Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Szum przed sezonem wyników (Komentarz tygodniowy), 30.09.2019r.

Podziel się postem:

 

Globalne rynki akcji mają za sobą tydzień skupienia uwagi znanych i granych od dłuższego czasu tematach – od pytań o kondycję gospodarki po wojnę celną prowadzoną przez USA z resztą świata. Nowością były doniesienia z Waszyngtonu o rozpoczęciu przez większość demokratyczną w Kongresie prac nad impeachmentem prezydenta, który miał naciskać na obcy rząd, by ograniczyć szanse swoich konkurentów politycznych. W istocie nowym elementem był również kończący tydzień sygnał, iż amerykański rząd rozważa wydanie zakazu dostępu do amerykańskich rynków giełdowych spółkom chińskim i ograniczenie dostępu do rynku chińskiego spółkom amerykańskich. Pracom nad takimi działaniami zaprzeczył w weekend amerykański Departament Skarbu, ale szkody na rynkach zostały poczynione i między innymi dzięki piątkowemu cofnięciu amerykańskie średnie zakończyły tydzień spadkami.

Zasadnym wydaje się przyjęcie założenia, iż kolejna salwa w wojnie celnej pomiędzy Waszyngtonem i Pekinem jest raczej strategią negocjacyjną mającą na celu przymusić Chiny do rozmów handlowych zanim efekty wojny celnej ograniczą szanse amerykańskiego prezydenta na reelekcję, ale nie zmienia to faktu, iż nie przybliżają stron do ewentualnego porozumienia. Niemniej, władze chińskie potrzymały gotowość do uczestniczenia w zapowiedzianych wcześniej październikowych rozmowach w USA, więc efekty kończącego tydzień zamieszania można uznać za ograniczone. Na froncie wojen celnych trzeba jednak wspomnieć o rysującym się na horyzoncie konflikcie pomiędzy USA i Unią Europejską, którego centralnym punktem jest walka na rynku lotniczym. Kolizja Airbusa i Boeinga przeniosła się na szczebel rządowy i wszystko wskazuje na to, iż USA i EU zderzą się za chwilę zarzucając sobie wzajemnie nieuprawnioną pomoc dla dwóch największych firm lotniczych świata.

Trzecią zmienną, która rynki będą żyły w najbliższym czasie, jest procedura impeachmentu. Historia podpowiada, iż amerykańscy parlamentarzyści trzy razy uruchomili procedurę tego typu, ale tylko dwie miały miejsce w czasach, gdy można mówić o rynkach akcji w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Niestety, procedury impeachmentu wobec prezydentów Nixona i Clintona przypadły na tak skrajnie różne okresy gospodarcze, iż nie można reakcji rynków sprowadzić do wspólnego mianownika. W istocie zachowanie giełd w tym czasie miało większy związek z szerszymi trendami gospodarczymi, co wskazuje, iż procedury raczej nie miały wpływy na rynki lub miały wpływ pomijalny. Niemniej w bliskim terminie będzie trwała medialna gorączka wokół wojny parlamentarzystów z prezydentem USA i jakichś odprysków tego szumu można oczekiwać na rynkach.

Jeśli gdzieś szukać przeciwwagi dla politycznego zamieszania, które nie kończy się na USA, w poczekalni na uwagę czekają tlący się konflikt w Zatoce Perskiej i bezumowny Brexit, to należy spojrzeć w stronę zaczynającego się za chwilę sezonu publikacji wyników kwartalnych. W bieżącym tygodniu na plan pierwszy wybiją się jeszcze publikowane zawsze na starcie nowego miesiąca dane makro, ale w połowie miesiąca zacznie się gra w kontekście raportów kwartalnych, a później władzę nad nastrojami przejmą październikowe posiedzenia władz banków centralnych. Inaczej mówiąc, obserwowane w zakończonym tygodniu skupienia uwagi na polityce, geopolityce i wojnach handlowych powinno zacząć ustępować miejsca – lub chociaż znaleźć przeciwwagę – w tematach bardziej rynkowych i gospodarczych, z kluczową zmienną w postaci reakcji graczy na to, co najważniejsze na rynkach, czyli kondycja i perspektywy spółek.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz