Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: Czas na wyniki spółek (Komentarz tygodniowy), 14.10.2019r.

Podziel się postem:

 

W zakończonym tygodniu globalne rynki akcji operowały w kontekście znanych z poprzednich tygodni obaw i nadziei. W pierwszej połowie tygodnia więcej było obaw o kondycję gospodarek i stan negocjacji handlowych pomiędzy Chinami i USA oraz brexit’owych pomiędzy Wielką Brytanią i Unią Europejską. Sprzyjały słabe dane makro i brak nadziei na przełamanie impasu. W finale wszystko zostało przykryte przez sesje piątkowe, które odbyły się w kontekście dynamicznego uderzenia popytu odpowiadającego na nadzieje na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej z umową i wstępne porozumienie handlowe pomiędzy Pekinem i Waszyngtonem, które może dalekie jest od wcześniejszych nadziei, ale oddala – przynajmniej czasowo – ryzyko dalszej eskalacji konfliktu odciskającego piętnem na kondycji największych gospodarek świata i kąsającego również amerykańskich konsumentów. W istocie piątkowe sesje przesądziły o obrazach tygodni na większości rynków i w przypadku większości indeksów zmieniły wyniki ze spadkowych na wzrostowe.

Naprawdę nie było jednak wiele do świętowania. Negocjacje brexit’owe nie zasypały przepaści pomiędzy Londynem i Brukselą. Przedstawiciele rządów europejskich ledwie zgodzili się na powrót do rozmów, które były już właściwie zawieszone. Również w przypadku porozumienia Chiny-USA sygnały z zakończonej rundy wskazują, iż strony zgodziły się na potwierdzenie status quo, które już obowiązywało przed negocjacjami, a inne zmienne właściwie nie dotykają kluczowych kwestii wojny celnej, która zdążyła już rozlać się na wojnę technologiczną i zaczyna przesączać się na wojnę kapitałową. Po piątku USA i Chiny nie są bliżej rozwiązania problemów, które pojawiły się w ostatnich miesiącach za sprawą coraz większej eskalacji konfliktu i – co najważniejsze – nie są bliżej ograniczenia szkód poczynionych przez wojnę celną gospodarkom chińskiej i amerykańskiej. W efekcie piątkowa euforia musi być przyjmowana z dystansem i bez większych nadziei na szybkie zakończenie kolizji, która jest nie tylko gospodarcza, ale i strategiczna.

W bliskim terminie zamieszanie z cłami – w mniejszym stopniu z Brexit’em – powinno jednak zejść na drugi plan. Również kondycja gospodarek będzie teraz nieco mniej uważnie śledzona. Przeciwwagą dla obu zmiennych staną się wyniki spółek, który od wtorku zaczną płynąć na rynki szerokim strumieniem. Tradycyjnie, na plan pierwszy wybiją się wyniki na Wall Street, które rozpoczną się publikacją raportów sektor bankowego. Rynek ma wiele obaw wobec kondycji sektora, ale również w tym wypadku trzeba pamiętać o generalnej zasadzie, iż spółki generalnie biją prognozy wyników i obawy rynku. Poprzeczka oczekiwań dla całego rynku jest postawiona na tyle nisko, iż łatwo będzie o pozytywne zaskoczenia. Jeśli prawidłowość historyczna będzie potwierdzona, to sezon wyników za III kwartał może przynieść dodatni wzrost zysków w indeksie S&P500, co oznaczałoby, iż wynikowa recesja z ostatnich dwóch kwartałów złapała zadyszkę, a kondycją spółek jest lepsza od obaw i szarych perspektyw gospodarczych.

Podsumowując, w kolejnych dwóch tygodniach należy oczekiwać przesunięcia akcentu w stronę kondycji firm i perspektyw spółek. Warto mieć jednak na uwadze fakt, iż rynki i indeksy wchodzą w sezon publikacji wyników kwartalnych na wysokich pułapach, więc dobre reakcje mogą być stonowane. Niemniej, dobry sezon wyników i nadzieje na obniżkę ceny kredytu przez Fed w końcówce października będą sprzyjały stabilizacji i ograniczaniu realizacji zysków. Mieszanką korekcyjną byłoby połączenie negatywnych reakcji na raporty firm i pogarszające się perspektywy gospodarcze. Wówczas, nawet nadzieje na obniżki ceny kredytu nie uchroniłyby giełd przed korektami zwyżek z ostatnich sesji, co oddaliłoby szanse na wybicie się indeksów nad poprzednio wykreślone szczyty i sprowokowało inwestorów do bardziej defensywnych zagrań.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz