Aktualności Analizy Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Rynek dla tradera (Komentarz tygodniowy), 8.06.2020r.

Podziel się postem:

 

Globalne rynki akcji mają za sobą kolejny fantastyczny tydzień. Zwyżki głównych indeksów po kilka procent i wymarsz na nowe rekordy odreagowania, a w przypadku Nasdaqa 100 – indeksu amerykańskich blue chipów technologicznych – na nowe rekordy wszech czasów uzupełniły się z osłabieniem dolara i generalnie większą akceptacją dla ryzyka. Imponująca siła rynków miała miejsce w kontekście rosnących napięć rasowych w USA, które rozlały się falą demonstracji po wielu miastach świata. Efektem były masowe zgromadzenia ludzi, które zaprzeczały zaleceniom władz epidemiologicznych i rządom, budując solidny fundament pod kolejną falę zarażeń i faktyczne zniweczenie działań podjętych w celu ograniczenia pandemii. Kropkę nad i w tym tyglu optymizmu i wątpliwości postawiły piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy, który dosłownie zmiotły z ekranów wszystkie prognozy, a komentatorów i analityków postawiły w sytuacji, w której nie mieli narzędzi do analizowana kondycji gospodarki amerykańskiej.

Warto przez chwilę zatrzymać się nad piątkowym raportem z rynku pracy w USA, który był jednym z elementów zeszłotygodniowych zwyżek na giełdach. Dane o wzroście liczby etatów o 2,5 mln stały w silnym kontraście z prognozą spadku o 8 mln. Również stopa bezrobocia zamiast wzrosnąć do około 20 procent spadła do niemal 13 procent. Już skala pomyłki liczona dosłownie w milionach ludzi na rynku pracy wskazuje, iż w danych był jakiś błąd, a w najlepszym przypadku zmienna, która pozwoliła na taką pomyłkę. Szybko okazało się, iż część ludzi zaliczonych do pracujących zwyczajnie nie pracowała, a liczba wzrostu etatów wzięła się z faktu, iż pracodawcy zatrudnili pracowników których wcześniej zwolnili, bo ich pensje wziął na siebie rząd w ramach programu utrzymania etatów. W skrócie rzecz ujmując comiesięczny raport z rynku pracy był naprawdę tylko pozornym raportem z rynku pracy z pozorowanego rynku pracy. Żadne z wcześniejszych danych nie potwierdzają danych piątkowych i zwyczajnie nie warto przywiązywać do nich większej wagi.

Z punktu widzenia praktycznej obecności na rynku warto podzielić zachowanie giełd w krótkim terminie i tu oczywistością jest trading krótkookresowy, w zgodzie z aktualną sytuacją. W średniej perspektywie optymizm rynku – mimo radykalnego odłączenia giełd od realnych gospodarek – utwierdza nas w przekonaniu, iż nie warto gonić za wzrostami i skupiać się na korektach, która raczej wcześniej niż później pojawi się na giełdach z coraz bardziej rozciągniętymi wycenami. Obiektywnie rzecz biorąc rynki są dziś – na tle fundamentów – w jednym z najlepszych położeń w historii, a gospodarki stają przed perspektywą jednego z najgorszych uderzeń w historii. Inaczej mówiąc przepaść pomiędzy optymizmem inwestorów i kondycją gospodarek staje się coraz większa i tylko z tego powodu warto zachowywać dystans do jednego z najlepszych byczych rajdów w historii. Obrazowo rzecz ujmując to jest rynek dla traderów. Inwestorzy powinni szukać swojej okazji w korektach lub czekać na lepsze okazje cenowe, co zresztą robią tej klasy inwestorzy, co Warren Buffett, którzy sprzedaj optymizm rynku i zbierają gotówkę.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz