Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Gra w zielone (Komentarz tygodniowy), 11.05.2020r.

Podziel się postem:

 

W zakończonym tygodniu globalne rynki akcji operowały po optymistycznej stronie. Nieliczne indeksy w skali globu zanotowały spadki, ale najważniejsze zakończyły tydzień zwyżkami większymi niż 3 procent. Ciekawostką jest fakt, iż tydzień zaczął się od dynamicznej przeceny wywołanej reakcjami na końcówkę poprzedniego tygodnia na Wall Street, gdzie pytania o koniec pandemii i efekty zatrzymania gospodarki zostały wzmocnione zaostrzeniem retoryki na linii Pekin-Waszyngton i walki o wskazanie winnego globalnego kryzysu. Niemniej, po niskim otwarciu tygodnia większość indeksów poszukała zwyżek i zdołała zakończyć notowania wzrostami, które imponują skalą optymizmu na tle publikowanych danych makro i wyników spółek. W większości przypadków trudno mówić o odrobieniu strat z okresu pandemii, ale już w przypadku Nasdaqa Composite i Nasdaqa 100, amerykańskich indeksów nasyconych spółkami technologicznymi, trudno nie odnotować wyjścia na zieloną stronę w perspektywie year-to-date.

W zarysowanym układzie sił muszą pojawiać się pytania o przyczyny wzrostów. W przypadku spółek technologicznych mechanizm kupowania zwycięzców w bessie jest elementem dość standardowego zachowania graczy, ale nie przeszkadza też fakt, iż liderzy amerykańskiego sektora technologicznego posiadają miliardowe zapasy gotówki, które ułatwiają inwestorom szukanie schronienia w akcjach firm o bezpiecznej sytuacji finansowej w czasie kryzysu. Kolejną zmienną jest szukanie przez kapitał zysków w świecie niskich, a właściwie zerowych stóp procentowych. W istocie, przy zerowych – realnie – zyskach z lokat i nisko płacącym lub nie płacącym długu, oczekiwanej zadyszce na rynkach nieruchomości i wreszcie słabych surowcach akcje jawią się jako bezalternatywna propozycja dla inwestorów. Trzecią zmienną jest zakład, iż odbicie po pandemii będzie szybkie, a powrót do zdrowia lepszy od obaw. Inaczej mówiąc obserwowane w ostatnim tygodniu zwyżki na rynkach akcji są wymuszonym zakładem o szybki powrót do hossy.

Niestety, ten scenariusz zdaje się nie brać pod uwagę faktu, iż coraz więcej zmiennych sygnalizuje wolniejsze wychodzenie z recesji i długie procesy naprawcze w części sektorów gospodarczych. Na dziś coraz bardziej jasne staje się, iż powrót do punktu, w którym największe gospodarki świata zostały właściwie zatrzymane w miejscu zajmie 18, a może nawet 24 miesiące. Po drodze może zdarzyć się wiele niespodzianek, jak druga fala pandemii na jesieni bieżącego roku, w wielu przypadkach wybuchy lokalnych ognisk epidemii, które w dalszym ciągu będą hamowały powrót do normalności rozumianej jako swobodne przemieszczanie się ludzi i towarów bez obaw przed chorobą. Część branż nie wróci do normalności przez lata, więc obserwowane właśnie odbicie na giełdach warto traktować z dystansem i stale trzymać się strategii kupowania przecen, a nie zwyżek. Inaczej mówiąc w średniej perspektywie warto być optymistycznie nastawionym do rynków akcji, ale warto też czekać na korekty optymizmu okazanego przez giełdy w poprzednim tygodniu.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz