Aktualności Analizy Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Rośnie konkurencja dla akcji (Komentarz tygodniowy), 1.03.2021r.

Podziel się postem:

Tydzień na globalnych rynkach akcji został zdominowany przez wzrost rentowności długu. Na poszczególnych sesjach obraz mógł być inny, ale w finale właśnie rynek dług miał największy wpływ na nastroje. W końcówce tygodnia presja na rynkach akcji z tego kierunku była tak duża, iż większość indeksów zanotowała potężne tąpnięcia, których symbolem stały się spadki amerykańskiego Nasdaqa Composite o 3,5 procent i japońskiego NIKKEI o 4 procent na jednej sesji. W finale Nasdaq Composite oddał blisko 5 procent w skali tygodnia, co daje najgorszy od października tydzień indeksu utożsamianego z amerykańskim rynkiem spółek technologicznych. Słabość Wall Street rozlała się po świecie i stąd analogiczne, choć nie zawsze tak dramatyczne spadki na innych rynkach, na których mieszanka impulsu spadkowego z USA i ucieczka od ryzyka wymusiły na graczach zajęcie bardziej defensywnych pozycji oraz przyjęcia założenia, iż rynek długu nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.


Szukając wyjaśnienia zachowania giełd tylko w ramach rynkowego mechanizmu, wzrost rentowności długu oznacza, iż gracze pozycjonują się pod szybszy wzrost gospodarczy i związane z tym szybsze od obecnych zapowiedzi banków centralnych zakończenie fazy ultra luźnej polityki monetarnej. Dla inwestorów wypchniętych na rynek akcji zerowymi stopami procentowymi i niską – lub też zerową – rentownością długu oznacza to przymus łaskawszego spojrzenia na dług oraz bardziej krytycznego na akcje oraz oferowane przez akcje stopy dywidendy. Inaczej mówiąc, jeśli dług będzie płacił więcej z mniejszym ryzykiem niż akcje z wyższym ryzykiem, to posiadanie akcji w portfelach staje się może nie dyskusyjne, ale mniej atrakcyjne i stąd już tylko krok do zmiany proporcji w portfelach na korzyść rynku długu. No poziomie ocen trendów na rynku zeszłotygodniowe zamieszanie sprowadza się do powyższego mechanizmu i nie warto w tym szumie szukać wielu szerszych zmiennych.


W zarysowanym układzie sił można zadawać pytanie, na ile trwały jest zeszłotygodniowy skok rentowności i na ile duże ryzyko dalszego spadku cen długu i związany z tym wzrost atrakcyjności. Naszym zdaniem rynki przeceniają szybkość, z jaką banki centralne będą zacieśniały politykę monetarną. W efekcie warto oczekiwać znalezienia przez rynek punktu równowagi, a nie kontynuacji trendu – a zwłaszcza tempa wzrostu – w kolejnych tygodniach. Inaczej mówiąc, zakładamy spadek impulsów wysyłanych w stronę akcji przez rynek długu. Dodatkowo warto pamiętać, iż rentowności mają tendencje raczej do spokojnych zmian niż skoków takich, jak obserwowane w zakończonym tygodniu. Zamieszanie będzie zatem zmierzało do wyciszenia, a gracze na rynkach akcji będą mogli łaskawszym okiem spojrzeć na akcje mocno przecenionych spółek. Sam fakt, iż w trwającej hossie amerykańskie spółki technologiczne straciły po kilkanaście procent staje się zmienną, która będzie sprzyjała opanowaniu wyprzedaży.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Podziel się postem:

Dodaj komentarz