Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Wakacyjna aktywność (Komentarz tygodniowy), 24.08.2020r.

Podziel się postem:

 

Globalne rynki akcji mają za sobą wakacyjny tydzień. Praktyczne zakończenie sezonu publikacji wyników kwartalnych zlało się z relatywnie pustym – na tle poprzednich tygodni – kalendarium makro. W efekcie gracze mogli skupić się raczej na tematach znanych niż nowych. W przypadku rynków europejskich na plan pierwszy wybiły się raczej konsolidacje, które zaowocowały skromnymi zmianami indeksów. W przypadku Wall Street uwagę przyciągała znana od miesięcy relatywnie lepsza postawa spółek technologicznych, które pomagały inwestorom w zakupach informacjami o splitach akcji (Apple i Tesla), czyniąc walory atrakcyjniejszymi dla mniejszych inwestorów. Nie bez znaczenia były również nieco odmienne spojrzenie na sytuację epidemiczną w USA i reszcie świata. W przypadku USA ilość nowych zakażeń trzymała się poniżej ostatniego standardu, gdy w Europie pojawiły się czytelne sygnały formujących się drugich fal, co wpłynęło na relatywnie słabszą postawę giełd europejskich i lepszą amerykańskich.

Z perspektywy końca tygodnia widać jednak, iż w największym stopniu tydzień był wakacyjny i konsolidacyjny, choć dla indeksów amerykańskich też rekordowy. Przy braku innych zmiennych i zredukowanych wolumenach mówienie o wiarygodności technicznej zwyżek jest trudne, ale trzeba odnotować, iż w zakończonym tygodniu S&P500 wyznaczył nowe rekordy, odrobił całość strat z covid’owej bessy i wreszcie wyznaczył nowy, historyczny rekord szybkości odbudowania się rynku po bessie. Wątpliwości może wzbudzać fakt, iż nie byłoby tych rekordów bez dobrej postawy spółek technologicznych, które przejęły władzę nad rynkami i indeksami amerykańskimi w szczególności. Przyszłość zwyżki jawi się zatem jako uzależniona od kondycji jednego sektora, który może kontynuować wzrost niesiony optymizmem wobec jednak dalekiej od zakończenia pandemii, ale też coraz bardziej wyciągnięty na północ jawi się jako wyjątkowo zagrożony powrotem do średniej i bardziej racjonalnych wycen.

Dlatego w kolejnych kilku tygodniach warto liczyć się z ryzykiem korekty w USA, która – przy zaistnieniu – powinna rozlać się po rynkach światowych. W szerszej perspektywie patrząc warto pamiętać, iż na przełomie września i października pojawia się na giełdach okres pozycjonowania się graczy pod wzrostową zwykle końcówkę roku, a tym razem również pod to, co będzie działo się na giełdach w połowie przyszłego roku. W istocie rynki potrafią wyprzedzać wydarzenia w gospodarce w perspektywie 3 do 9 miesięcy, a połowę przyszłego roku można szacować jako wysoce prawdopodobny okres zakończenia pandemii w krajach rozwiniętych nawet bez wynalezienia skutecznej i szeroko dostępnej szczepionki. Dlatego na ewentualne spadki warto patrzeć z należytym dystansem i szukać wskazówek na temat tego, co będzie działo się w gospodarkach i spółkach w 2021 roku. Na dziś ten obraz można uznać za umiarkowanie optymistyczny, w którym centralnym punktem jest założenie, iż najgorsza faza zadyszki minęła, choć odbudowanie się do stanu przedpandemicznego zajmie zapewne więcej niż dwa czy trzy kwartały.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz