Aktualności Analizy Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Sezon wyników, 13.01.2020r.

Podziel się postem:

 

Pierwszy, dla wielu rynków pełny tydzień handlu 2020 roku okazał się wzrostowy i zdominowany przez wydarzenia polityczne. Odpowiedź Iranu na atak USA z poprzedniego tygodnia była dość standardowa i w dużej mierze odczytana jako obniżająca napięcie pomiędzy dwoma krajami. Kolejne dni pokazały, iż rynki miały racje uznając, iż gorąca faza sporu wchodzi w fazę negocjacyjną. Doniesienia serwisów prasowych sygnalizowały, iż kraje były w kontakcie po zabiciu irańskiego generała, a sam atak irańskiego wojska na bazy w Iraku miał zostać poprzedzony zapowiedziami ze strony rządu irańskiego. Analitycy wojskowi szybko doszli do wniosku, iż irańska armia strzelała tak, żeby temat dobrze wyglądał na lokalnym rynku politycznym i na tyle dokładnie, by nie było ofiar po stronie amerykańskiej. Efektem był skok indeksów na nowe rekordy w trendach lub wszech czasów oraz przedłużenie zwyżek kończących 2019 rok i zaczynających kolejny.

Z perspektywy końca tygodnia widać, iż wydarzeniem bez znaczenia okazały się dane z rynku pracy w USA. Z punktu widzenia rynków akcji i walut dane były zwyczajnie letnie. Sam odczyt Departamentu Pracy był czytelnie gorszy od oczekiwań na poziomie liczby etatów i dynamiki płac, ale wystarczająco dobry, by gracze mogli przyjąć dane jako podtrzymujące status quo w polityce monetarnej amerykańskiego banku centralnego. W istocie dane okazały się klasycznym odczytem bez znaczenia dla krótkookresowego układu sił i pozwoliły umieścić się scenariuszu średniookresowym jako poprawne, choć dalekie od budowaniu fundamentu pod fajerwerki optymizmu. Głównie z tego powodu można je uznać za poprawne, gdyż sprzyjają podtrzymaniu bazowego na 2020 rok założenia, iż Fed nie będzie musiał zmieniać polityki monetarnej w kolejnych kwartałach, a obecny poziom stóp procentowych pozostanie stabilny do końca roku.

W nowym tygodniu warto oczekiwać odnotowania przez rynki porozumienia pomiędzy Chinami i USA, które ma zostać podpisane w Waszyngtonie przez przedstawicieli rządów, ale nie samych prezydentów. Ważne będą również dane makro, ale naprawdę giełdy wejdą już w sezon publikacji wyników kwartalnych, który zacznie się raportami amerykańskich banków. W istocie plan zakłada publikację raportów przeszło 5 procent spółek z indeksu S&P500. W kolejnym tygodniu raporty na rynek wyśle blisko 10 procent spółek z indeksu S&P500, a kolejne dwa tygodnie stycznia zdominuje przeszło 250 raportów spółek z koszyka S&P500. W zarysowanym układzie tylko jakiejś nietypowe wydarzenia, np. geopolityczne lub zaskakujące dane makro będą w stanie odciągnąć uwagę rynku od skonfrontowania optymizmu z ostatnich tygodni z twardymi danymi ze strony spółek. W skrócie rzecz ujmując po fazie technicznej, którą charakteryzowało śledzenie psychologicznych i znanych wcześniej oporów, giełdy wejdą w fazę fundamentalną, w której wyceny będą konfrontowane z wynikami.

Bazowym scenariuszem na sezon wyników wydaje się być układ korekcyjny. Większość giełd, a zwłaszcza Wall Street, wchodzi w sezon publikacji raportów kwartalnych z wycenami wysokimi i jednak optymistycznymi. W efekcie sezon publikacji może i powinien stać się impulsem korekcyjnym, którego giełdy szukają, i którego nie mogą znaleźć. Nie udało się dzięki zamieszaniu wokół Iranu, może uda się przy publikacji raportów kwartalnych. W szerszej perspektywie scenariuszem bazowym na cały 2020 rok pozostaje kontynuacja hossy, ale już bez zeszłorocznego fajerwerku. W zarysowanym układzie korekty są okazjami do zakupów i dlatego spadki nie powinny wywołać poważnego zaniepokojenia graczy, a raczej zostać potraktowane jako okazja do przemodelowania portfeli, zrealizowania części zysków i szukania nowych okazji na rynku, który ma przed sobą perspektywę wzrostową i marsz na nowe historyczne maksima.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz