Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Tydzień jednego raportu (Komentarz tygodniowy), 22.06.2020r.

Podziel się postem:

 

Globalne rynki akcji mają za sobą tydzień jednego wydarzenia – reakcji na odczyt dynamik sprzedaży detalicznej w USA, która na sesji wtorkowej przesunęła większość indeksów na północ. Kolejne sesje sprowadziły się do zawieszenia w rejonach osiągniętych we wtorek. Tylko z tego powodu warto ostrożnie podchodzić do kreowania wniosków na temat przyszłości rynków. W istocie ostrożnie należy podchodzić również do danych makro, w których jest tak duża dawka szumu, iż część zwyczajnie ma niską wiarygodność, a większość będzie wcześniej czy później korygowana. Nie ma jednak wątpliwości, iż strona popytowa na rynkach posiliła się nadziejami na szybsze od obaw odbudowanie się gospodarek po pandemicznym zamieszaniu. Trudno w istocie o dane bardziej sprzyjające optymistycznym scenariuszom dla gospodarki niż optymizm amerykańskich konsumentów wyrażany wydawaniem pieniędzy w sklepach. Stąd potężne wzrosty na jednej sesji i utrzymanie poziomu na sesjach kolejnych.

Na zachowanie rynku w trakcie kolejnych sesji można patrzeć przez pryzmat oczekiwania na inne dane i nowe impulsy, który potwierdzałyby optymizm budowany na jednym odczycie. Niestety, pozostałe zmienne zakończonego tygodnia grały już podażowym obozie. Powrót przypadków zakażeń w Pekinie i zamknięcie części usług w poszczególnych dzielnicach stolicy Chin połączyły się z doniesieniami o wzroście zakażeń w USA w stanach, które najszybciej redukowały epidemiczne ograniczenia dla obywateli i biznesu. Nie brakowało głosów, iż w części regionów świata pojawiają się właśnie drugie fale zakażeń niosąc ryzyka nowych zamknięć i nowej fali problemów gospodarczych, które zatrzymały świat na przełomie I i II kwartału. Rynki zdobyły się jednak na wysiłek zignorowania tych ostrzeżeń, a przynajmniej na potraktowanie jako mniej ważnych od danych o sprzedaży detalicznej w USA. Inaczej mówiąc z dwóch scenariuszy – szybka odbudowa gospodarki i powrót elementów pandemii – inwestorzy wybrali pierwszy i kontynuowali swój zakład o dalsze wzrosty.

Niestety fundamenty przeczą oczekiwaniom inwestorów. Dane makro, jak wcześniej odnotowaliśmy, mają w sobie dawkę szumu, która będzie obecna na giełdach przez miesiące. Wszystko też wskazuje na to, iż odbudowanie się gospodarek z pandemii zajmie miesiące, a nie tygodnie, jak ma to miejsce w przypadku giełd. W istocie nawet szef Fed występując w amerykańskim parlamencie rysował raczej długą drogę powrotu do zdrowia gospodarczego niż szybką ścieżkę ożywienia. Na dziś jednak gracze uznali, iż trend jest ważniejszy od ostrzeżeń i kontynuują swoje optymistyczne zakłady. W najbliższych tygodniach wiara w odbudowę będzie musiała spotkać się z kolejnymi odczytami makro – w tym kluczowym z rynku pracy w USA za czerwiec, który pojawi się po skrajnie niewiarygodnym odczycie za maj. Następnym elementem będzie spotkanie inwestorów z wynikami spółek. Dziś wprost mówi się o mocnym oderwaniu się cen na rynkach od fundamentów, więc sezon publikacji wyników za II kwartał, który zdominuje środkową część lipca, należy uznać za okres ryzykowny dla giełd w perspektywie kolejnych kilku tygodni.

Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz