Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: W konsolidacji (Komentarz tygodniowy), 4.05.2021r.

Podziel się postem:

W ostatnim tygodniu globalne rynki akcji nie potrafiły znaleźć kierunku. Kosmetyczne zmiany głównych indeksów w skali tygodnia uzupełniły się z analogicznymi zachowaniami średnich w tygodniu poprzednim. W części przypadków nie obyło się bez wyznaczenia historycznych maksimów, ale mimo poprawiania rekordów więcej było konsolidacji niż poważnych ruchów. Rynki musiały oporować w kontekście stale obecnych pytań na temat propozycji podatkowych amerykańskiego rządu – zwłaszcza w odniesieniu do podatków od zysków kapitałowych – ale też danych makro i oczywiście wyników spółek, z których na plan pierwszy wybiły się raporty kwartalne tzw. technologicznych gigantów. W gronie największych obyło się bez niespodzianek. Liderzy rynku wpisali się w szerszy trend bicia zysku na akcje, ale już reakcje inwestorów były nieco umiarkowane. Sam fakt, iż w ostatnich dwóch tygodniach indeksy z Wall Street nie potrafią znaleźć powodów do kontynuacji zwyżek przy generalnie dobrym sezonie publikacji raportów kwartalnych wskazuje, wiele pozytywnych treści jest w cenach.


W istocie zarówno amerykański S&P500, jak i niemiecki DAX – indeksy z pewnych punktów symboliczne dla USA i Europy – od połowy kwietnia stoją właściwie w miejscu. Na zawieszenie średnich przy braku reagowania na dobre treści ze spółek można oczywiście patrzeć przez pryzmat potrzebnych korekt, nawet jeśli są to korekty bliższe konsolidacjom, ale też przez pryzmat uwzględnienia w cenach wszystkiego, co było do uwzględnienia przy rysującym się na horyzoncie powrocie gospodarek do działania w luźniejszych reżimach sanitarnych i w kontekście programów stymulujących konsumpcję i inwestycje. W praktyce ewentualne zakłady o kontynuację hossy stały się raczej zakładami o zwyżki w końcówce roku niż w bliskiej przyszłości. Dodatkowym elementem sprzyjającym czasowemu hamowaniu apetytów byków jest dobry początek roku na rynkach i wejście w maj z indeksami na poziomach najwyższych od początku roku. W praktyce rośną zachęty do realizacji zysków w ramach modelu sprzedaj w maju, by uniknąć śródrocznej korekty, która tym razem ma powody do materializacji z racji naprawdę optymistycznych wycen spółek i adekwatnych scenariuszy gospodarczych na przyszłość.


Niezależnie od potrzeby korekt scenariuszem bazowym na kolejne miesiące roku pozostaje zsynchronizowana kontynuacja hossy na głównych rynkach i założenie, iż popyt nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W istocie założenie jest szersze i sprowadza się do idei, iż nowy cykl gospodarczy jest we wczesnej fazie i przed rynkami wiele kwartałów gry w kontekście wzrostu gospodarczego. W takim układzie sił potencjalne korekty należy traktować jako sygnały dobre dla trendów wzrostowych i okazje do zakupów. Strategicznie rzecz ujmując zakładamy, iż bazowym modelem obecności na giełdach do końca roku jest brak pogoni za wzrostami, czekanie na cofnięcia i kupowanie na korektach. Ryzyk dla tej strategii należy szukać w możliwym zaostrzeniu dyskusji o redukowaniu pomocy dla gospodarek ze strony banków centralnych w postaci ograniczenia programów luzowania ilościowego, kolejnych fali pandemii, a nawet spekulacji o podwyżkach stóp procentowych na początku przyszłego roku. Na dziś jednak żaden z tych elementów nie rysuje się na horyzoncie, więc nie widzimy powodów do zmiany założenia bazowego o kontynuacji wzrostów.


Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Podziel się postem:

Dodaj komentarz