Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Koniec wakacji (Komentarz tygodniowy), 3.09.2018r.

Podziel się postem:

 

Dla globalnych rynków akcji ostatni tydzień sierpnia kończył okres wakacyjnego spadku aktywności. Mniejsza płynność nie przeszkodziła Wall Street maszerować na północ i kreślić nowych rekordów wszech czasów, a inwestorom grać tematów znanych z poprzednich wakacyjnych tygodni. W istocie zwyżki na Wall Street były w dużej mierze pochodną słabości innych rynków, głównie części wschodzących, ale też osłabienia w Europie. Mechanizm ucieczki kapitałów z rynków wschodzących w stronę Wall Street związany był z powrotem słabości w Turcji, a zwłaszcza w Argentynie. W przypadku Europy słabość wywołana była konfliktami na linii Unia Europejska – rząd włoski, ale też zaostrzeniem retoryki amerykańskiego prezydenta, który podtrzymał gotowość wprowadzenia kolejnej puli ceł na chińskie towary i uznał Unię Europejską za gospodarczo równie złą dla USA, jak Chiny. Właściwie jedyną wiadomością, którą można uznać za przeciwwagę dla powyższego zestawu było informacja o porozumieniu handlowym pomiędzy USA i Meksykiem.

Z powyższego układu sił wzmocniona wyszła Wall Street, a osłabione rynki europejskie. Naprawdę jednak więcej było grania na przeczekanie niż poważnych ruchów sygnalizujących gotowość do zaprzeczenia historycznym statystykom, które mówią, iż pchanie cen na północ w końcówce sierpnia jest prostym zaproszeniem do zderzenia się z wrześniową korektą. Historycznie rzecz biorąc wrzesień jest zwykle okresem korekty i budowania przestrzeni pod zwyżkę w końcówce roku. Jak zawsze, w danych historyczny można znaleźć zaprzeczenia regule. Właśnie na wrzesień przypadły bowiem materializacje kryzysów wywołanych upadkiem Lehman Brothers czy pęknięciem bańki spekulacyjnej na rynku dotcom’ów. Rzadkością były również przypadki, w których wrzesień zaprzecza statystyce, więc im mocniejszy był optymizm Wall Street w sierpniu, tym większa szansa na korekcyjne cofnięcie w kolejnych czterech tygodniach.

Z wrześniową korektą warto również liczyć się z powodów czysto gospodarczych. Dane makro sygnalizują, iż globalna gospodarka wchodzi w fazę mniejszej dynamiki wzrostu gospodarczego. W odczytach z Europy i Azji widać zadyszki, które będą musiały odbić się również na gospodarce amerykańskiej w bieżącym roku wzmocnionej obniżką podatków dla firm. Zwyczajnie wzrost PKB USA na poziomie 4 procent będzie trudny do utrzymania w kolejnym roku, a giełdy z zasady starają się wyprzedzić wydarzenia gospodarcze. Wrzesień przyniesie też zgrupowanie zmiennych, które straszyły na giełdach w poprzednich tygodniach. Temat wojny celnej jest daleki od zakończenia. Na radarze jest wyceniona już wprawdzie przez Wall Street, ale ciągle szkodliwa dla emerging markets podwyżka stóp procentowych na wrześniowym posiedzeniu FOMC. Wcześniej pojawią się dane z amerykańskiego rynku pracy, w których rynek będzie szukał wskazówek na temat przyszłej polityki Fed.

Oczywiście nie można wykluczyć scenariusza, iż USA dogadają się Chinami – oraz z Kanadą i Unią Europejską – a dane makro będą sygnalizowały pauzę w na ścieżce zacieśniania polityki monetarnej w USA. Kryzys zaufania do gospodarek wschodzących zmienią się w izolowane epizody, a Włochy zejdą z kursu kolizyjnego z Brukselą. Wreszcie temat Brexitu zmieni się z nadciągającej katastrofy w porozumienie, które będzie wstrząsem głównie dla brytyjskiej sceny politycznej. Zasadnym wydaje się jednak założenie, iż we wrześniu pojawi się na Wall Street nieco wyciszenia sierpniowego optymizmu i ponownego spojrzenia na zwyżki tamtejszych akcji, których siła była budowana również na słabości innych rynków. Podsumowując oczekujemy, iż we wrześniu Wall Street będzie szukała spokojnej korekty, reszta świata wyciszenia, a sumą dla wszystkich rynków będzie czekanie na wydarzenia IV kwartału, a więc wyniki spółek za III kwartał i wynik wyborów uzupełniających w USA.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz