Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Rezerwa Federalne w centrum uwagi (Komentarz tygodniowy), 29.07.2019r.

Podziel się postem:

 

Globalne rynki akcji mają za sobą udany tydzień. Dobra atmosfera na Wall Street, gdzie S&P500 zakończył tydzień wyznaczeniem nowych rekordów wszech czasów, rozlała się po większości giełd świata. Pomagały również wyniki spółek, które były generalnie lepsze od oczekiwań i obaw. Wreszcie piątkowy szacunek dynamiki amerykańskiego PKB w II kwartale nie mógł być dla giełd lepszy – nie straszył radykalnym spowolnieniem i recesją, ale też nie był na tyle mocny, by straszył graczy wycofaniem się Fed z wycenionej przez rynek obniżki ceny kredytu na odbywającym się w zaczętym właśnie tygodniu posiedzeniu Federalnego Komitetu ds. Otwartego Rynku (FOMC). Właściwie jedynym elementem, który nie grał w byczym obozie był mniej gołębi od oczekiwań sygnał z Europejskiego Banku Centralnego, który położył się cieniem na rynkach w trakcie sesji czwartkowych.

Z perspektywy końca tygodnia doskonale widać, iż na giełdach walczą teraz o uwagę dwie zmienne – raporty spółek i oczekiwanie na zmiany w polityce banków centralnych. Każda gra jednak w popytowym obozie i stąd nowe rekordy wszech czasów w USA i dobra postawa rynków europejskich. Pomagają również ruchy walut. Mocniejszy dolar sprzyja cenom akcji na Wall Street, a słabsze euro pomaga obniżać wyceny europejskich eksporterów, którzy – jak pokazują zwłaszcza dane z niemieckiej gospodarki – operują w recesyjnym kontekście i minorowych nastrojach. W takim kontekście, co zrozumiałe, nieco słabiej radzą sobie rynki wschodzące, którym szkodzi głównie mocniejszy dolar, ale też coraz bardziej oddalające się porozumienie handlowe pomiędzy Chinami i USA. Wprawdzie konflikt nie ulega zaostrzeniu, jak w maju, ale też nie zdaje się zmierzać do szybkiego rozwiązania.

W zaczynającym się tygodniu na światowych rynkach warto oczekiwać przedłużenia gry na bazie zmiennych znanych z poprzedniego tygodnia. Dzielące na połowię tydzień posiedzenie FOMC będzie walczyło o uwagę z wynikami spółek – kolejna setka raportów z indeksu S&P500 zwyczajnie nie pozwoli odpocząć od kondycji firm – ale to właśnie posiedzenie FOMC jawi się jako najważniejsze. Przyczyna jest dość banalna. Fed naprawdę nie ma powodów, by obiecywać rynkom wiele na przyszłość. Dwie obniżki ceny kredytu jawią się jako potencjalnie możliwe, żeby ożywić inflację i zbliżyć wzrost cen do pożądanego celu, ale kondycja rynku pracy, a więc druga część mandatu Fed, zwyczajnie nie zmusza do radykalnych kroków, jak skokowa obniżka stóp procentowych o 50 punktów bazowych, o której fantazjowano jeszcze w połowie czerwca. Dlatego w środę warto oczekiwać nieco większej zmienności, nawet jeśli rynki w 100-procent wyceniły fakty, które pojawią się ze strony Fed.

W nieco dłuższej perspektywie środowe posiedzenie FOMC jawi się jako ostatnie ważne wydarzenie przed okresem wyciszenia wakacyjnego, które zwykle spotyka Wall Street w sierpniu i rozlewa się po świecie mniejszą aktywnością na większości rynków. Kolejne posiedzenia władz monetarnych USA i Europy będą miały miejsce dopiero we wrześniu, a sezon publikacji wyników kwartalnych za chwilę dobiegnie końca. Oczywiście dane makro będą uważnie śledzone, nie tylko z pytaniami o politykę banków centralnych, ale też z pytaniami o kondycję globalnej gospodarki. Jednak sam fakt, iż przed kolejnym posiedzeniem FOMC pojawią się dwa raporty z rynku pracy w USA, pozwoli zachować nieco dystansu do sierpniowych publikacji i odpocząć od gry budowanej na nadziei, iż banki centralne przedłużą ożywienie gospodarek i powstrzymają giełdy przed bessą, która byłaby nieunikniona w przypadku skoordynowanej recesji.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz