Aktualności Analizy Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Finał na maksimach (Komentarz tygodniowy), 4.01.2021r.

Podziel się postem:

 

Finałowy tydzień roku na globalnych rynkach akcji został zdominowany przez świątecznie wyłączenia, które spowodowały, iż na części rynków grano przez ledwie trzy sesje, a na innych rozdania były skrócone lub odbyły się w kontekście braku handlu na innych rynkach. Świątecznemu wyciszeniu towarzyszyły spadki zmienności i obrotu oraz klasyczne dla końca okresów rozliczeniowych redukcje wiarygodności wymian związane z dbałością inwestorów instytucjonalnych o wyniki miesiąca, kwartału i roku. Niemniej, rynkom nie brakło energii do wyznaczenia nowych historycznych maksimów lub rocznych maksimów, zarówno w poziomach zamknięcia, jak i w perspektywach intra. W skrócie rzecz ujmując świąteczny tydzień wpisał się w oczekiwanie, jakie są zwykle stawiane tej części roku i nie sprawił większych niespodzianek. Zakończenie handlu w 2020 roku odbyło się wedle właściwie standardowego scenariusza, którego wystąpienie w tegorocznym przypadku było w dużej części podyktowane również zachowaniem giełd w ostatnich 12 miesiącach i oczekiwaniach inwestorów na kolejne 12 miesięcy.

Zmiany procentowe w zakończonym roku jawią się jako dobra wskazówka tego, co może mieć miejsce w roku przyszłym. Proste spojrzenie na zmiany procentowe głównych indeksów – DJIA (+7 procent), S&P500 (+16 procent), Nasdaq Composite +44 procent), DAX (+3 procent) i CAC (-7 procent) – pozwala odnotować, iż relatywna siła giełd amerykańskich była w największym stopniu pochodną tego, jaką rolę w danym indeksie odgrywały spółki technologiczne. Kontynuacja trendu rozejścia spółek technologicznych (utożsamianych z segmentem growth) ze spółkami z bardziej tradycyjnej gospodarki (tożsamy z segmentem value) powinna dać przewagę Wall Street również w 2021 roku, ale powrót gospodarek na ścieżki ożywienia powinny dać również wzrosty w segmentach innych niż nowe technologie, jak np. spółki cykliczne. Niemniej, właśnie obecność spółek technologicznych w indeksach amerykańskich każe oczekiwać stale lepszej postawy tamtejszych indeksów na tle Europu. Tani pieniądz i programy stymulujące będą zwyczajnie sprzyjały płynięciu kapitałów do USA i w stronę ryzyka. W takim układzie bazowym scenariuszem są wzrosty w Europie, które będą mniejsze niż na Wall Street.

Patrząc w perspektywie pierwszego tygodnia tradycyjnie nowy miesiąc przyniesie zalew danych makro – od indeksów PMI po comiesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy – ale część uwagi inwestorów będzie skierowana w stronę wyborów uzupełniających w amerykańskiej Georgii, gdzie ważą się losy przewagi Republikanów w Senacie. W skrajnym przypadku podział izby 50:50 – przy głosie decydującym wiceprezydenta – dałby przewagę Demokratom w dwóch izbach parlamentu i faktycznie zmienił wyceniony już wynik wyborów przez rynek, w których republikańska większość w Senacie ma mieć siłę blokowania programu Demokratów kontrolujących Izbę Reprezentantów i Biały Dom. Jeśli dane makro nie zaskoczą skrajnymi odczytami, a wybory potwierdzą znany giełdom układ, to od pierwszego tygodnia stycznia można oczekiwać jednak prób poprawienia rekordów i przejścia okołoświątecznych zwyżek, znanych jako rajd Świętego Mikołaja, w kolejną anomalię kalendarzową pod nazwą efekt stycznia, która – jak chce wielu – ma pokazać zapatrywania się inwestorów na całość kolejnych 12 miesięcy.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz