Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Spotkanie z wynikami (Komentarz tygodniowy), 12.04.2021r.

Podziel się postem:

Poświąteczny tydzień na globalnych rynkach akcji zaczął się od odłożonej w czasie reakcji na comiesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy. Wzrost liczby etatów o ponad 900 tysięcy i spadek stopy bezrobocia do 6 procent mieściły się w widełkach prognoz analityków, ale ciche oczekiwania rynku były niższe i stąd dynamiczna zwyżka na otwarciu tygodnia, którą zastąpiły konsolidacje i dalsze wzrosty w końcówce. Bilansem jest wyznaczenie przez kluczowe indeksy nowych historycznych maksimów i ulokowanie się średnich, jak np. amerykański S&P500 czy niemiecki DAX nad psychologicznymi barierami – odpowiednio 4000 pkt. i 15000 pkt. Optymizm rynku wobec danych nie byłby możliwy bez spadku rentowności amerykańskiego długu, który przestał reagować na mocne dane makro w sposób znany z poprzednich tygodni. W efekcie mieszanka dobry danych i braku konkurencje ze strony rentowności podniosła apetyty na ryzyko, zaowocowała rekordami hossy oraz powrotem kapitału do spółek wzrostowych.


Naprawdę trudno jednak mówić o zaskoczeniu. Na progu poprzedniego tygodnia oczywistym było, iż świąteczne wyłączenie rynków przy jednoczesnej publikacji danych z rynku pracy w USA przesądzi o nastrojach w nowym tygodniu. Niewiadomą była reakcja, ale też mocne dane z rynku pracy tylko utwierdzają graczy w założeniu, iż nowy cykl gospodarczy i świat popandemiczny stają się faktem – przynajmniej w części krajów, a w innych są w perspektywie – co razem pozwala z optymizmem patrzeć na giełdy w szerszych perspektywach czasowych i pozycjonować się nie pod hossę, która potrwa kilka tygodni, ale może kilka lat. W krótszej perspektywie można oczekiwać jakichś korekt lub skonsolidowania ostatnich zwyżek w ramach nieco większej zmienności i mniej jednokierunkowego handlu, ale właśnie założenie, iż popandemiczna hossa potrwa, jak inne w historii przez wiele kwartałów jest głównym fundamentem optymizmu inwestorów.


W bieżącym tygodniu i dwóch kolejnych, optymizm inwestorów zostanie wystawiony na próbę i poddany testowi za sprawą spotkania z wynikami kwartalnymi spółek. Sezon będzie nietypowy. Zyski w indeksie S&P500 mają wzrosnąć o 24 procent przy wzroście przychodów o około 6 procent. Tak ułożona poprzeczka oczekiwać jest wynikiem tego, iż wzrost liczony będzie do pierwszego kwartału zeszłego roku, który w końcówce był kwartałem pandemicznego zamieszania. Zwyczajnie baza będzie niska. Jeszcze mocniej ten efekt będzie widać w kwartale drugim, ale i teraz interpretacja wyników będzie wymagała spojrzenia również na to, jak spółki radzą sobie z rosnącymi kosztami np. surowców i ograniczeniami w łańcuchach dostaw, które zapchały się między innymi z racji skokowego wzrostu popytu i szybszego od oczekiwań odbudowania się gospodarek z recesji pandemicznych. Nie można jednak zapominać, iż standardem – zwłaszcza na Wall Street – jest raczej zaskoczenie pozytywne niż negatywne. W każdym wypadku ewentualne korekty rynku warto będzie traktować jako okazje do zakupów pod kontynuację zwyżek.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Podziel się postem:

Dodaj komentarz