Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie Serwis poleca

Rynki zagraniczne: Pretekst do korekty (Komentarz tygodniowy), 26.04.2021r.

Podziel się postem:

Miniony tydzień na globalnych rynkach został zdominowany przez nastroje korekcyjne. W istocie po wykreśleniu przez wiele najważniejszych indeksów historycznych maksimów i spotkaniach z psychologicznymi barierami w tygodniu poprzednim, wejście w nowy odbyło się w asyście presji podażowej, która zaowocowała solidarnymi cofnięciami średnich. Po drodze gracze musieli dzielić uwagę pomiędzy czasami doskonałe dane makro i nie tak doskonałe na tle wycen wyniki spółek, by w końcówce zostać zmuszonym do spekulacji o szokującej i skokowej podwyżce stopy opodatkowania zysków kapitałowych w USA dla najbogatszych inwestorów. W finale udało się jednak ograniczyć zakres korekty i zamknąć notowania skromnymi spadkami średnich przy jednoczesnym podtrzymaniu kontaktu najważniejszych indeksów z historycznymi maksimami. Bilansem jest tydzień konsolidacyjny, który pozwala wejść w kolejny tydzień w ramach tego samego układu sił, czyli z radarami nastawionymi na wyniki spółek przy jednoczesnym śledzeniu danych makro.


Przez chwilę warto zatrzymać się na tym, co tak wystraszyło rynki – czyli propozycją podatkową prezydenta USA. Wzrost podatków z 20 do blisko 40 procent od 1 mln dolarów wydaje na tyle szokujący, iż już teraz można założyć trudność w przepchnięciu nowego prawa przez dwie izby parlamentu. W istocie część przedstawicieli Partii Demokratycznej zdążyła już zdystansować się do propozycji, co ogranicza szanse na zmiany na tym polu. Niemniej, w badaniach przeprowadzonych przez tygodnik Barron’s – zanim propozycja została upubliczniona – właśnie ryzyko podwyżek podatków było na trzecim miejscu największych ryzyk dla rynków akcji w bliskiej przyszłości. Wyżej szacowane były tylko ryzyka wzrostu stóp procentowych i powrotu pandemii za sprawą nowych wariantów wirusa odpornych na szczepienia. Na liście obaw podwyżka podatków uplasowała się wyżej od inflacji, zmian w polityce monetarnej i wreszcie wysokich wycen spółek. Inwestorzy zdawali sobie zatem sprawę z ryzyka ze strony podwyżki podatków i stąd między innymi nerwowa i korekcyjna reakcja na sygnały z Waszyngtonu.


Patrząc na zeszłotygodniowe zamieszanie z punktu widzenia układu sił na giełdach szum wokół podwyżki podatków w USA jawi się raczej jako pretekst niż powód wyprzedaży. Giełdy w ostatnim czasie operowały w skrajnymi optymizmie, a część indeksów znalazła się na poziomach niedalekich od prognoz dla położeń w końcówce roku. Optymizm uzasadniały dane makro, które wskazują na mocne odbicia po pandemii i powrót życia gospodarczego do normalności. Niemal wszystko, co dobre zostało jednak uwzględnione w cenach i w takim układzie sił potrzeba było tylko impulsu, który wyzwoliłby korektę. W finale tygodnia okazało się, iż na poważniejszą korektę trzeba jeszcze ciągle czekać, ale w naszej ocenie giełdy stają przed obowiązkiem jakiegoś policzenia się na niższych poziomach, by pojawiła się przestrzeń do kolejnej fali wiarygodnych i uzasadnionych wzrostów w końcówce roku. Dlatego zakładamy, iż w bliskiej perspektywie rynki będą szukały korekty lub konsolidacji, które staną się okazjami do zakupów pod nową falę zwyżek. W takim układzie strategią bazową jest stale kupowanie korekt – im głębszych, tym lepiej.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Podziel się postem:

Dodaj komentarz