Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Popyt szuka swojej szansy (Komentarz tygodniowy), 8.03.2021

Podziel się postem:

Globalne rynki akcji mają za sobą kolejny tydzień gry w cieniu wzrostu rentowności i pozycjonowania się pod zmianę fundamentalną w postaci większej atrakcyjności spółek, których biznesy postrzegane są jako silniej powiązane z koniunkturą gospodarczą. W efekcie stale elementem dominującym – zwłaszcza na Wall Street – była ucieczka kapitałów ze spółek technologicznych w stronę spółek klasycznej gospodarki. Efektem były wzrostowe zakończenia tygodnia przez DJIA i S&P500 oraz spadkowe przez Nasdaqa Composite. Zwyżką zakończył tydzień również niemiecki DAX, więc jeśli wyciąć z obrazu Nasdaqa Composite, to ostatnie pięć dni na rynkach było sumarycznie raczej wzrostowe niż spadkowe. Nie ma jednak wątpliwości, iż giełdom szkodził rynek długu, który zdominował końcówkę lutego, jak i początek marca. Naprawdę jednak, tydzień na Wall Street tydzień trzeba podzielić na spadkowy i wzrostową końcówkę, która tylko w przypadku Nasdaqa Composite przyniosła odbicie o imponującym rozmiarze. Indeks utożsamiany ze spółkami technologicznymi tracił ponad 2,5 procent, a skończył rozdanie zwyżką większą niż 1,5 procent. Efektem jest zredukowanie cofnięcia od ostatniego szczytu z -12,5 procent do -8,8 procent.


Patrząc tylko na zachowanie Nasdaqa można bez problemu założyć, iż korekta była już na tyle głęboka, iż przyciągnęła kapitały na rynek pozycjonujący się pod dalszy wzrost gospodarki. Pochodną powinien być mniej jednokierunkowy handel na rynku amerykańskich spółek technologicznych, który trwał od polowy lutego. Zapewne nie skończy się prostym odbiciem typu V i nie braknie również zmienności, ale przecena o ponad 10 procent na rynku w hossie zawsze jest wystarczająco duża, by kupujący szukali swojej szansy. Warto jednak liczyć się z nieco bardziej selektywnym podejściem graczy. Ci, którzy zostali zmuszeni do sprzedania spadkami nie wrócą szybko w ten sam segment. Fundamentalnie zorientowani gracze mogą oczekiwać na kolejną przecenę i dalsze uatrakcyjnienie wycen. Wreszcie wszyscy muszą brać pod uwagę efekty zmiany fundamentalnej w postaci spadku atrakcyjności akcji, gdy dług zaczyna konkurować z papierami udziałowymi stopą rentowności. W skrócie rzecz ujmując, gdy dług płaci 1,5 procent, to stopa dywidendy na poziomie 2 procent nie jest tym samym, czym była, gdy dług płacił zero.


W szerszej perspektywie warto jednak pamiętać, iż dług płacący zero jest raczej wyjątkiem niż regułą. Ostatnie lata mogą przeczyć takiej tezie, ale nie można zaprzeczyć faktom, iż nawet wyższa rentowność długu nie przeszkadzała rynkom akcji szukać zwyżek, a inwestorom lokować środki w akcjach. Niezależnie od tego, jak bardzo potanieje jeszcze inwestowanie w najbezpieczniejszy dług świata, rynki akcji oferują historycznie zwroty znacznie wyższe niż dług i ten element warto brać pod uwagę, gdy czyta się pesymistyczne scenariusze. Wzrost rentowności nie skończy hossy. Wymusi tylko wzajemne ułożenie się rynków ze sobą w nowej relacji. W efekcie podtrzymujemy nasze założenie, iż popyt na rynkach rozwiniętych nie powiedział ostatniego słowa – w istocie niemiecki DAX w zeszłym tygodniu wyznaczył nowe, historyczne maksima – i korekty oraz spadki będziemy uznawali za okazje do zakupów pod przyszłe wzrosty. Możliwe, iż kolejne kilka miesięcy nie przyniesie spektakularnych zwyżek, a więcej trendu bocznego, ale potencjalne spadki będą okazjami do zagrań pod dobrą końcówkę roku.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Podziel się postem:

Dodaj komentarz