Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Od impulsu do impulsu (Komentarz tygodniowy), 23.09.2019r.

Podziel się postem:

 

Zakończony tydzień na rynkach akcji miał należeć do Rezerwy Federalnej i – tylko w pewnym sensie – tak się stało. Środowa decyzja FOMC o obniżce ceny kredytu i wstrzymaniu się od pesymistycznych prognoz na przyszłość została przyjęta jako tzw. jastrzębia obniżka stóp procentowych, którą rynki najpierw przyjęły dość nerwowo, by szybko przesunąć uwagę na inne tematy tygodnia. W istocie z perspektywy końca tygodnia nie komunikat FOMC jawi się jako najbardziej cenotwórczy, ale zamieszanie na rynku ropy wywołane atakami na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej oraz sprzeczne doniesienia z frontu wojny celnej. Nie ma jednak wątpliwości, iż każdy z elementów będzie miał znaczenie dla przyszłości rynków i kondycji globalnej gospodarki. Dlatego na każdy z elementów warto spojrzeć przez pryzmat perspektyw na przyszłość.

Ropa, która na starcie tygodnia skoczyła na północ o 15 procent i zbudowała giełdom poniedziałkowe otwarcia, jawi się jako element dziś już opanowany. Arabia Saudyjska zdaje się zmierza do szybkiego odbudowania podaży surowca, a zapowiedź pomocy militarnej dla kluczowego producenta ropy na świecie będzie sprzyjała ograniczeniu potencjalnych ataków w przyszłości. Niemniej, zwiększenie obecności militarnej USA w rejonie Zatoki Perskiej nie sprzyja obniżeniu napięcia geopolitycznego w regionie. Sama zapowiedź kolejnych sankcji skierowanych w stronię Iranu zaostrza i taką gorącą sytuację, więc temat powrotu produkcji ropy na poziomy sprzed ataków zwyczajnie nie rozwiązuje tematu i warto liczyć się z nowymi zmiennymi, które będą sprzyjały budowaniu awersji do ryzyka. Na dziś jednak można mówić o opanowaniu szoku i ograniczeniu wpływu skoku cen ropy na rynki akcji.

Chronologicznie, drugą zmienną, która kształtowała nastroje na rynkach akcji była decyzja FOMC o obniżeniu ceny kredytu i podtrzymaniu optymistycznych prognoz gospodarczych na przyszłość. Członkowie Fed solidarnie uznają, iż w kolejnych kilkunastu miesiącach recesji w USA nie będzie, inflacja pozostanie poniżej celu, ale nie będzie też zagrożeń deflacyjnych. Wreszcie stopa bezrobocia będzie niska. W praktyce Fed będzie mógł spokojnie kształtować politykę monetarną dopasowując się do napływających danych. Inaczej mówiąc komunikat FOMC mówi, iż Fed stale operuje w modelu korekty polityki monetarnej w ramach trwającego trendu zacieśniania, a nie w układzie zwrotu na pozycje akomodacyjne. Temat jest o tyle ważny, iż rynki operują w oczekiwaniu na obniżki ceny kredytu, które mogą nie mieć miejsca, gdy akcje drożały na fali oczekiwań, iż Fed będzie stymulował płynność pieniądza w gospodarce.

Trzecią zmienną były doniesienia z frontu wojny celnej. Kilka gestów ze strony Pekinu i Waszyngtonu, w tym tak ważne, jak ograniczenie skali obciążeń celnych sprzyjały popytowi i pomagały ograniczać wpływ jastrzębich doniesień ze strony Fed. Niestety, rynek ciągle reaguje nerwowo na każdą zmienną z tego kierunku. W piątek w USA – już po zamknięciu giełd europejskich – pojawiło się w mediach branżowych doniesienie, iż przedstawiciele Chin odwołali wizytę w Montanie na farmach rolnych. Efektem były skokowe obsunięcia indeksów amerykańskich, które przesądziły o wynikach dnia. W istocie S&P500 w kilka minut zamienił wzrost na spadek, którego właściwie nie odrobił do finału sesji. Niezależnie od śmieszności tego zdarzenia, zachowanie rynków wskazuje, iż również z frontu wojny celnej ciągle mogą płynąć podażowe sygnały i tak długo, jak nie będzie konkretów na temat umowy handlowej Chiny-USA, tak długo giełdy będą kupowały nadzieje i sprzedawały obawy.

W zarysowanym układzie sił w bliskiej przyszłości temat obniżek stóp procentowych będzie wyceniany na bazie kolejnych publikacji makro i na tym polu rynki skazanie są na grę od raportu do raportu. W przypadku negocjacji handlowych z Chinami każdy news będzie zapewne wpływał na nastroje i każde doniesienia będą interpretowane z pytaniem, czy prezydent Trump i jego administracja zdążą zakończyć wojnę handlową, zanim recesyjne spowolnienie przeniesie się na poziom konsumentów, którzy są ostatnim elementem w gospodarce amerykańskiej nie będącym na ścieżce prowadzącej do recesji. W nieco szerszej perspektywie, przez którą należy rozumieć kilka tygodni, klucz do przyszłości giełd trzyma zbliżający się sezon wyników kwartalnych. Październik będzie testem optymizmu rynku okazanego w kontrze do pogarszającej się sytuacji gospodarczej i pozwoli ocenić na ile rynki mają szanse na dobrą końcówkę roku.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz