Aktualności Analizy Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Dobry początek kwartału (Komentarz tygodniowy), 9.07.2018r.

Podziel się postem:

 

Pierwsze sesje nowego kwartału na rynkach zostały zdominowane przez środowe święto w USA. Handel na Wall Street został skrócony właściwie do połowy normalnego tygodnia – we wtorek giełdy zamykały się wcześniej – co przełożyło się na globalny spadek aktywności i faktyczne czekanie na najważniejsze wydarzenia tygodnia, którymi miały być comiesięczne dane z rynku pracy w USA i prawdziwy początek wojny handlowej pomiędzy USA i Chinami, w postaci wejścia w życie ceł na chińskie towary. W praktyce uwaga inwestorów została skoncentrowana na sesji piątkowej, w trakcie której dane opublikował Departament Pracy, a Chiny odpowiedziały na realny początek obowiązywania ceł w USA. Z perspektywy końca tygodnia widać, iż właśnie piątkowe sesje przesądziły może nie tyle o obrazie całości, ale o nastrojach, w jakich rynki rozpoczęły III kwartał.

Raport z rynku pracy w USA nie mógł być lepszy. Wyższa od oczekiwań liczba miejsc pracy poza rolnictwem uzupełniona dobrymi rewizjami danych z poprzednich miesięcy połączyła się z dobrym wzrostem stopy bezrobocia. Zwyżce bezrobotnych towarzyszył bowiem wzrost stopy partycypacji, co przez większość ekonomistów i inwestorów zostało przyjęte jako sygnał, iż na rynek pracy wracają ludzie, którzy wcześniej nie szukali pracy. Inaczej rzecz ujmując w amerykańskiej gospodarce jest tak duży popyt na pracę, iż do szukania zatrudnienia zachęceni zostali ci, którzy wcześniej nie deklarowali szukania etatów. Całość uzupełniła mniejsza od oczekiwań dynamika płac, co gremialnie zostało przyjęte jako sygnał mniejszej od oczekiwań presji płacowej i mniejszej od obaw presji na amerykański bank centralny, który min. w płacach szuka wskazówek na temat przyszłego kształtowania się inflacji.

Nie dziwi zatem fakt, iż piątkowe dane stały się bazą do wzrostów na większości rynków rozwiniętych, którym pomagało również osłabienie dolara w dniu rozpoczęcia wojny handlowej. W istocie większość ważnych indeksów zakończyła tydzień wzrostami, na co wpływ miały dobre sesje piątkowe. Przez chwilę warto też zastanowić się nad reakcją graczy na początek wojny celnej USA-Chiny. W stereotypowym ujęciu reakcja była klasyczna – giełdy przeceniły się na wieść o wojnie celnej, ale kiedy padły pierwsze poważne strzały uznano wojnę celną za wycenioną i skupiono się na przyszłości. Naprawdę jednak efekty wojny celnej, w postaci przerzucenia kosztów ceł na konsumentów przez firmy, będą obserwowane w gospodarkach za kilka lub kilkanaście miesięcy. W praktyce więc inwestorzy mogli skupić się na bliższym temacie, którym jest rozpoczynający się sezon publikacji wyników kwartalnych.

Bieżący tydzień będzie pierwszym w sezonie publikacji wyników spółek za II kwartał i ostatnią fazą pozycjonowania się pod publikacje, które powinny odzwierciedlić wpływ zmian w podatkach w USA i generalnie dobrą kondycję poszczególnych gospodarek. Naprawdę w publikowanych ostatnio danych makro nie ma sygnałów, które pozwalałyby oczekiwać negatywnych zaskoczeń. Część sektorów już zdążyła posilić się lepszymi prognozami, a inne wejdą w sezon wyników przecenione po lutowo-kwietniowym zamieszaniu i miesiącu przeceny wywołanej obawami o efekty wojen handlowych. Ważne światowe indeksy są dziś notowane ze stratami lub minimalnymi zmianami w perspektywie year-to-date. Wyjątkiem z kluczowym jest Nasdaq Composite, który ma w sobie lokomotywy sektora technologicznego, gdy inne sektory zachowują się relatywnie słabo. Sezon wyników będzie więc testem dla obserwowanej ostatnio zwyżki po ścianie strachu. Pozytywne zaskoczenia uspokoją obawy i pozwolą czekać z większym spokojem na końcówkę roku.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz