Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Oddech przed spotkaniem z Fed (Komentarz tygodniowy), 17.09.2018r.

Podziel się postem:

 

W zakończonym tygodniu globalne rynki akcji nie miały wielu nowych treści do uwzględnienia w cenach, ale na Wall Street bez większej trudności uwaga została przesunięta z zamieszania wokół wojen celnych na kondycję gospodarki. Bykom pomagały optymistyczne dla giełd akcji dane makro. Lepsze od oczekiwań odczyty dynamiki produkcji przemysłowej w USA połączyły się najwyższym od 2004 roku odczytem indeksu nastroju konsumentów (Michigan Sentiment) oraz niższymi od prognoz dynamikami inflacji i sprzedaży detalicznej. Jak zawsze, na dane można było spojrzeć z dwóch punktów widzenia, ale inwestorzy wybrali interpretację optymistyczną, w której słabsza presja inflacyjna miałaby zmniejszyć presję na amerykański bank centralny i zredukować dynamikę zacieśniania dostępności kredytu.

Ważnym elementem były doniesienia, iż USA i Chiny rozmawiają na temat uregulowania sporów handlowych, choć w końcówce tygodnia na rynku pojawiło się kolejne ostrzeżenie z Waszyngtonu, iż plan wprowadzenie ceł na chińskie towary jest zawieszony, a nie odłożony na półkę. Gracze stale traktują sygnały amerykańskiego prezydenta w kategoriach strategii negocjacyjnej i okresowo rynki mogą skupiać się na innych tematach, jak potencjalna mniejsza presja na rynki wschodzące ze strony mocniejszego dolara i mniejsze ryzyka rozlania się kryzysu z izolowanych dziś epizodów na całość emerging markets. Nie ma jednak wątpliwości, iż tydzień był w sumie dość senny i w dużej mierze zdominowany przez impulsy, od których trudno oczekiwać trwałego wpływu na rynki.

W istocie giełdy znalazły się w okresie przejściowym, którego częścią jest czekanie na wrześniowe posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, który będzie musiał odnieść się do ostatnich odczytów za amerykańskiej gospodarki. Jeśli Fed spojrzy na opublikowane ostatnio dane w kategoriach ostrzeżenia, to zasadnym wydaje się oczekiwanie sygnału, iż ścieżka zacieśniania kredytu będzie mniej stroma od prognoz i pod znakiem zapytania stanie – wyceniana dziś na blisko 80 procent – podwyżka stóp procentowych na grudniowym posiedzeniu FOMC. W praktyce z nad giełd odsunąłby się wówczas cień obaw, iż Fed dołożył sobie trzeci mandat w postaci rozbrajania polityką monetarną baniek spekulacyjnych i wrócił do godzenia stabilności cen z pełnym zatrudnieniem.

W zarysowanym układzie zasadnym jest założenie, iż w bliskiej perspektywie – pomijając oczywiście ryzyka związane z wojnami celnymi – właśnie polityka Fed i odbywający się w połowie października sezon publikacji wyników kwartalnych będą najważniejszymi zmiennymi kształtującymi układ sił na rynkach. Z kronikarskiego obowiązku należy odnotować, iż stale zasadnym jest założenie, iż wrzesień nie będzie okresem fajerwerków optymizmu. Wprawdzie DJIA zaprzecza historii i po dwóch tygodniach września rośnie o przeszło 1 procent, ale już S&P500 notuje ledwie kosmetyczne przesunięcie, a Nasdaq Composite razem z Europą traci na wartości. Zmiany wynikają raczej z przesunięć w portfelach niż okazanej siły popytu, który zaprzeczałby kalendarzowej anomalii. Stale podtrzymujemy nasze założenie, iż wczesna jesień jest okresem pozycjonowania się rynków rozwiniętych pod końcówkę roku, a na fazą bicia rekordów.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz