Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Nerwowy początek kwartału (Komentarz tygodniowy), 7.10.2019r.

Podziel się postem:

 

Pierwszy tydzień października na globalnych rynkach akcji przyniósł dawkę zmienności i przesunięć indeksów, które trudno sprowadzić do wspólnego mianownika. Nie ma jednak wątpliwości, iż na plan pierwszy wybiły się amerykańskie dane makro. W pierwszej połowie tygodnia szczególnie ważne były odczyty indeksów ISM dla amerykańskiego przemysłu i usług. Kolejne negatywne zaskoczenia i potwierdzenie recesji w amerykańskim przemyśle wpisały się w obawy graczy przed nadciągającą recesją, a dokładnie przed rosnącym wpływem efektów wojny celnej na kondycję firm i gospodarki. Efektami dla Wall Street były dwudniowe tąpnięcia cen i najgorszy początek kwartału dla indeksów od 2008 roku. Oczywistością było zatem przywoływanie kryzysowych analogii, którym sprzyjało zacieśnienie kondycji na rynku międzybankowym.

Radykalna zmiana pojawiła się w piątek za sprawą comiesięcznych danych z rynku pracy. Na pierwszy rzut oka raport nie był zły. Wzrost liczby etatów bliski prognozie i stopa bezrobocia na poziomie najniższym od 50 lat sygnalizowały, iż ostatni elementy recesyjnej układanki – kondycja konsumentów i słabość rynku pracy – nie chcą się ułożyć w solidarne ostrzeżenie przed recesją, ale w szczegółach dane były jednak dalekie od optymizmu. Kluczowa zmienna, wzrost liczby miejsc pracy, wskazuje na spadającą dynamikę kreacji etatów i można mówić, iż rynek pracy – klasycznie opóźniony wskaźnik koniunktury – potwierdza słabość gospodarki manifestowaną w innych danych. W efekcie rynek skokowo podniósł oczekiwania obniżki ceny kredytu na październikowym posiedzeniu FOMC. W istocie jeszcze w końcówce września szanse na obniżkę ceny kredyty w październiku wyceniano na około 50 procent, by w piątek podnieść wycenę szans na obniżkę stóp procentowych do 80 procent.

Przy tak mocnym przesunięciu akcentu w pełni zrozumiałe są piątkowe zwyżki na giełdach i odreagowania wcześniejszych przecen. Problem w tym, iż wzrosty budowane są ciągle na nadziejach, iż obniżki ceny kredytu przez Fed zapobiegną recesji, gdy dla wielu analityków oczywistością jest, iż najważniejsze gospodarki świata – w tym amerykańska – wchodzą w kolejne spowolnienie dynamiki wzrostu gospodarczego z polityką monetarną daleką od normalności w tej części cyklu. Inaczej mówiąc wpływ obniżek ceny kredytu będzie mniejszy niż zwykle i dlatego bez pakietów fiskalnych pomoc banków centralnych dla gospodarek będzie mniejsza niż standardowo. Na dziś jednak gracze skupili się na nadziejach, iż obniżki ceny kredytu podniosą płynność na rynkach i – może, z akcentem na może – pozwolą ograniczyć wpływ zadyszki gospodarek na rynki akcji.

W zarysowanym układzie w październiku globalne rynki akcji będą zmuszone godzić pytania o recesję, politykę banków centralnych z wynikami kwartalnymi spółek, które zaczną płynąć na giełdy w kolejnym tygodniu. Uzupełnieniem niepewności będą negocjacje handlowe pomiędzy Chinami i USA oraz nowy front wojny celnej na linii USA i Unia Europejska. Wszystko zostanie podlane brexit’owym sosem, z racji zbliżającego się końca odroczenia wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, którego termin mija 31 października. Warto zatem założyć, iż obserwowana w pierwszym tygodniu października zmienność na giełdach będzie elementem stałym. Inaczej mówiąc ciekawy pierwszy tydzień nowego kwartału jawi się jako dobry prognostyk podtrzymania zmienność w całości zaczętego miesiąca, po którym będzie można ocenić, na ile rynki mają szansę wbić się w modelowe dla końcówki roku zwyżki i wykreować klasyczny optymizm z przełomu grudnia i stycznia.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz