Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Ostrożnie z optymizmem (Komentarz tygodniowy), 10.06.2019r.

Podziel się postem:

 

W zakończonym tygodniu przez największe rynki akcji przetoczyła się fala odreagowania majowej przeceny. Najważniejszym elementem nie był jednak optymizm przeciwstawiany wcześniejszemu pesymizmowi, ale wątpliwej jakości zakład rynku z rzeczywistością, której centralnym punktem była gra w modelu „im gorzej, tym lepiej”. Słabe dane makro były interpretowane jednoznacznie jako przybliżające obniżkę ceny kredytu przez amerykański bank centralny i generalnie nową fazę w polityce monetarnej w USA, która ma zakończyć okres podwyżek stóp procentowych. Bilansem wyzwolonego optymizmu były kilkuprocentowe wzrosty najważniejszych średnich. W przypadku S&P500 udało się ugrać zwyżkę o 4,4 procent i faktycznie zakończyć fazę majowej przeceny przełamaniem trendu, który rozpoczął się chwilę po wyznaczeniu przez indeks nowego rekordu wszech czasów.

Świat dość ślepo podążył za odbiciem w USA nie zadając ważnego pytania, czy sens ma budowanie zwyżek w kontekście słabych danych makro i zmiany w polityce monetarnej, której efekty będą odczuwalne w gospodarce najwcześniej za dwa, jeśli nie za cztery kwartały. Inaczej mówiąc inwestorzy kupili przyszłe obniżki stóp procentowych w USA, których cykl może zacząć się dopiero w końcówce lipca i których efekty będą widoczne w gospodarcze w przyszłym roku, gdy dane makro ostrzegają, iż w II kwartale gospodarka amerykańska złapała zadyszkę wywołaną między innymi otwarciami wojen celnej i technologicznej pomiędzy USA i Chinami. Co ważne, wszystko wskazuje na to, iż w II kwartale na amerykańskim rynku akcji pojawi się recesja wynikowa, której centralnym punktem będzie nie tylko wysoka baza zbudowana na obniżkach podatków w zeszłym roku, ale też zwyczajne ograniczenie dynamiki wzrostu gospodarczego, które widać w danych płynących z gospodarki.

W zarysowanym układzie zeszłotygodniowe odbicie jawi się jako budowane raczej na przesadnej reakcji graczy, którzy skupili się na krótkookresowych szansach, jednocześnie odkładając średniookresowe perspektywy na przyszłość. Naszym zdaniem, poza spekulacyjnymi zagraniami, warto zachować dystans do okazanej w zeszłym tygodniu siły rynków i nie angażować się we wzrosty, do czasu, aż inne dane nie pokażą efektów majowego spowolnienia gospodarczego wywołanego już nie tylko wojnami celnymi, ale też napięciami w gospodarkach. Stale trzeba mieć na uwadze ryzyko wejścia na rynek w późnej fazie cyklu gospodarczego i w późnej fazie 10-letniego rynku byka. Na chwilę obecną stale więcej jest wątpliwości, co do kondycji światowej gospodarki w przyszłym roku niż jednoznacznych wskazań, iż wzrost gospodarczy zostanie utrzymany.

W drugim przypadku korekty byłyby okazjami do zakupów, ale scenariuszem bazowym na czerwiec pozostaje przekonanie, iż giełdy mają ciągle więcej powodów do cofnięć i pogłębienia majowych przecen niż do szukania powrotu indeksów na rekordy wszech czasów w przypadku Wall Street czy roczne maksima w przypadku rynków europejskich. Podtrzymujemy nasze założenie, iż czerwiec przyniesie sporo zamieszania między innymi za sprawą posiedzenie FOMC, ale też spotkania grupy G20. Nie bez znaczenia będą też wybory nowego szefa brytyjskiej Partii Konserwatywnej, który zapewne zostanie nowym premierem. Z tego kierunku spodziewamy się nowej dawki niepewności, co do kształtu i dynamiki wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i nowego konfliktu pomiędzy Londynem i Brukselą, napędzanego dynamiką procesu politycznej w Zjednoczonym Królestwie.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz