Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

NFP skupi uwagę inwestorów, 5.02.2021r.

Podziel się postem:

W nocy Bank Australii przedstawił dokument o polityce monetarnej w pierwszym kwartale bieżącego roku. Po zaskakującej decyzji o przedłużeniu programu skupu aktywów, który miał wygasnąć w kwietniu, w dzisiejszej projekcji uściślono założenia polityki monetarnej. W dokumencie stwierdzono, że krajowe ożywienie gospodarcze przebiega szybciej niż oczekiwano. Było to spójne z obserwowanym na całym świecie wzorcem powrotu do zdrowia po zniesieniu środków blokujących. Polityka fiskalna wspierała przepływy pieniężne gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, a wiktoriańskie środki blokujące w mniejszym stopniu wpłynęły na aktywność gospodarczą, niż wcześniej zakładano. Konsumpcja odbudowuje się szybciej, a inwestycje mieszkaniowe i biznesowe nie były tak słabe, jak oczekiwano. Prognozy Banku zostały zrewidowane, aby uwzględnić ten mocniejszy punkt wyjścia. Oczekuje się, że PKB skurczy się o 2 procent w 2020 roku, mniejszy spadek niż wcześniej przewidywano. Oczekuje się, że w latach 2021, 2022 i kolejnych, wzrost gospodarczy będzie rósł o około 3,5%. Oczekuje się, że zarówno inflacja bazowa, jak i wzrost płac utrzymają się poniżej 2% do połowy 2023 r. Średnia obcięta inflacja ma wynieść 1,25% w 2021 r. i 1,5% w 2022 r.
Jednak najważniejszym wydarzeniem tygodnia po Banku Anglii będzie dzisiejszy raport o kondycji amerykańskiego rynku pracy. Po zaskakująco dobrym odczycie ADP o nowych miejscach pracy w Stanach Zjednoczonych, który pokazał, że w sektorze prywatnym przybyło 174 tys. miejsc pracy przy oczekiwaniach 40 tys., popłynął sygnał, że również dzisiejszy oficjalny raport Departamentu Pracy może pozytywnie zaskoczyć. Dodatkowo nadzieje na poprawę napłynęły wczoraj po danych wskazujących na spadek nowo zarejestrowanych bezrobotnych ubiegających się o zasiłek. Należy jednak pamiętać, że raport ADP, będący forpocztą NFP, często jest rozbieżny z rządowymi danymi. O tej samej godzinie poznamy dane z kanadyjskiego rynku pracy. W przypadku gdy jeden z odczytów odbiegał będzie od oczekiwań, największej zmienności można się spodziewać na parze USDCAD.
Na rynku walutowym od początku tygodnia widoczne jest umocnienie amerykańskiego dolara. Para EURUSD pokonała wsparcie wynikające z grudniowych i styczniowych dołków na poziomie 1,2050, bez przeszkód zeszła poniżej okrągłego poziomu 1,20, aby dziś nad ranem testować 1,1950 w drodze do ważnego wsparcia na 1,19. USDJPY utrzymuje się w okolicach 105,50. Za to funt dostał nieoczekiwany impuls po decyzji Banku Anglii. Wydźwięk wczorajszego komunikatu BoE oddala perspektywę wprowadzenia ujemnych stóp, co było pozytywną informacją dla funta. Po BoE kurs GBPUSD wzrósł o figurę i powrócił powyżej 1,3650. 
Nadzieja na poprawę na amerykańskim rynku pracy wspierała też większość globalnych rynków akcyjnych. Ponownie najlepiej radził sobie mediolański FTSE MIB, który zyskał 1,65% w nadziei, że Mario Draghi stworzy nowy rząd, który ma on zastąpić koalicję Ruchu Pięciu Gwiazd i Partii Demokratycznej premiera Giuseppe Conte. CAC 40 zyskał 0,8%, DAX 30 dołożył 0,91%, a tylko londyński FTSE 100 ponownie nieznacznie spadł o 0,06%. 
Zyskami cieszyli się również gracze za oceanem, gdzie główne benchmarki urosły o ponad 1%. Technologiczny Nasdaq zyskał 1,23%, Dow Jones wzrósł o 1,08%, a S&P 500 dołożył 1,09%. Najlepiej radziły sobie małe  spółki. Indeks Russell 2000 wzrósł o 1,98%. 
Azjatyckie giełdy sporo dziś zyskują, gdy rosną nadzieje na stopniowe globalne ożywienie gospodarcze po pandemii koronawirusa. Lavanya z Mizuho Bank w Singapurze powiedział, że rynki azjatyckie odczuwają poprawę po pozytywnych danych o zatrudnieniu z USA, które wywołały nastrój „pewności, że amerykańska gospodarka wraca na nogi”. Indeks tokijskiej giełdy rośnie o 1,54%, australijski S&P/ASX 200 wzrósł 1,11%, a południowokoreański KOSPI jest nad kreską 1,07%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,75%), Szanghaj (-0,13%), Singapur (0,17%), Tajwan (0,61%), Indonezja (0,41%). Indyjski Sensex zyskuje 0,53%. Indeks Asia Dow skupiający największe firmy regionu jest nad kreską 1,40%.
Wczorajsza sesja trzeci dzień z rzędu pokazała słabość rodzimych byków i niewiarę zagranicznego kapitału obecnego na GPW we wzrosty, jakie obserwujemy na rozwiniętych rynkach kapitałowych. Rynek od samego rana prezentował się dość dobrze, jednak popołudnie to już dominacja niedźwiedzi. Kolejny dzień silnych wzrostów na głównych parkietach w Europie nie wspierał byczo nastawionych graczy na parkiecie przy Książęcej. Wszystkie główne benchmarki poza sWIG80 zakończyły dzień przeceną. Z technicznego punktu widzenia niestety wygenerował się sygnał sprzedaży na WIG 20, gdy indeks zszedł poniżej wsparcia na 1940 pkt. Dodatkowo straszy uformowana na wykresie dziennym formacja głowy z ramionami i jeśli ma się ona zmaterializować, to przed nami pogłębienie korekty, a teoretyczny zasięg formacji na kontraktach na WIG 20 wskazuje poziom 1820 punktów. Kolejnym sygnałem do pogłębienia korekty jest przebita od góry strefa 2000 – 2060 punktów. Na chwilę obecną wygląda na to, że w krótkim terminie stała się ona oporem, co może spowodować spadek w stronę 1900 – 1850 punktów. Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadło 711 milionów złotych. Indeks WIG stracił 0,48 proc. Znacznie większą stratę zaliczył WIG 20. Sam przebieg sesji do ostatnich minut wskazywał, że to byki mogą otwierać szampana. Jednak dwukrotny atak na poziom 1960 punktów zakończył się fiaskiem, co bezlitośnie wykorzystały miśki, najpierw szybkim ruchem sprowadzając indeks poniżej zera, by w ostatnich minutach zejść na dzienne minima. Zamknięcie nastąpiło w bezpośredniej bliskości minimum dziennego zakresu wahań, na poziomie 1927,02 pkt. Oznacza to spadek wartości indeksu o 0,70%. WIG20 fut stracił 1,13%, a WIG20usd oddał z dorobku 1,42% za sprawą słabej postawy złotego. Symbolicznymi zmianami wartości zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG 40 stracił 0,01%, sWIG 80 wzrósł o 0,05%. W gronie blue chipów 5 spółek zakończyło dzień wzrostami, a 15 przyniosło ich akcjonariuszom stratę. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły CCC (3,27%), Dino (2,86%) i Orange (1,38%). Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji Santandera, PKO BP i PGNiG. Walory te potaniały odpowiednio o 3,52%, 2,53% i 2,40%. 
WIG 20 fut otworzył się luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,9%
Dziś poznamy protokół po posiedzeniu RPP. Nie będzie miał on jednak znaczenia dla kursu złotego, bowiem nie należy spodziewać się żadnych nowych treści.
GBPPLN – Para ponownie atakuje 5,14. Wsparcie jest na poziomie 4,79.  
EURPLN – para oscyluje wokół 4,50.
USDPLN – para powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Do 3,80 brakuje niespełna 4 groszy.
CHFPLN – para jest utrzymuje się w strefie 4,12 – 4,18.
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.


CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz