Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Przed sesją 24.09.2019r.

Podziel się postem:

 

Wczorajsza sesja w USA przyniosła mieszane zmiany głównych indeksów, w otoczeniu 0,95% umocnienia ropy naftowej WTI. W tych warunkach transakcyjnych spadła zmienność, mierzona przez VIX dla S&P500 o blisko 3%. Główne średnie giełdowe S&P500 oraz NASDAQ Composite nieznacznie straciły na pierwszej sesji nowego tygodnia odpowiednio po 0,01% i 0,06% wobec 0,06% zwyżki indeksu Dow Jones IA.

Handel na Wall Street został zdominowany wczoraj przez słabe odczyty indeksów PMI z Eurolandu i USA, co wzmocniło obawy, iż światowa gospodarka zanotuje dłuższe niż się wcześniej spodziewano spowolnienie. Zauważmy, że bardzo często na takie pogorszenie sfery makro najpierw silnie reagują banki. I właśnie wczoraj na GPW PEKAO i PKOBP wyraźnie straciły odpowiednio po 2,02% i 2,86%. Z kolei banki notowane na nowojorskim parkiecie tj. JPM i BAC stonowanie zapisały odpowiednio po -0,02% i -0,24%. Ponadto WFC czy Citigroup zakończyły poniedziałkową sesję na przeszło 0,2% – 0,6% plusach, więc inwestorzy byli w stanie powściągliwie myśleć nad tymi danymi. Wskaźnik PMI Composite Output, publikowany przez IHS Markit, wyniósł we wrześniu 51 punktów. Zatem nieco wyżej niż w poprzednim miesiącu, gdzie mieliśmy 50,7 pkt. Jednak są to poziomy, które były jednymi z najniższych w okresie od 2010 do 2019 r. Ponadto dane te obniżają roczną stopę wzrostu USA do poziomu 1,5% GDP. I do tego obniżają non-farm payroll poniżej 100 tys. Najważniejszym kluczem tych ponurych zmian jest czytelne zwalnianie produkcji głównie wymuszone kłopotami biznesów usługowych.

Silnie negatywne dane PMI z Eurolandu wskazały dla niemieckiego przemysłu bardzo niskie 41,4 pkt. DAX zareagował zniżką o 170 punktów, ale obecnie jest już prawie 100 punktów powyżej poniedziałkowego dołka. Niemniej jednak osłabiło się euro i obserwowaliśmy wczoraj spadki rentowności obligacji z Eurolandu. Taki obrót spraw wymusza silne realizacje zysków, także na GPW. Według ujęcia technicznego doskonale to widać, jak Wig20 stracił w pięć dni przeszło 80 punktów. Do ważnej strefy popytowej 2098 – 2055 punktów jest jeszcze daleko, więc popyt mnie powinien panikować bo być może rynek szybko zawróci na północ, po tak mocnym schłodzeniu. Nadal jednak notowania Wig20 znajdują się w klinie zniżkującym, który od góry ograniczony jest barierami 2170 – 2220 pkt. a jego dolne poziomy to 2020 – 2000 punktów. Inwestorzy będą teraz zakładnikami tej formacji oraz rosnących obaw nt. dłuższego spowolnienia globalnej gospodarki. Wall Street nie pokazuje jednak dramatycznych, spadkowych zmian, więc warto filtrować pewne czynniki makro, które już w sporej części są w cenach ryzykownych aktywów.

Azjatyckie parkiety notują całkiem pozytywny przebieg, tuż przed wtorkowym fixingiem. Główny tokijski NIKKEI 225 nieznacznie zyskuje przed zamknięciem 0,1% przy +0,4% zmianie głównej średniej giełdowej z Hong Kongu. Futures na DAX-a notują +0,23%. Jest zatem światło w tunelu, że po minionym tąpnięciu na DAX-ie czy dynamicznej zniżce Wig20 popyt dojdzie do głosu na najważniejszych komponentach.

preopen-WIG20_TDaily.png

Notowania Wig20 w ujęciu dziennym.

 

Michał Pietrzyca

DM Boś

Podziel się postem:

Dodaj komentarz