Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Prawda sprzed ponad stu lat ciągle aktualna, 9.07.2020r.

Podziel się postem:

 

Przywołam zdanie, które ponad wiek temu wypowiedziała jedna z największych legend spekulacji, Jesse Livermore: „Wall Street stworzono tylko po to, by przez większość czasu robić w konia większość ludzi”. To co dzieje się aktualnie na globalnych rynkach akcyjnych przyprawia o ból głowy i pewnie jest to najmniejsza bolączka. Inwestorzy o niewielkich zasobach gotówki pewnie przed włączeniem wykresów łykają środki uspokajające, a producenci relanium zacierają ręce, widząc jak słupki sprzedaży szybują w górę. Do tego wystarczy włączyć jakiekolwiek media, z których analitycy wszelkiej maści prześcigają się w prognozach. Drugi kwartał według ekonomistów był najgorszym kwartałem od czasu wielkiej recesji, a i tak to nie przeszkodziło to, by S&P500 wzrósł o 20 procent, czyli najwięcej od 1998 roku. Banki centralne wydrukują tyle pieniędzy, ile będzie trzeba, drukarnie ciągle mają wolne moce przerobowe, zyski z papierów dłużnych przy obecnym oprocentowaniu są w najlepszym razie zerowe, a w wielu przypadkach trzeba dopłacić do tego interesu. Oponenci z kolei powołują się na te same banki, z których płynie przekaz, że czekają nas chude kwartały, a przyszłość w najbliższym czasie jest mocno niepewna ze wskazaniem na dłuższy pobyt w recesji, jeśli wziąć pod uwagę zapowiadającą się drugą falę pandemii i możliwe ponowne zamknięcie gospodarek. Wzrostom przeczą wyniki finansowe spółek (wyłączając niewielką część, dla których ten okres jest faktycznie rogiem obfitości), czy prognozy MFW o globalnym spowolnienie wzrostu gospodarczego i długim okresie powrotu do normalności. W takim otoczeniu dane makroekonomiczne nie mają większego wpływu na rynek, a decyzje podejmowane są po wpływem wpisów na portalach społecznościowych.
Dzisiejszy pusty kalendarz makroekonomiczny nie da powodów, by przyjąć określony kierunek, a dane z USA o nowo zarejestrowanych bezrobotnych w ubiegłym tygodniu, podobnie jak ostatnio, zapewne przejdą bez echa. Musimy zatem poczekać do poniedziałku kiedy rozpocznie się sezon wyników amerykańskich spółek.


Wczoraj europejskie główne indeksy zaliczyły spadki. W regularnych godzinach handlu Londyn i Mediolan straciły nieco ponad 0,5 proc. Frankfurt spadł o 0,97 proc., a Paryż i Madryt przeceniono o ponad 1 proc. Po przeciwnej stronie barykady znalazły się jankeskie indeksy. W ostatniej fazie handlu objęły kierunek na północ, finiszując na dziennych maksimach. Ostatecznie Dow Jones, S&P500 i Nasdaq Composite zakończyły dzień wzrostami odpowiednio o 0,68%, 0,78% i 1,44%. Obrót na NYSE wyniósł 5,065 mld USD, a na giełdzie Nasdaq 4,157 proc.
Azjatyckie rynki akcji w większości przypadków podążają dzisiaj za wczorajszymi wzrostami na Wall Street. Giełda w Tokio zyskuje 0,62 proc., australijski S&P/ASX200 rośnie o 0,92 proc., a południowokoreański KOSPI na plusie 0,79 proc. Na pozostałych giełdach regionu: Hong Kong (0,08%), Singapur (-0,37%), Szanghaj (0,90%), Indonezja (0,32%), Nowa Zelandia (-2,27%). Indyjski Sensex rośnie o 0,72%. Indeks Asia Dow, skupiający największe firmy regionu, nad kreską 0,36%.
Za nami trzecia z rzędu spadkowa sesja przy Książęcej. Warszawscy gracze odzwierciadlali mieszane nastroje na giełdach Dalekiego Wschodu i podążali za tracącymi głównymi europejskimi indeksami. Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 725 mln złotych. Z tego na blue chipy przypadło 529 mln PLN. Indeks WIG spadł o 0,49 proc. Nieco większa zmiana wartości indeksu przypadła w udziale indeksowi spółek o największej kapitalizacji. WIG20 otworzył się poniżej wartości odniesienia, a samo otwarcie na 1797,88 było najwyższa wartością dnia. Przed południem niedźwiedzie zepchnęły indeks na dzienne minimum na  poziom 1780,87 pkt. Od tego momentu byki próbowały odrobić straty. Zamknięcie nastąpiło w na poziomie 1788,22 punktów, co oznacza spadek WIG20 o 0,71 proc. WIG20fut. zakończył się handel przeceną o 0,50 proc., a WIG20usd stracił 0,55 proc. Spadek odnotował również mWIG40, dla którego wczoraj bariera 3600 punktów okazała się po raz kolejny zbyt trudną do pokonania, powodując stratę 0,16 proc. Tylko najmniejsze spółki z sWIG80 mogły pochwalić się wzrostem o 0,23 proc. W gronie blue chipów 6 spółek odnotowało zyski, a 14 zakończyło dzień stratami. Największe stopy zwrotu osiągnęły Tauron (2,44%), LPP (1,15%) i Alior (1,15%). Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji PKN Orlen, mBanku i Dino. Walory te straciły odpowiednio 2,46%, 2,05% i 1,97%.
WIG20fut otwiera się na poziomie wczorajszego otwarcia. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,61 proc.
Kurs złotego pozostaje stabilny.
GBPPLN –  lokalne wsparcie znajduje się na 4,84. Najbliższy opór jest na poziomie 5,12
EURPLN – cena jest nad wsparciem na poziomie 4,3650. Opór jest na poziomie 4,57.
USDPLN –  para w konsolidacji z krótkoterminowym wsparciem na 3,8840.
CHFPLN – najbliższe wsparcie jest na 4,10. Opór jest na poziomie 4,34.
PLNJPY –opór usytuowany jest na 28,37. Wsparcie jest na poziomie 25,88.

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz