłoby pełnić funkcję uzupełniającą do gotówki, ale nie może jej zastąpić. Byłaby to alternatywa dla prywatnych walut cyfrowych.

Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) z kolei rozważa zastosowania dla blockchaina tokena Ripple, tj. XRP. W swoim ostatnim raporcie WEF wskazało, że to właśnie XRP jest najlepszym narzędziem dla banków centralnych na potrzeby opracowania swych walut cyfrowych. Ripple ma zwyciężać jeśli chodzi o procesy płatnicze, w tym międzybankowe.

W Izraelu zaproponowano ustawę, w której Bitcoin (BTC) podnoszony jest do roli już nie tylko aktywa, ale wręcz waluty. Obywatele posiadający BTC musieliby wtedy deklarować taki fakt co pół roku lub rok, co znacznie uprościłoby im życie – na gruncie obecnych przepisów muszą złożyć zeznanie podatkowe w miesiąc od przeprowadzonej transakcji, a podatek od zysków kapitałowych wynosi 25%.

Rosyjskie władze nie ustają w zwalczaniu branży kryptowalutowej. W kraju tym działa specjalny organ nadzoru telekomunikacyjnego – Roskomnadzor – blokujący niewygodne dla władzy serwisy. Tym razem padło na popularną giełdę kryptowalutową Binance. Trafiła ona na czarną listę stron www z powodu, jak to ujęto, “dystrybucji danych związanych z pozyskiwaniem walut cyfrowych, jak Bitcoin”. Co ciekawe jednak, okazuje się, że strona na listę trafiła już 3 miesiące temu, a co dziwniejsze – swobodny dostęp do niej wciąż jest dla Rosjan możliwy.
Bitcoin pozostaje w zawieszeniu między 10 a 11 tys. USD. Wybicie tego pierwszego otworzy drogę do wsparć w rejonach 9400 USD, zaś tego drugiego – do szerokiej strefy między 11 a 11,6 tys. dolarów.

Ethereum zareagowało na oporowe 370 dolarów – ich wybicie otwarłoby drogę do 440 USD. Wsparcia znajdują się w rejonach okrągłych 300 USD, kolejne na 286 USD.

Bitcoin Cash utworzył lukę wzrostową, której zakres 218-225 USD jest dla ceny wsparciem, warto zwrócić w środku również uwagę na techniczne 220 USD. Wybicie tych wsparć otworzy drogę do testu okrągłych 200 USD. Opór znajduje się na 250 i 257 USD.

Ripple wybiło wsparcie w okolicach 23 centów, ale powróciło ponad nie. Kolejne sytuuje się na 21,5 centa. Oporowe jest 25,6 centa, a dalej około 26,5 centa.

Litecoin po luce spadkowej pozostaje wciąż w stanie konsolidacji. Kluczowym wsparciem jest 40 USD. Po jego wybiciu, kolejne znajduje się nieco powyżej 35 USD. Opór mamy w rejonach 46-48 (przetestowany i pokrywa się z górnym ograniczeniem luki), a dalej 50 USD.

Dash odbił od wsparcia na 65 USD (gdyby to nie nastąpiło, otwarłoby to perspektywę spadków do 59 dolarów). Oporowe są rejony 77,5 USD – kolejny test siły byków w okolicach 88 USD. Para jak na razie jednak ma problem z przełamaniem 70 dolarów.

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz