Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Optymizm potwierdzony rekordami (Komentarz tygodniowy), 7.12.2020r.

Podziel się postem:

 

Globalne rynki akcji mają za sobą kolejny wzrostowy tydzień. W przypadku Wall Street wzrosty głównych indeksów połączyły się z kreśleniem nowych historycznych maksimów. Kluczową zmienną był optymizm inwestorów wobec kondycji gospodarek po pandemii, który pozwalał ignorować również słabe dane makro. Ostatni element był równoważony przez stale obecne spekulacje o wdrożeniu nowych programów stymulujących, które przekładały się na osłabienie dolara – i związane z tym umocnienie euro – oraz większe apetyty na ryzyko. Bilansem jest rozejście się średnich amerykańskich z europejskimi. Pierwszym pomagała słabość dolara, a drugim szkodziła siła euro, ale i w Europie bliżej było do konsolidacji ostatnich zwyżek niż naprawdę poważnej przeceny na bazie siły wspólnej waluty. W istocie różnice w zmianach procentowych pomiędzy Europą i USA dają się sprowadzić głównie do relacji pomiędzy walutami na eurodolarze, ale bez poważnych szkód dla cen Starego Świata.

Z perspektywy końca pierwszego tygodnia grudnia i tradycyjnie publikowanych na starcie każdego miesiąca danych makro, trudno mówić o tym, by raporty wniosły nowe elementy do układu sił. Dla wszystkich oczywistością jest i było, iż drugie fale pandemii i powrót ostrych reżimów sanitarnych musiały przełożyć się na spadek aktywności gospodarczej. Efekty widać nie tylko po czytelnie słabszych danych z amerykańskiego rynku pracy, ale i w danych, które wprost lub pośrednio odwołują się do kondycji konsumentów, jak np. część usług. Z punktu widzenia przemysłu obraz jawi się jako lepszy i wskazuje, iż również w tych segmentach gospodarki pojawiają się już elementy nowego rozdania w świecie po pandemii. Stąd między innymi odporność giełd na słabsze dane makro. Naprawdę jednak dane słabe nie były tak słabe, by straszyły jakimiś poważnymi zadyszkami, ale na tyle słabe, by pozwalały oczekiwać zaangażowania rządów i banków centralnych w budowanie ożywienia.

Zarysowany układ przesądza właściwie o dwóch elementach. Pierwszym jest przekonanie inwestorów, iż ze spokojem można pozycjonować się pod ożywienie gospodarcze w 2021 roku, a więc zakładami wyprzedzać wydarzenia w gospodarkach za sześć do dziewięciu miesięcy. Drugim jest szybowanie amerykańskich indeksów na historycznych maksimach, które sygnalizuje dobre momentum i zwyczajnie pozwala zakładać, iż do końca roku giełdom nie stanie się większa krzywda, Nie można również wykluczyć tradycyjnego dla okolić świąt i przełomu roku finalnego optymizmu, który może znaleźć poważniejszą korektę dopiero w lutym. Oczywiście nic nie jest przesądzone. Rynki potrafią zaskakiwać, ale miniony tydzień wpisuje się we wcześniej publikowane w tym miejscu założenia, iż perspektywy wobec cen akcji na giełdach lokują się optymistycznie zarówno w krótkiej, jak i w średniej perspektywie czasowej. W skrócie rzecz ujmując naszym bazowym scenariuszem dla rynków rozwiniętych stale lokuje się w modelu kontynuacji hossy.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz