Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Obawy o reflację napędzają skok rentowności, 18.02.2021r.

Podziel się postem:

Wciągu ostatnich kilku tygodni można było zauważyć, że rynki obligacji, zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Stanach Zjednoczonych, zaczęły wyceniać ryzyko wyższej presji inflacyjnej, ponieważ długoterminowe rentowności rosną. Wczoraj rentowności 10-letnich papierów skarbowych w USA podskoczyły gwałtownie do 1,3%, co sugerowało, że rynki albo zaczęły być coraz bardziej zaniepokojone ryzykiem inflacji, albo bardziej pewne o odbiciu gospodarczym. Ten ruch rentowności w górę destabilizował rynki akcji w miarę upływu dnia, pomimo nowych rekordów w USA, w wyniku czego, po początkowo pozytywnej sesji, rynki w Europie i Stanach Zjednoczonych spadły na ujemne terytorium i zamknęły się nieznacznie na minusie. W połączeniu z gwałtownymi wzrostami cen energii i towarów, rośnie obawa, że wyższe ceny nie tylko zdławią jakiekolwiek ożywienie po pandemii, ze względu na wyższe koszty finansowania, ale mogą również ograniczyć przyszłe wydatki konsumentów z powodu wyższych kosztów życia. Wydaje się, że ta niepewność przejawia się w dzisiejszym otwarciu w Europie, które może być dość mieszane. Również rynki azjatyckie zachowują się w podobny sposób.

W Wielkiej Brytanii od początku tego roku obserwujemy wzrost rentowności obligacji państwowych z minimów w pobliżu 0,17%, do poziomu powyżej 0,6%, co jest dość znaczącym ruchem w szerszej perspektywie, zwłaszcza gdy 2-latki pozostają nadal ujemne. Ten ruch odzwierciedla gwałtowny wzrost rynkowych oczekiwań inflacyjnych w odpowiedzi na bodźce fiskalne na dużą skalę, które mają zostać uruchomione w nadchodzących miesiącach w USA, a także w mniejszym stopniu w Wielkiej Brytanii. Widzieliśmy również gwałtowne wzrosty cen surowcó w, zwłaszcza miedzi i ropy naftowej, które od początku tego roku poszybowały znacznie w górę. Ceny ropy wzrosły o ponad 20% od początku roku. Ten wzrost oczekiwań inflacyjnych na razie nie znalazł odzwierciedlenia w wyższych wskaźnikach CPI i prawdopodobnie nie nastąpi to przez kilka miesięcy, jednak może to się zacząć zmieniać w ciągu najbliższych kilku tygodni, co konsumenci szybko zauważą, gdy tylko będą musieli zatankować swoje samochody po luzowaniu obostrzeń. W ostatnich miesiącach główne wskaźniki CPI nieco spadły, jednak biorąc pod uwagę gwałtowny wzrost rentowności 10-letnich obligacji od początku tego roku w USA, a także w Wielkiej Brytanii, obawy dotyczące trwałego wzrostu inflacji zaczynają prześladować rynki.

Podczas gdy gospodarka Wielkiej Brytanii prawdopodobnie odnotuje osłabienie wydatków konsumenckich w styczniu, gospodarka amerykańska jest przygotowana na odbicie, wraz z najnowszymi danymi o sprzedaży detalicznej za styczeń, które zostaną opublikowane w dniu dzisiejszym. Po przyzwoitym ożywieniu po lockdownie w kwietniu ubiegłego roku, wydatki konsumenckie w USA odnotowały dość silne odbicie, ponieważ konsumenci w USA otrzymali środki stymulacyjne, co zapewniło gospodarce przyzwoity wzrost w drugim i trzecim kwartale. Wzrost ten zaczął dość wyraźnie zwalniać w IV kwartale, gdy wygaśnięcie niektórych zasiłków dla bezrobotnych, niepewność co do wyborów w USA, wraz z zaostrzeniem ograniczeń dotyczących koronawirusa, zaczęły ciążyć na zaufaniu konsumentów. To spowolnienie konsumenckie wraz z politycznym impasem na Kapitolu w związku z pakietem stymulacyjnym, spowodowało, że sprzedaż detaliczna w listopadzie i grudniu spadła dość gwałtownie, odpowiednio o -1,1% i -0,7%. Od tego czasu dane gospodarcze znacznie wzrosły, czemu pomógł w pewnym stopniu nowy plan stymulacyjny o wartości 900 miliardów dolarów, który został uzgodniony pod koniec ubiegłego roku oraz oczekiwania na kolejne 1,9 biliona dolarów w tym kwartale. Ten optymizm prawdopodobnie przełoży się na odreagowanie zaufania konsumentów i tym samym możliwe odbicie w wydatkach po rozczarowującym okresie świątecznym. Oczekuje się, że rok rozpocznie się o odreagowaniem w wysokości 1%, które może trwać do końca I kwartału.

Dzisiejsze protokoły FOMC będą prawdopodobnie nieco przestarzałe, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, niemniej jednak mogą one stanowić interesujący wgląd w niektóre dyskusje, dotyczące zagrożeń związanych z gwałtownym wzrostem inflacji. Kontekst tego jest taki, że w okresie poprzedzającym styczniowe posiedzenie Fed słyszeliśmy od kilku przedstawicieli Fed (w tym Raphaela Bostica z Atlanta Fed) sugestie, że możemy zobaczyć zmniejszenie miesięcznego skupu aktywów o wartości 120 miliardów dolarów do drugiej połowy tego roku i podwyżkę stóp procentowych przed końcem 2022 roku. Podczas gdy szef Fed, Jay Powell, wraz z wiceprzewodniczącym Richardem Claridą, powstrzymali ten komunikat na spotkaniu w zeszłym miesiącu, obawy te nie zniknęły, biorąc pod uwagę perspektywę kolejnego dużego programu stymulacyjnego i gospodarki amerykańskiej, która wygląda na bardziej odporną niż niektóre ostatnie dane mogą sugerować. Na konferencji prasowej Powell podkreślił, że ożywienie jest wciąż kruche i nieco słabsze niż w grudniu, niemniej jednak obawy o wyższe ceny nie były szczególnie podwyższone w krótkim okresie. Jego komentarz, że Fed był przygotowany do tolerowania inflacji powyżej 2% przez jakiś czas, sugeruje, że może on być przygotowany na wyjście poza wszelkie krótkoterminowe presje inflacyjne.

EURUSD – para zaliczyła niepowodzenie przy 50-dniowej MA na 1,2170 w dniu wczorajszy, spadając w kierunku 1,2070. Poziom ten stanowi wsparcie z możliwością dalszej zniżki do 1,2060 i dalej do 1,1980.  

GBPUSD – para kontynuuje wzrosty, docierając do 1,3950 przed spadkiem i w niewielkiej odległości od 1,4000 po tym jak doszło do wybicia 1,3750 w zeszłym tygodniu. Wybicie w górę 1,4000 może doprowadzić do szczytów z 2018 roku, przy 1,4380. 
 
EURGBP – oczekiwane są dalsze spadki w kierunku 0,8600 ze wsparciem po drodze w okolicach 0,8670. Opór znajduje się przy 0,8770.

USDJPY – obecne wzrosty na dolarze mogą doprowadzić do wybicia powyżej 200-dniowej MA, przy 105,60 i skierować kurs dalej na 106,30. Wsparcie znajduje się przy linii trendu poprowadzonej od dołków ze stycznia i obecnie wypada w okolicach 104,40/50. 

FTSE100 – oczekiwany wzrost na otwarcie o 15 punktów do 6,764

DAX – oczekiwany spadek na otwarcie o 10 punktów do 14,054

CAC40 –  otwarcie oczekiwane na poziomie 5,786


CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz