Aktualności Analizy Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Oczekiwana korekta (Komentarz tygodniowy), 23.08.2021r.

Podziel się postem:

W zakończonym tygodniu notowania na globalnych rynkach akcji zdominowała reakcja na środową publikację protokołów z ostatniego posiedzenia FOMC. Wydarzenie w największym stopniu oczekiwanie – sygnał, iż Fed skłania się do rozpoczęcia redukowania programu luzowania ilościowego w IV kwartale bieżącego roku  – zostało przyjęte z poważną przesadą. Indeksy w USA spadły dynamicznie już w środę, a reszta świata rozwiniętego przejęła pałeczkę w sztafecie zaniepokojenia i tąpnęła w czwartek. W piątek Wall Street doszła jednak do wniosku, iż hossa obowiązuje, a przeceny są okazjami do zakupów. Kupowanie na korekcie pchnęło indeksy amerykańskie na północ i zamieniło tydzień, który miał być jednym z najgorszych w roku, w umiarkowane cofnięcia. W przypadku S&P500 spadek wyniósł 1 procent, co trudno nazwać przeceną godną uwagi. Z perspektywy końca tygodnia widać, iż w końcówce zdrowsze spojrzenie pozwoliło zredukować straty po serii dni spadkowych, które miały w sobie również element oczekiwanej korekty w kontekście spotkania indeksów z psychologicznymi oporami. W tym ujęciu zapowiedzi Fed raczej wzmocniły już obecne elementy korekcyjne, niż stały się przyczyną przecen.

Nie ma jednak wątpliwości, iż temat redukowania programu płynnościowego Rezerwy Federalnej stanie się centralnym tematem nowego tygodnia. Nie dlatego, iż jest jakoś szczególnie groźny, ale głównie dlatego, rynki mają za sobą spotkanie z wynikami kwartalnymi, a naprawdę ważne dane makro pojawią się dopiero na pierwszych sesjach września. W tym układzie odbywające się w tym roku wirtualnie spotkanie bankierów centralnych w Jackson Hole jawi się jako kluczowy moment tygodnia. Niestety, kluczowy moment tygodnia znajdzie swoją kulminację dopiero w piątek około 16:00 czasu polskiego, gdy centrum sceny zajmie szef Rezerwy Federalnej i zarysuje program wychodzenia bankowości centralnej z fazy walki o wzrost gospodarczy w okresie pandemii. W konsekwencji rynki stają przed perspektywą spekulowania o tym, co powie Prezes Fed i jakie sygnały pojawią się ze strony innych przedstawicieli banków centralnych. Naszym zdaniem, w finale wszystko sprowadzi się do znanego już z przeszłości modelu, w którym zwijanie programów płynnościowych będzie wolne, jak wolne było zwijanie pomocy gospodarkom po kryzysie finansowym. Wówczas Fed nie zatrzymał hossy, bo nie pchnął gospodarki w recesję.

Z punktu widzenia obecności na rynkach zagranicznych zeszłotygodniowe zachowanie giełd uznajemy za wpisujące się w oczekiwane scenariusze. Wzrosty znalazły potrzebne korekty, które były oczekiwane w momencie spotkania S&P500 z psychologiczną barierą 4500 pkt. i dodarcia DAX-a do 16000 pkt. Spadki od szczytów pozostały ciągle skromne – nie sięgnęły nawet 5 procent – ale już zdążyły wywołać reakcje kupujących. Całość sumuje się w obraz, w którym inwestorzy oczekują kontynuacji zwyżek i pozycjonują się pod wyższe poziomy cenowe. W istocie w przypadku najważniejszych indeksów można stale zakładać, iż w końcówce roku poziomy będą jednak wyższe od obecnych rekordów wszech czasów. Warto jednak zakładać też korekty i nieco większą dawkę zmienności niż obserwowana w pierwszej połowie sierpnia. Inaczej mówiąc korekty mogą być większe i zapewne będą, ale im głębsze będą cofnięcia, tym większe szanse na atrakcyjne wyceny. Dlatego stale podtrzymujemy nasze założenie, iż układ sił na giełdach zachęca do czekania na korekty i przyjęcie postawy dystansu – czyli braku pogodni – za zwyżkami. Sumując, obecne poziomy uznajemy za neutralne z punktu widzenia zmian w portfelach.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Podziel się postem:

Dodaj komentarz