Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

PMI w centrum uwagi. Niepokojąca zapowiedź końca tendencji spadkowej poszukujących pracy w USA, 24.07.2020r.

Podziel się postem:

 

Czyżby wiara w nieograniczone możliwości Fed-u i Kongresu, wpompowujących w gospodarkę nieograniczoną ilość pieniądza, uległa radykalnemu odwróceniu? Co do tej pory tak napędzało rynki? Według ekonomistów i analityków zajmujących się rynkami tak właśnie jest, a może było do wczoraj? Na odpowiedź na to pytanie jest znacznie za wcześnie. Podstawa założenia tezy, że to właśnie działania banków centralnych napędzały koniunkturę na giełdach, jest jak najbardziej racjonalna. Inwestorzy giełdowi ignorują fatalne dane napływające z gospodarek, wyceniając jasną przyszłość w najbliższych miesiącach. W wynikach banków komercyjnych, to bankowość inwestycyjna (głównie rynek akcji) pozwoliła na osiągnięcie dobrych wyników. Niestety ta przyszłość jest równie mglista jak wizja pustego pieniądza jako lekarstwa na wszelkie dolegliwości. Wczorajsze dane o nowych bezrobotnych mogą obalić tezę, że banki centralne szybko postawią na nogi gospodarki, a recesja będzie tylko przejściowym epizodem. Za kilka dni wygaśnie program dodatkowych 600 USD tygodniowo dla pozostających bez pracy i wtedy można się spodziewać, że urzędy zatrudnienia będą oblegać tłumy tych, którzy nie szukali pracy otrzymując dodatkowe 2400 USD miesięcznie. Już niedługo do urzędów ruszy kolejna porcja pracowników, którzy pobierają pensje z programów pomocowych dla koncernów, które przeznaczone były na pensje i sztucznie utrzymywane etaty. Jak zapowiadają koncerny, za chwilę ten program wygaśnie i zaczną się masowe zwolnienia, zapowiadane już wcześniej. Zresztą dane z rynków pracy są mocno zafałszowane i nie dotyczy to tylko USA. Ostatni odczyt o stopie bezrobocia w Wielkiej Brytanii nie uległ zmianie tylko dlatego, że 500 tys. pracowników, pozostających bez pensji i pracy, nie mogły ubiegać się o zasiłek, ponieważ pobierały wynagrodzenie z funduszu pomocowego skierowanego do firm, a wypłacane pensje w ramach programu za chwilę się skończą. Podobnie jest w USA. Od jakiegoś czasu toczy się dyskusja nad dalszą stymulacją w USA. Są nikłe szanse, że republikanie dogadają się z demokratami co do wysokości nowych środków. Demokraci chcą przeznaczyć z budżetu 3 bln USD, a oponenci tylko 1 bln USD. Kolejnym punktem spornym jest zakończenie programu 600 USD tygodniowo dla każdego pozostającego bez pracy. Przy tak dużych rozbieżnościach może nie udać się osiągnąć kompromisu przed wakacyjną przerwą kongresmenów.

W grze pozostaje eskalacja konfliktu na linii Waszyngton-Pekin, również ignorowana przez byczo nastawionych inwestorów.

Po danych o nowych bezrobotnych wczorajszy optymizm na amerykańskim parkiecie pękł jak bańka mydlana, a indeksy osuwały się na coraz to niższe poziomy. Dotychczasowy król parkietu, Nasdaq, stracił 2,29 proc.,  Dow Jones spadł o 1,31 proc., a S&P500 zaliczył cofnięcie o 1,23 proc. Jedynie najmniejsze spółki utrzymały zdobycze z poprzedniej sesji. Russell2000 zyskał na zamknięciu 0,06 punktu, czyli zero proc. Obrót na NYSE wyniósł 4,428 mld USD, a na giełdzie Nasdaq 4,670 mld USD.

Giełda w Tokio pozostaje zamknięta na długi weekend do poniedziałku. Akcje w Azji spadają w następstwie rosnących napięć między USA i Chinami oraz wyprzedaży akcji spółek technologicznych na Wall Street. Australijski S&P/ASX200 traci 1,26 proc , a południowokoreański KOSPI jest pod kreską 0,61%. Na pozostałych giełdach regionu: Hong Kong (-2,28%), Szanghaj (-3,08%), Shenzhen (-4,10%), Singapur (-1,10%), Tajwan (-0,87%), Indonezja (-0,90%). Indyjski Sensex spada o 0,69%. Indeks Asia Dow, skupiający największe firmy regionu, pod kreską 0,60%.

Za nami trzecia z rzędu spadkowa sesja na warszawskim parkiecie. Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,01 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadło 631 mln PLN. Indeks WIG spadł o 0,49 proc. Podobnej wielkości spadki dotknęły spółki o największej kapitalizacji. WIG20 otworzył się powyżej wartości odniesienia i w pierwszych minutach handlu byki utworzyły maksimum sesji na poziomie 1842,84 pkt., a próba zejścia na niższe poziomy kończyła się kontrą kupujących. Wszystko szło po myśli byków do momentu publikacji danych o nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA. Wtedy to byki znalazły się w opałach. Słaby start za oceanem dopełnił formalności spychając indeks poniżej poziomu odniesienia. Już do końca notowań WIG20 pozostał na czerwonym terytorium. Zamknięcie nastąpiło na poziomie 1820,25 punktów, w bezpośredniej bliskości minimum dziennego zakresu wahań. WIG20fut. zakończył handel stratą 0,71 proc., a WIG20usd oddał z dorobku „tylko” 0,11 proc. za sprawą słabej postawy amerykańskiej waluty. W czerwieni zakończyła handel druga liga. mWIG40 stracił 0,75 proc., za to indeks maluchów odnotował wzrost o 0,47 proc. W gronie blue chipów 5 spółek odnotowało zyski, Tauron nie zmienił ceny, a 11 zakończyło dzień stratami Największą stopę zwrotu osiągnęły KGHM (3,48%), CD Projekt (1,17%) oraz PGNiG (1,06%). Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji Lotosu, Orange, i LPP. Walory te straciły odpowiednio 4,66%, 4,51% i 3,75%.

WIG20fut otwiera się 18-to punktową luką spadkową. W początkowej fazie handlu indeks traci 1,75%.

Złoty dziś jest stabilny do głównych walut.

GBPPLN –  lokalne wsparcie znajduje się na 4,84. Najbliższy opór jest na poziomie 5,12

EURPLN – cena jest nad wsparciem na poziomie 4,3650. Opór jest na poziomie 4,57.

USDPLN –  para zeszła poniżej wsparcia na 3,88, kolejne jest na 3,75.

CHFPLN – najbliższe wsparcie jest na 4,10. Opór jest na poziomie 4,34.

PLNJPY – opór usytu.owany jest na 28,37. Wsparcie jest na poziomie 25,88.

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz