Aktualności Analizy Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Oczekiwana korekta (Komentarz tygodniowy), 18.01.2021r.

Podziel się postem:

 

Po optymistycznym zakończeniu roku i równie optymistycznym początku nowego rynkom należała się korekta. Wymarsz na nowe historyczne maksima indeksów i niepewność związana z kondycją spółek na progu sezonu publikacji wyników kwartalnych sprzyjały realizacji zysków. Brakło jednak impulsu. W zakończonym tygodniu taki impuls przyszedł z rynku długu oraz frontu walki z pandemią, na którym kupiony jesienią optymizm wobec programu szczepień zderzył się z trzecimi falami epidemii oraz problemami z organizacją masowych szczepień. W istocie nawet stawiany dziś na pomniku Izrael, który przoduje na świecie stopą zaszczepienia populacji, boryka się z rekordami zakażeń i w związku z tym nie może pozwolić sobie na porzucenie reżimów sanitarnych. Oczywiście powyższe problemy nie pojawiły się nagle, ale w zakończonym tygodniu stały się pretekstem do korekt na rynkach, które szybowały na historycznych maksimach. Sam fakt, iż w przypadku Wall Street spadek S&P500 w skali tygodnia o ledwie 1,5 procent był największym spadkiem od finałowego tygodnia października, wskazuje na to, iż korekta była potrzebna i naprawdę oczekiwana.

W części komentarzy rynkowych pojawiały się sygnały, iż słabość giełd jest odpowiedzią na dane makro, w których zaczęły manifestować się reżimy sanitarne związane z trzecimi falami epidemii i drugimi falami spowolnienia. Naprawdę jednak w danych więcej jest stale sygnałów, iż gospodarki są jednak na ścieżce ożywienia i tylko część sektorów radzi sobie gorzej niż w trzecim kwartale. Dane makro i mierniki koniunktury generalnie potwierdzają założenia graczy, iż rok 2021 będzie rokiem zakończenia pandemii, a część branż odbuduje się do poziomów sprzed pandemii. W przypadku USA można nawet oczekiwać wybuchu konsumpcji, która została przygaszona reżimem sanitarnym i zakończeniem programów pomocowych dla konsumentów. W drugim przypadku kolejny program stymulujący powinien ożywić konsumpcję i na tym polu warto oczekiwać naprawdę skokowych zmiany i pozytywnych zaskoczeń. Niemniej, w bliskim terminie to wyniki spółek i prezentowane przez zarządy perspektywy na przyszłość powinny zdominować kondycję giełd i przesądzić o tym, jak głębokie będą korekty i jak szybko zostaną wygaszone.

W końcówce stycznia ważnym elementem układu sił staną się wyniki testów szczepionki firmy Johnson&Johnson. Jak zawsze w przypadku szczepionek kluczowa będzie skuteczność, ale już dziś produkt spółki jawi się jako potencjalny wyzwoliciel nowej fali optymizmu. Kluczową zmienną nowej szczepionki jest fakt, iż ma być produktem operującym w oparciu o jedną dawkę, a nie jak większość dziś na rynku w oparciu o dwie dawki. W istocie opracowywane dziś szczepionki w większości przypadków są dwudawkowe, co rodzi problemy logistyczne w ich dystrybucji i faktycznie ogranicza szybkość szczepienia populacji. Jeśli produkt Johnson&Johnson okaże się skuteczny i łatwy w dystrybucji warto oczekiwać kolejnej dawki optymizmu na giełdach związanej z nadziejami na zakończenie pandemii i powrót do w miarę normalnego funkcjonowania gospodarki i konsumentów. Niezależenie od powyższych naszym scenariuszem dla rynków bazowych na rok 2021 jest kontynuacja hossy i korekty uznajemy za potrzebne i pożądane zjawiska, które będą rodziły okazje do zakupów.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz