Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Rozpoczęty sezon wyników amerykańskich spółek przyniósł spadki na rynkach akcji, 14.10.2020r.

Podziel się postem:

 

Czy inwestorzy mogą czuć się rozczarowani rozpoczętym sezonem wyników? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Na pewno w pewnym sensie tak, co było widoczne nie tylko widocznymi spadkami na giełdach, ponieważ w tym przypadku można mówić o  realizacji zysków z ostatnich wzrostów, ale niepokój inwestorów widać było przede wszystkim na umacniającym się amerykańskim dolarze i tracących walutach rynków wschodzących. Na pewno rozczarowanie przyniósł raport największego amerykańskiego banku. JP Morgan co prawda uzyskał 2,92 USD zysku na akcję wobec 2,68 USD w poprzednim okresie. Jednak głównym powodem wzrostu EPS było zmniejszenie rezerw o 90% na zagrożone kredyty do kwoty 611 mln USD. A już na pewno rozczarował spadek przychodów. Poza bankami źle wyglądają firmy, które najmocniej dotknęła pandemia. Wśród nich są choćby linie lotnicze. Delta Air Lines nie osiągnęła konsensusu szacunków przychodów w trzecim kwartale i odnotowała większą niż oczekiwano stratę przed opodatkowaniem. Linia lotnicza wskazała również w komunikacie prasowym, że mogą minąć kolejne dwa lata, zanim zobaczy „znormalizowane środowisko przychodów”. Wydaje się, że raporty spółek spoza sektorów bankowego, technologicznego i ogólnie pojętego zdrowie będą języczkiem uwagi inwestorów i rzucą więcej światła na szkody jakie w gospodarce poczynił koronawirus.

Prezydent Chin, Xi przemawiał dziś w Shenzhen, gdzie zapewnił o realizacji chińskiego planu otwarcia gospodarki, skupiając się zarówno na reformie rynku kapitałowego, jak i technologii. Zauważył, że dzięki przywództwu Komunistycznej Partii Chin technologia wyniosła Shenzhen na wyższy poziom. To dobry znak dla ryzykownych aktywów, który choć na chwile może odwrócić uwagę od Trumpa i kampanii wyborczej. W nocy napłynęły jeszcze dwie informacje. Bank Korei pozostawił zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe na niezmienionym poziomie 0,5%, a Singapur poinformował, że jego gospodarka skurczyła się wolniej w trzecim kwartale, o 7% w porównaniu do 13,3% spadku w drugim kwartale.

MFW podał, że spodziewa się, iż światowa gospodarka skurczy się o 4,4% w 2020 r. Byłby to najgorszy roczny spadek od czasu Wielkiego Kryzysu w latach trzydziestych XX wieku. Przywołując kryzys finansowy z 2008 roku, światowa gospodarka skurczyła się wtedy o mniej niż 0,1%. Zatem widać jak groźnym są prognozy MFW.

Wtorek przyniósł spadki na głównych europejskich parkietach. Można przyjąć założenie, że jest to wynikiem realizacji części zysków z ostatnich dni. Jednak wydaje się, że jest to zbyt płytka próba wyjaśnienie tego co działo się wczoraj na globalnych giełdach. Z pewnością europejscy gracze muszą się liczyć z wprowadzaniem kolejnych ograniczeń w miarę rozprzestrzeniania się epidemii na Starym Kontynencie, co już widoczne jest w reakcji rządów wprowadzających lokalne lockdowny. Indeks niemieckiej giełdy spadł o 0,91%. Najwięcej stracił parkiet w Madrycie cofając się o 1,09%. Nie lepiej było w Londynie, Paryżu i Mediolan gdzie spadki wyniosły od 0,5% do 0,8%.

Również słabo wypadły indeksy z Wall Street, chociaż z pozoru przecena wyglądała na kosmetyczną korektę fali wzrostowej. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones stracił 0,55%, S&P500 spadł o 0,63%, a w miarę nieźle radzący sobie Nasdaq Composite zamknął się pod kreską z wynikiem 0,10%. Największą przecenę odnotowały małe spółki. Russell 2000 spadł o 0,74%. VIX, popularny indeks strachu wzrósł o 4%.

Giełda w Hong Kongu jest dziś zamknięta z powodu tajfunu. Rynki w rejonie Azji i Pacyfiku są dziś w mieszanych nastrojach, ale nieco się poprawiły się po danych pokazujących, że chiński eksport i import rosły w szybszym tempie we wrześniu. Nikkei 225 zyskuje 0,18%. Australijski S&P/ASX 200 rośnie o 1,03%, a południowokoreański KOSPI jest pod kreską 0,08%. Na pozostałych giełdach: Szanghaj (-0,11%), Singapur (0,50%), Tajwan (-0,13%), Indonezja (-0,30%). Indyjski Sensex jest na plusie 0,36%. Indeks Asia Dow skupiający największe firmy regiony zyskuje 0,13%.

Pogorszenie atmosfery na europejskich parkietach skutkowało kolejnym dniem przeceny w Warszawie. Wczorajszemu handlowi na GPW towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,04 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadło 779 mln PLN. Indeks WIG stracił 0,97 proc. Znacznie większą stratę odnotował WIG 20. Indeks otworzył się nieznacznie powyżej poziomu odniesienia i była to jedyna dobra wiadomość, a sam moment otwarcia był zarazem najwyższa wartością dnia. Przez cały dzień stroną dominująca był obóz niedźwiedzi spychając indeks na coraz to niższe poziomy. Zamknięcie nastąpiło w bezpośredniej bliskości minimum dziennego zakresu wahań na poziomie 1660,12 pkt., tylko jeden punkt powyżej dziennego minimum. Oznacza to spadek o 1,37%. WIG20 fut stracił 1,19%, a WIG20usd oddał z dorobku 2,29% za sprawą umocnienia dolara. Zdecydowanie lepiej wypadły druga. mWIG40 zyskał 0,37 proc. Najmniejsze spółki nie uratowały się przed spadkami, a sWIG80 skurczył się o 0,90 proc. W gronie blue chipów tylko CCC (3,27%) i CD Projekt (3,23%) dały zarobić akcjonariuszom. Pozostałe 18 spółek przyniosły posiadaczom ich akcji straty. Największej przecenie uległy walory  mBanku, Santandera i Taurona odpowiednio o 5,65%, 5,15% i 4,70%.

WIG20 fut. otworzył sią na poziomie wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,24%. Inwestorzy próbują rozgrywać formacje podwójnego dnia z wykresu dziennego.

Od wtorku obserwujemy skokowe osłabienie złotego do głównych walut.
GBPPLN – para jest pod oporem na 5,00. Wsparcie jest na 4,84
EURPLN – para jest nad wsparciem na poziomie 4,49. Opór jest na poziomie 4,55.
USDPLN – para powrócił ponad poprzedni opór 3,79. Następny jest na poziomie 3,88.
CHFPLN –wsparcie jest na poziomie 4,16. Celem dla byków jest opór na 4,27.
PLNJPY – opór usytuowany na 28,90 skutecznie powstrzymał marsz na północ i podąża do wsparcia na 25,88.

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz