Aktualności Analizy Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Ryzyko korekty optymizmu (Komentarz tygodniowy), 17.08.2020r.

Podziel się postem:

 

Najważniejsze rynki akcji mają za sobą wakacyjny i dość spokojny, ale wzrostowy tydzień. Na większości dużych rynków pojawiły się mniejsze lub większe zwyżki indeksów. Do odnotowania jest głównie relatywnie słabsza postawa Nasdaqa Composite, który zyskał ledwie 0,1 procent przy zwyżce DJIA o 1,8 procent i wzroście S&P500 o 0,4 procent. Przeniesienia atmosfery z USA dało Europie podobne zachowania i DAX zyskał 1,8 procent. W zmianach procentowych kryje się mechanizm rotacji kapitału ze spółek technologicznych do bardziej konserwatywnych branż i stąd właśnie relatywnie słabsza postawa indeksów Nasdaq Composite i S&P500, w których udział nowych technologii był i jest (Nasdaq Compsite) lub stał się (S&P500) dominujący. Kontynuacja tej tendencji będzie zatem groźna dla części rynku, ale na dziś to raczej tylko ostrzeżenie niż poważny temat do zaniepokojenia.

Naprawdę miniony tydzień był ważny z zupełnie innego powodu. Kluczem do ocen tygodnia jest powrót S&P500 w rejon obserwowany ostatni raz 19 lutego, a więc w momencie wykreślenie najwyższego poziomu w historii i jednocześnie pierwszego dnia pandemicznej przeceny. Uwzględniając fakt, iż 18 lutego rynek był już dość mocno rozciągnięty jeśli chodzi o wyceny fundamentalne, to dziś – uwzględniając sytuację ekonomiczną po pandemii – jest wyciągnięty jeszcze bardziej. W efekcie inwestorzy muszą zacząć zadawać sobie pytania, czy hossa wspierana głównie płynnością ze strony banków centralnych jest uzasadniona i stabilna. Bez wątpienia jedną ze zmiennych jest zakończony sezon publikacji wyników kwartalnych, który był największym pozytywnym zaskoczeniem w historii. Spółki pobiły prognozy i zaskoczyły na plus, budując jednocześnie bazę pod zaskoczenie w skali całego roku, który miał być fatalny, a może okazać się znacznie lepszy od obaw.

Wątpliwości jawią się jako uzasadnione, ale też trudno nie pamiętać o fakcie, iż akcje właściwie nie mają dziś alternatywy. Większość banków centralnych pchnęła cenę kredytu – a zatem i możliwość zarabiania na lokatach – poniżej inflacji, która stale rośnie. W stagflacyjnym środowisku i przy nieperformującym w portfelach długu akcje jawią się jako jedyne miejsce, w którym kapitały mogą szukać zwrotu, a hossa sprzyja optymizmowi. Niestety, za tym mechanizmem kryje się ryzyko zbudowania bańki spekulacyjnej, która będzie ignorowała fundamenty i trwała tak długo, jak inwestorzy będą wierzyli jej trwanie. W praktyce więc warto liczyć się z ryzykiem korekty, ale też z optymizmem podchodzić do perspektyw giełd do końca roku. Klasyczny kalendarz podpowiada, iż potencjalne przeceny w sierpniu i wrześniu stają się zwykle okazjami do zakupów pod zwyżki z przełomu roku, więc ewentualne spadki można wykorzystać do zakładów o wyższe poziomy w grudniu i styczniu.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz