Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Przed sesją, 31.07.2019r.

Podziel się postem:

 

W trakcie wtorkowych sesji na Wall Street notowania kształtowały trzy znane zmienne, które od dłuższego czasu ogniskują uwagę rynków. Jednak tym razem wyniki spółek i nadzieje na obniżki ceny kredytu przez Fed przegrały z powrotem obaw o stan negocjacji handlowych pomiędzy Chinami i USA. Dynamika odejścia nie była duża – S&P500 stracił ledwie 0,26 procent – i finiszował na poziomach zbliżonych do obserwowanych, gdy Europa kończyła swój bieg, ale zachowanie rynku na 24 godziny przed komunikatem FOMC wskazuje na rosnące obawy graczy. W istocie coraz powszechniejsze jest przekonanie, iż obniżka stóp procentowych przez Fed o 25 punktów bazowych jest już w cenach, a naprawdę nadzieje rynku wykraczają poza 25 punktów bazowych. W efekcie pojawia się potrzeba realizacji zysków nim rynki zderzą się z rozczarowaniem.

Z punktu widzenia rynków europejskich ważne jest, iż Wall Street ma za sobą płaską, choć spadkową sesję. Nocny, kosmetyczny wzrost kontraktu na S&P500 łagodzi wymowę wczorajszej przeceny w USA i sprzyja rozegraniu rozdań, które w największym stopniu będą czekaniem na czwartkowy poranek, gdy Europa będzie mogła zareagować na działania Fed. W praktyce warto oczekiwać sesji podporządkowanych pochodnym na amerykańskie indeksy, a w finale skorelowanych z pierwszymi wymianami w USA. Jeśli gdzieś można szukać zmiennych, które będą równie ważne, to w zachowaniu rynku walutowego, który preferuje ostatnio dolara, co kładzie się cieniem na kondycji innych walut. W istocie zachowanie dolara – po części motywowane też innymi czynnikami, jak rysujący się na horyzoncie twardy Brexit – jest ostrzeżeniem, iż nastroje przed dzisiejszym finałem posiedzenia FOMC są dalekie od jednoznaczności. Zwyczajnie mocniejszy dolar i gołębi Fed są trudne do pogodzenia.

Lokalnie patrząc GPW ma za sobą kolejne rozdanie zdominowane przez mieszankę słabości rynków bazowych – wczoraj szczególnie słabo radził sobie DAX – z presją spadkową z rynku walutowego, na którym złoty przecenia się na fali siły amerykańskiej waluty. Dodatkową zmienną jest kontekst techniczny w postawi poniedziałkowego wybicia się dołem z konsolidacji przez WIG20 oraz połamaniem przez wykres wsparć w rejonie 2300 pkt. Konsekwencją miało być zejście indeksu w pobliże 2250 pkt. i wczoraj niewiele brakło do osiągnięcia tego celu. Pozytywnym elementem jest relatywnie niski obrót na przecenie, który wskazuje, iż rynek raczej osuwa się na południe dzięki odsunięciu się popytu na niższe poziomy niż agresywnej podaży. Dziś trudno jednak oczekiwać układu, w którym GPW znajduje siłę do rozegrania sesji na bazie lokalnych czynników. Globalne czekanie na komunikat FOMC nie pozwoli na szukanie swojej ścieżki.

2019073106.png

 

Adam Stańczak

DM Boś

Podziel się postem:

Dodaj komentarz