Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Przesunięcie uwagi na spółki (Komentarz tygodniowy), 16.04.2018r.

Podziel się postem:

 

 

W zakończonym tygodniu globalne rynki akcji zakończyły fazę skupienia uwagi na kondycji gospodarki i niepewności związanej z potencjalnymi wojnami celnymi, jakie mogłyby zachwiać światowym handlem i poszczególnymi sektorami oraz spółkami. Coraz głośniejsze sygnały ze strony Białego Domu, iż szum wokół ceł jest w sumie tylko przygotowaniem pola do negocjacji oraz bardzo racjonalna odpowiedź Chin, iż rząd w Pekinie będzie dążył do większego otwarcia chińskiej gospodarki złagodziły niepewność i redukowały odpowiedź rynku na wzrost napięcia geopolitycznego wokół Syrii, gdzie konflikt coraz bardziej przypomina klasyczną proxy war, w której USA i sojusznicy walczą o wpływy z Rosją. Rynki akcji przyjęły bez emocji dane makro i sygnały z Fed, co jeszcze w lutym uruchomiło poważną korektę.

W sumie tydzień sprowadził się głównie do czekania na sesje piątkowe, które zostały zdominowane przez początek sezonu publikacji wyników kwartalnych amerykańskich banków. W ostatnich latach sektor przejął na siebie rolę otwierającego sezon wynikowy i pierwsze raporty trudno nazwać rozczarowaniem. Trzy duże banki JPMorgan Chase, Wells Fargo i Citigroup, generalnie ogłosiły wyniki lepsze od oczekiwań, ale reakcje inwestorów były dość stonowane. Wprawdzie właśnie w piątek pojawiły się obawy przed atakami rakietowymi USA na Syrię, ale trudno uznać zmienną jako przyczynę słabszego od rynku zachowania banków po lepszych od oczekiwań raportach kwartalnych. Reakcja inwestorów zawiera w sobie element realizacji zysków, która ostrzega, iż poprzeczka oczekiwań inwestorów może być postawiona wyżej od prognoz analityków.

Po piątkowej reakcji inwestorów widać, iż sezon wyników będzie pod wieloma względami nietypowy. Wprawdzie rynki wchodzą w sezon publikacji raportów kwartalnych po mocnej korekcie, ale każdy raport musi być czytany z różnych punktów widzenia. Pierwszym będzie przymus oddzielenia tego, co jednostkowe – czytaj efektów zmian w podatkach, które skokowo wpłynęły na bilanse, ale nie będą wpływały z podobną dynamiką w przyszłości – od tego, co stałe. Całość będzie uzupełniał szum związany ze strategiami spółek odnośnie tego, co zrobić z zyskami zwiększonymi przez spadek opodatkowania. Starczy powiedzieć, iż dzięki obniżce podatków średni wzrost zysków w S&P500 ma wynieść około 18 procent, ale przynajmniej 30 procent z tego będzie efektem korzystnych zmian w podatkach. W praktyce więc wzrost zysków wypracowany przez dynamikę biznesów będzie zbliżony do 11 może 12 procent, a więc bez fajerwerków.

Zapewne część spółek zechce zwrócić pieniądze inwestorom w postaci dywidend, a inne przez skup akcji z rynku. Kolejne będą prezentowały prognozy na przyszłość w nowym układzie podatkowym. W praktyce więc każdy raport będzie w pewnym sensie inny i każdy będzie wymagał wspomnianego wyżej oddzielenia zmiennych jednorazowych, do rysujących się trendów. Warto również pamiętać, iż marcowo-kwietniowe cofnięcie na giełdach było spowodowane głównie zamieszaniem w sektorze nowych technologii, który ma sporo strat do odrobienia, a właśnie sektor technologiczny był tym, który w bliskiej przeszłości bił rynkowe oczekiwania. Trzeba również wspomnieć o sektorze surowcowym, z akcentem na paliwa, któremu będzie pomagała zwyżka cen ropy. W naszej ocenie ewentualne cofnięcia w sezonie wyników warto wykorzystać do spojrzenia na amerykańskie banki, spółki surowcowe i właśnie technologiczne.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz