Aktualności Analizy Analizy akcji Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Konsolidacje i wątpliwości (Komentarz tygodniowy), 23.11.2020r.

Podziel się postem:

 

W zakończonym tygodniu na tzw. rynkach rozwiniętych pojawiły się próby skonsolidowania listopadowych zwyżek. W istocie mocne wzrosty na większości rynków, wyzwolone zakończeniem kampanii wyborczej w USA i obiecującymi postępami w pracach nad szczepionkami na koronawirusa, zderzyły się ze zmianami w portfelach inwestorów oraz rosnącymi obawami konsekwencji kolejnej fali globalnej pandemii. W przypadku rynków europejskich obawy związane ze wzrostami liczby zakażeń i wprowadzanych ograniczeń sanitarnych były już obecne wcześniej, ale w USA dopiero w środę rynek został zmuszony do poważnego potraktowania dynamiki rozwijającej się epidemii. Impulsem stała się decyzja władz Nowego Jorku, które uznały przekroczenie progu trzech procent pozytywnych testów za wystarczające do wprowadzenia radykalnych ograniczeń sanitarnych. Efektem była skokowa przecena, która w finale okazała się przesądzająca o wyniku tygodnia. Z obowiązku należy jednak odnotować, iż mimo środowego spadku, który rozlał się po świecie, całość tygodnia była jednak konsolidacyjna.

Na rozegrane konsolidacje można patrzeć przez pryzmat zmęczenia dwutygodniowymi zwyżkami. W takim wypadku zawahanie byków i lekkie ciągle kontry podaży trzeba uznać za naturalne reakcje rynku. Zwyczajnie dynamika podejścia w pierwszych dwóch tygodniach miesiąca była nie do utrzymania. Część rynków i indeksów zyskała po kilkanaście procent i tylko tym faktem zachęcała do realizacji zysków przez szybciej rotujące kapitały. Na zawahanie można jednak spojrzeć również przez pryzmat wątpliwości, co do jakości odbicia gospodarczego w kontekście kolejnych fal pandemii. W tym wypadku rysujące się na horyzoncie kłopoty z kolejnymi ograniczeniami sanitarnymi i efektami gospodarczymi tych ograniczeń sprowadzają się do przekonania, iż wyjście z kryzysu będzie wolniejsze i przesunięte w czasie. W praktyce idzie o wycenienie skali szkód, jakie poczyni gospodarkom kolejny akt globalnego kryzysu zdrowotnego. W takim ujęciu zakończony tydzień był zatem okresem zwątpienia w optymizm, głównie Wall Street, z dwóch pierwszych tygodni miesiąca.

W zarysowanym układzie sił musi powstać pytanie o zachowanie giełd w krótszej i szerszej perspektywie. Zwątpienie w odbicie może jawić się jako niepokojące, ale w naszej ocenie będzie przejściowe i krótkookresowe. Gospodarki wchodzą w drugie czy trzecie fale epidemii z mocno zarysowaną i rysującą się pomocą ze strony banków centralnych i rządów. W USA i Europie cały czas prowadzona jest skrajnie luźna polityka monetarna, a na horyzoncie są nowe programy stymulujące. Sama dynamika pandemii ma również w sobie element sprzyjających bykom. Wzrost liczby zakażeń wskazuje, iż niezależnie od szybkości pojawienia się na rynku szczepionek, kolejne fale epidemii zwyczajnie gwarantują spadek liczby nowych przepadków, bo taka była natura większości epidemii w historii. Po prostu pandemie mają tendencje do wygaszania się, a fale zachorowań do łamania niezależnie od działań rządów. W tym wypadku na rynki akcji trzeba patrzeć już nie tylko z pytaniem o perspektywy kilku tygodni, ale kilku miesięcy. W naszej opinii pandemia zmierza do zakończenia i dzisiejsze zakłady są głównie zakładami o świat po pandemii.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz