Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Gorąca jesień przed rynkami (Komentarz tygodniowy), 12.08.2019r.

Podziel się postem:

 

Miniony tydzień na globalnych rynkach akcji rozpoczął się od podniesienia zmienności obserwowanej w tygodniu poprzednim. Impulsem stało się ostrzegawcze ustalenie przez Chiny kursu juana powyżej psychologicznej granicy 7 jednostek za dolara. Reakcją rynku na coś, co jawi się jako ostrzeżenie ze strony Pekinu, iż zamierza przenieść wojnę celną i handlową na pole wojny walutowej, była dynamiczna ucieczka od ryzyka i skok w stronę bezpiecznych przystani. Spadek cen surowców, wzrost ceny złota, a głównie kolejne rekordy ujemnych rentowności na rynku długu położyły się długim cieniem na rynkach akcji, które pogrążyły się w przecenie. Skala spadków na sesjach poniedziałkowych była jednak na tyle duża, a zwłaszcza gdy uwzględni się jeszcze słabą końcówkę poprzedniego tygodnia, iż od wtorku pojawiły się próby stabilizacji, a w czwartek odbicia, które zredukowały straty tygodniowe średnich do mniej straszących poziomów w przypadku rynków europejskich i całkiem małych w przypadku Wall Street.

Z perspektywy końca tygodnia trudno nie odnotować faktu, iż najważniejszym elementem obecnego układu sił jest zmienność generowana przez niepewność gospodarczą i zaskoczenia, jakie oferują giełdom politycy oraz banki centralne. Wojny celne, handlowe, technologiczne i wreszcie walutowe, prowadzone przez Pekin i Waszyngton zmuszają inne banki do podejmowania prób wyprzedzenia nadchodzącego ich zdaniem spowolnienia, a nawet recesji i obniżania ceny kredytu na tyle wcześnie, by skrócić okres, kiedy tańszy kredyt będzie miał szansę zamanifestować się w kondycji gospodarczej. Pochodną są dynamiczne ruchy walut i wezwania amerykańskiego prezydenta do radykalnego działania ze strony Fed, a więc dołożenie kolejnej zmiennej, która nie wpływa na uspokojenie nastrojów. Nie ma wątpliwości, iż w świecie niepewności gospodarczej ostatniej rzeczy, której potrzebuje rynek jest medialna wojna pomiędzy politykami i bankami centralnymi.

Niestety trudno oczekiwać, by w bliskim terminie pojawiły się perspektywy poważnego wyciszenia. Wprawdzie do końca sierpnia można myśleć o jakimś wakacyjnym uspokojeniu, jeśli oczywiście na płytkich rynkach nie pojawią się zmienne generujące z łatwością większą zmienność, ale dopiero okres wrzesień-październik jawi się jako faza naprawdę gorących wydarzeń. Przyszły miesiąc zacznie się zapewne od wprowadzenia nowych ceł na chiński import do USA, który uderzy w amerykańskiego konsumenta, odpornego do dziś na działania prezydenta Trumpa i dzięki temu ułatwiającego politykę wojen handlowych. Później na scenie pojawią się wrześniowe posiedzenia władz monetarnych, które będą oczekiwane ze względu na możliwość pojawienia się radykalnych działań w polityce monetarnej. Po drodze będzie spotkanie inwestorów z wynikami kwartalnymi spółek, a wszystko zakończy Brexit, który na dziś ustawiony jest na ścieżce z napisem hard.

Z punktu widzenia strategii rynkowej dobrym rozwiązaniem będzie wykorzystywanie ewentualnych odbić do wychodzenia z rynku. Temat zakupów na dołkach wydaje się przeszłością tak długo, jak nie pojawią się kilkunastoprocentowe cofnięcia indeksów, które uatrakcyjnią wyceny i uwzględnią w cenach ryzyka, jakie pojawiły się na rynkach za sprawą zaostrzenia wojny celnej pomiędzy USA i Chinami. Dzisiaj doskonale widać, iż prezydent Trump przekona się, iż wojny celnie nie są tak łatwe do wygrania, jak obiecywał, a popierający go konsumenci zaczną za chwilę odczuwać efekty wyższych cen w sklepach. W zarysowanym układzie sił nie można też oczekiwać szybkiego wygaszenia zmienności. Nawet jeśli wspomniane wcześniej wakacyjne wyciszenie zamanifestuje się spadkiem niepokoju, to wrześniowo-październikowy festiwal wydarzeń przesądzi o tym, iż na rynki wróci zmienność, której giełdy doświadczały w trakcie kilku ostatnich sesji. Warto zatem być przygotowanym na większe wahania krzywej kapitału.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz