Analizy Ekonomia Komentarze i opinie

Rentowności amerykańskich obligacji wystrzeliły. ADP w centrum uwagi, 6.10.2021r.

Podziel się postem:

Zgodnie z oczekiwaniami Bank Nowej Zelandii podniósł stopę gotówkową o 25 punktów bazowych z 0,25% do 0,5%. Wskazał również na konieczność ograniczenia stymulacji gospodarki i normalizację polityki monetarnej i fiskalnej.

Dziś RPP zdecyduje o koszcie pieniądza. Oczekuje się, że w dalszym ciągu będzie trwać przy założeniu, że nie należy podnosić stóp procentowych, co przy rosnącej inflacji i rosnących żądań płacowych jest zagrywką delikatnie mówiąc dość kontrowersyjną. Wiele emocji budzi to, co dzieje się na najważniejszych globalnych giełdach. Dziś poznamy raport ADP o zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym. Jest on forpocztą piątkowych payrollsów. Paradoksalnie dobre dane z amerykańskiego rynku pracy mogą przybliżyć Fed do podjęcia decyzji o taperingu i utrzymania w mocy zapowiedzi o szybszej niż się oczekuje podwyżce stóp procentowych, a to może zaszkodzić ryzykownym aktywom.

Na rynku surowcowym złoto od poniedziałku spadło o 15 USD i utrzymuje się w okolicach 1750 USD. Srebro zostało powstrzymane przy oporze na 22,80 USD i straciło 50 centów na uncji. Cena ropy utrzymuje się na wysokich poziomach po decyzji OPEC+ o niezwiększaniu wydobycia powyżej zadeklarowanych wcześniej 400 tys. baryłek. Rośnie również cena gazu ziemnego. 

Na rynku obligacji, po okresie względnego spokoju, rentowność trzydziestoletnich obligacji wzrosła powyżej 2,1% i wyniosła dziś rano 2,144%, a oprocentowanie najpopularniejszych 10-latek, które jeszcze nie tak dawno walczyły o utrzymanie się powyżej 1,3%, dziś rano z marszu pokonału połap 1,5% i osiągnęło poziom 1,566%.

Wczorajsza sesja na europejskich parkietach upłynęła w odrabianiu strat z początku tygodnia, jednak o dalszych losach indeksów będą decydować dane z amerykańskiego rynku pracy. Od samego początku handlu byki próbowały dźwignąć benchmarki na wyższe poziomy, co w ostatecznym rozrachunku im się udało. Wszystkie najważniejsze benchmarki zyskały na wartości: FTSE 100 (0,94%), DAX40 (1,05), CAC40 (1,52%), FTSE MIB (1,95%) i IBEX 35 (1,54%). Stoxx 600 wzrósł o 1,17%. Wśród inwestorów nasilają się obawy o wzrost gospodarczy w drugiej połowie roku, sytuację sektora mieszkaniowego w Chinach oraz politykę rządu Państwa Środka dotyczącą  ograniczenia przedsiębiorstwom dostępu do energii, czy co ważniejsze, zapowiedzi banku centralnych o zaostrzaniu ultra luźnej polityki, a to może skutkować pogłębieniem korekty. 

Powody do zadowolenia mieli gracze z Wall Street. Nadzieja na poprawę nastrojów wybrzmiała wraz z gongiem oznajmiającym początek notowań. Po dobrym otwarciu byki zdominowały parkiet i do końca dnia to ich obóz dyktował warunki gry. Jednak skala wzrostów pozwoliła odrobić tylko część strat z poprzednich sesji. Technologiczny Nasdaq zyskał 1,25%, S&P500 wzrósł o 1,05%, odbijając się od wsparcia  na poziomie 4300 pkt., a Dow Jones podrożał o 311 pkt., czyli 0,92%. W obraz rynku wpisały się małe spółki. Russell 2000 zyskał 0,49%.

Giełda w Szanghaju jest dziś zamknięta z okazji święta. Na giełdach w Azji panują minorowe nastroje, a akcje traciły, ignorując wzrosty na Wall Street, napędzane przez firmy technologiczne i banki, które odrobiły większość strat z ostatniej wyprzedaży. Kryzys energetyczny w niektórych częściach Chin spowodował zamknięcie fabryk, starając się osiągnąć oficjalne cele rządu dotyczące zużycia energii. Evergrande wciąż jest dużym zagrożeniem dla stabilności finansowej w Chinach i nie tylko. Chińskie regulacje boleśnie dotykają spółki technologiczne. Indeks giełdy w Tokio spada o 0,79%, australijski S&P/ASX 200 tanieje o 0,70%, a południowokoreański KOSPI traci 1,01%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,08%), Singapur (0,28%), Nowa Zelandia (-0,25%), Indonezja (2,01%). Indeks Asia Dow jest pod kreską 0,37%.

W przeciwieństwie do głównych parkietów Starego Kontynentu, warszawska giełda trzeci raz wypadła celująco. Wszystkie najważniejsze benchmarki świeciły zielenią. Tym razem rodzime blue chipy zyskały dzięki poprawie sentymentu w Europie i w USA. Już piątkowa sesja przerwała wyprzedaż przy Książęcej, a wczorajsza była kontynuacją odrabiania strat. Niemniej wzrosty nie zmieniły technicznego obrazu rynku i indeksy pozostają w ruchu bocznym. Zatem na rozstrzygnięcie która ze stron rynku “ma rację” trzeba będzie jeszcze poczekać. Wrzesień był dziesiątym miesiącem z rzędu, w którym WIG zyskiwał. Rodzi się pytanie, czy październik utrzyma hossę, czy nadszedł czas na korektę ostatniej fali wzrostowej. Niestety dla indeksów w Europie i USA nie był to dobry okres. Czy będzie to miało przełożenie na GPW?  

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,20 mld złotych, z tego na blue chipy przypadało 864 mln złotych. Indeks WIG zyskał 0,95%. Nieco większy zysk zanotował WIG20. Przez pierwszą godzinę indeks kręcił się wokół zera i od tego momentu zdecydowanie powrócił nad kreskę, wspinając się na coraz to wyższe poziomy. Poprawa sentymentu w Europie i udany start na Wall Street sprawiły, że WIG20, podobnie jak szeroki WIG, finiszowały na sporym plusie. Zamknięcie wypadło na poziomie 2364,72 pkt., w bezpośredniej bliskości maksimum dziennego zakresu wahań. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 1,14%. WIG20 fut osiągnął wynik 1,16%, a WIG20usd dodał do dorobku 0,47%. W zieleni zakończyła dzień druga i trzecia liga. mWIG40 wzrósł o 0,62%, a  sWIG80 zyskał 0,14%.  

W gronie blue chipów 13 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły CD Projekt (5,38%), JSW (2,86%) i LPP (2,70%). Asseco i Tauron nie zmieniły ceny. Pozostałe 5 spółek zakończyły dzień stratami. Czerwonymi latarniami okazały się Mercator, Allegro i KGHM. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 2,83%, 0,54% i 0,48%. 

WIG20fut otworzył się luką spadkową. W początkowej fazie handlu indeks traci 0,29%.

Zła passa złotego trwa. Sierpniowy wzrost inflacji do 5,5% nie wpisał się w zapewnienia Glapińskiego, że inflacja ma tylko charakter przejściowy. Tendencja wzrostowa utrzymuje się i nie widać przesłanek by chciała spowalniać. Decyzja NBP o pozostawieniu stóp bez zmian oraz trwający konflikt z Komisją Europejską skutecznie szkodzi złotemu.  

GBPPLN – utrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,42.

EURPLN – utrzymuje się ponad poziomem 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,61.

USDPLN – odbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 3,98.

CHFPLN – po odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,28. 

PLNJPY – para zbliża się do wsparcia na poziomie 27,50, które na chwilę obecną jest kluczowe dla dalszych losów pary. 


CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz