Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Rynki zagraniczne: COVID w Białym Domu (Komentarz tygodniowy), 5.10.2020r.

Podziel się postem:

 

Zakończony tydzień na globalnych rynkach akcji zaczął się dynamicznymi zwyżkami najważniejszych indeksów, a skończył solidarnym tąpnięciem wywołanym reakcją inwestorów na informacje, iż epidemia dotarła na szczyty władzy w USA, a w Białym Domu choruje na COVID-19 prezydent. Poniedziałkowe wzrosty okazały się na tyle duże, by większość ważnych indeksów zakończyła tydzień zwyżkami, ale w weekend tematem była już tylko i wyłącznie hospitalizacja Donalda Trumpa. W istocie piątkowa informacja o pozytywnym teście prezydenta przykryła comiesięczny raport z rynku pracy USA, a wszystkie dane makro zeszły na drugi plan. Uwaga mediów i serwisów giełdowych koncentrowała się na tym, kto jeszcze jest zarażony w gronie prominentnych przedstawicieli Partii Republikańskiej i czy ostatnia debata prezydencka stała się źródłem zakażenia kontrkandydata na urząd prezydenta ze strony Partii Demokratycznej.

Z rynkowego punktu widzenia choroba Donalda Trumpa postawiła pod znakiem zapytania końcówkę kampanii wyborczej w USA, ale też same wybory. Po rynku musiały zacząć – obrazowo rzecz ujmując – fruwać pytania o ewentualny chaos, jaki wywołałaby śmierć lub poważny przebieg choroby prezydenta i kandydata na prezydenta. Pytania padły na przygotowany grunt w postaci już obecnych na rynku obaw, iż obecna administracja nie pogodzi się z przegraną i wynik wyborów będzie kwestionowany w sądach. Efektem była solidarna przecena na całym świecie na bazie wzrostu niepewności politycznej i generalnie wątpliwości inwestorów wobec stabilności politycznej, którą zawsze wywołuje zmiana władzy, polityki i polityków w rządzie amerykańskim. Na poziomie rynkowych zachowań piątkowe doniesienia z USA były niczym więcej niż wezwaniem do podniesienia awersji do ryzyka, która będzie obecne do czasu wyjaśnienia sytuacji zdrowotnej prezydenta USA.

Zamieszanie wokół COVID-19 w Białym Domu przykryło dane makro, ale trudno nie odnotować, iż publikacjom daleko było do optymizmu. W raportach daje się zauważyć przeplot odczytów lepszych z gorszymi, które sumują się w obraz gospodarki z jednej strony łapiącej zadyszkę po pierwszej fali odbicia po pandemicznym zatrzymaniu na wiosnę, a z drugiej stabilizacji części sektorów na poziomach czytelnie niższych od obserwowanych przed pandemią. Jeśli połączyć ten fakt z drugimi falami pandemii, to oczywistym staje się nie tylko ryzyko dalszego spadku dynamiki wychodzenia z pandemicznych recesji, ale też potrzeba nowych pomysłów ze strony rządów, które pozwolą na ograniczenie efektów drugich fal recesji wywołanych drugimi falami pandemii. Niezależnie od tego, można założyć, iż skala uderzenia w gospodarki będzie tym razem mniejsza, gdyż lockdown’y będą bardziej lokalne niż globalne i dlatego mniej dotkliwe. W takim kontekście przeceny stale warto traktować jako okazje do zakupów.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ SA

Podziel się postem:

Dodaj komentarz