Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Przed sesją, 12.07.2019r.

Podziel się postem:

 

Czwartkowe sesje na Wall Street skończyły się bez niespodzianek. Wprawdzie po porannym wzroście S&P500 złapał zadyszkę, ale w finałowej godzinie rozdania pojawiła się fala wzrostowa, która pozwoliła zamknąć sesję blisko poziomów obserwowanych, gdy Europa zamykała swoje notowania. Wzrost szerokiego S&P500 nie imponuje siłą – ledwie 0,23 procent – i wypada blado na tle wzrostu DJIA o 0,85 procent, a spadek Nasdaqa Composite wskazuje, iż optymizm był raczej sektorowy niż szeroki. Jednak w połączeniu z nocną zwyżką kontraktów na S&P500 czwartkowa sesja w USA redukuje pojawiające się ostatnio obawy, iż powyżej 3000 pkt. popyt łapie zadyszkę, a podaż skutecznie kontruje kupujących. Rynek stale porusza się w cieniu wystąpienia szefa Fed ze środy i pytań o zmianę w polityce monetarnej w USA.

Zwyżki z Wall Street przeniosły się do Azji, ale trudno doszukać się tam fajerwerków nowego optymizmu. Niemniej, wzrosty kontraktów na S&P500 i DAX-a wskazują, iż utrzymanie atmosfery do otwarcia sesji europejskich powinno dać plusowe otwarcia w regionie. Kalendarium makro dnia nie jest szczególnie bogate, więc utrzymanie ewentualnych zwyżek w regionie będzie w największym stopniu zależało od tego, czy Wall Street zechce przedłużyć wczorajsze wzrosty i zakończyć tydzień podkreśleniem wyjścia indeksów na nowe rekordy wszech czasów. Dla S&P500 gra toczy się nie tylko o nowe, historyczne maksima, ale też o psychologiczną barierę na 3000 pkt. W przypadku DJIA można mówić o próbie zamknięcia tygodnia nad 27000 pkt. Europa powinna zatem grać w rytmie amerykańskich futures, a w finale szukać zamknięcia, które uwzględni obraz tygodnia w USA.

Lokalnie patrząc, w czwartek WIG20 musiał wczoraj poddać się presji spadkowej z dwóch kierunków – rynku walutowego i rynków bazowych. Odczyt amerykańskiej inflacji CPI wpisał się w zamieszanie z danymi z USA, które nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, na jaką skalę obniżek ceny kredytu może pozwolić sobie Fed. Dane umocniły dolara i – pośrednio – osłabiły złotego. Noc przyniosła jednak osłabienie dolara, którym posila się złoty i wraz z oczekiwanymi zwyżkami w Europie można myśleć o szukaniu przez WIG20 wzrostu. Trudno jednak oczekiwać lokalnej rozgrywki, gdy gracze mają świadomość, iż rynek jest dziś zależny od korelacji z otoczeniem, które w każdej chwili może dokonać zwrotu szkodzącego notowaniom w Warszawie. Technicznie patrząc dwie ostatnie sesje przyniosły konsolidację WIG20 pomiędzy rejonami 2340 pkt. i 2300 pkt., które są neutralne i nie zanosi się na to, by w piątek doszło do ruchów niosących ważne treści na wykresie indeksu.

2019071206.png

 

Adam Stańczak

DM Boś

Podziel się postem:

Dodaj komentarz