Aktualności Analizy Analizy akcji Komentarze i opinie

Na rynkach akcyjnych wyczekiwanie. Złoty ponownie pod presją

Podziel się postem:

Inwestorów uspokoiły słowa szefowej EBC, Christine Lagarde, że zmiana przedstawiona po posiedzeniu banku była jedynie „kalibracją” istniejących bodźców – a nie sygnałem, że EBC wycofuje się ze wsparcia. Z drugiej strony inwestorzy oceniają spadek tempa wzrostu gospodarczego w obawie, że szybkie rozprzestrzenianie się wariantu delta obniży zaufanie i wydatki konsumentów.  

Dużo ciekawego dzieje się na rynku surowcowym. Złoto odbiło się od oporu na poziomie 1834 USD za uncję. Od piątkowego wieczoru kruszec dotarł do lokalnego wsparcia na poziomie 1782 USD i walczy z okrągłym poziomem 1800 USD. Ropa WTI po danych o zapasach surowca spadła poniżej 68 USD i ciągle utrzymuje się poniżej 70 USD. Pozostałe surowce jak miedź, platyna czy pallad pozostają w ruchu bocznym, jednak pod pewną presją. Za to gaz ziemny osiągnął najwyższą ceną od 2014 r.

Na rynku długu ostatnie dni przyniosły nieznaczny spadek cen amerykańskich obligacji, a co za tym idzie, ich oprocentowanie wzrosło. Po NFP rentowność amerykańskich obligacji wzrosła i ta tendencja może się utrzymać. Rentowność trzydziestoletnich obligacji wyniosła dziś rano 1,912%, a najpopularniejszych 10-latek utrzymała się powyżej 1,3%, osiągając 1,311%

W oczekiwaniu na EBC, na głównych parkietach Europy czwartek rozpoczął się od sporych spadków. Jednak w miarę upływu czasu indeksy odrabiały straty, a część z nich zakończyła dzień nad kreską. Sztuka ta udała się DAX30 (0,08%), CAC40 (0,24%), FTSE MIB (0,13%), jednak to tylko ułamek tego, co straciły podczas poprzednich dwóch sesji. Po przeciwnej stronie rynku znalazły się: FTSE 100 (-1,01%) i IBEX 35 (-0,43%). Stoxx 600 spadł o 0,06%. Niemniej od połowy sierpnia benchmarki pozostają w trendzie bocznym. Wśród inwestorów budzą się obawy, czy nie jestesmy w fazie dystybucji długich pozycji, co wiązałoby się z możliwością głębszej korekty. 

Również za oceanem dominowały spadki, a tylko w pierwszej godzinie handlu benchmarki utrzymywały się nad kreską. Z upływem czasu było już tylko gorzej. Wzrost zachorowań do średnio 150 tys. przypadków dziennie zagraża dynamice wzrostu gospodarczego w drugiej połowie roku. Technologiczny Nasdaq stracił na finiszu 0,25%. Dow Jones spadł o 152 pkt. czyli 0,43%. S&P500 obsunął się o 0,46%, schodząc poniżej poziomu 4500 pkt. Najmniejszą stratę odnotowały małe spółki. Russell 2000 spadł o 0,03%.

Silne wzrosty w Tokio i w Hong Kongu. Inwestorów uspokoiły słowa szefowej EBC, Christine Lagarde, że zmiana przedstawiona po posiedzeniu banku była jedynie „kalibracją” istniejących bodźców – a nie sygnałem, że wsparcie jest wycofywane. Z drugiej strony inwestorzy oceniają spadek tempa wzrostu gospodarczego w obawie, że szybkie rozprzestrzenianie się wariantu delta obniży zaufanie i wydatki konsumentów. Indeks tokijskiej giełdy rośnie o 1,02%, australijski S&P/ASX 200 drożeje o 0,55%, południowo koreański KOSPI zyskuje 0,33%.  Na pozostałych giełdach: Hongkong (1,71%), Szanghaj (0,58%), Singapur (0,71%), Tajwan (0,98%), Indonezja (0,49%). Indeks Asia Dow jest nad kreską 0,87%.

Wczorajsza sesja na GPW miała dwa oblicza. Co prawda bitwa o poziom 2400 pkt. na WIG20 rozstrzygnięta została na korzyść niedźwiedzi jednak po bardzo słabym początku byki zabrały się za odrabianie strat. Nie ma na razie żadnych przesłanek do negowania hossy, która w Warszawie trwa w najlepsze. Po części takiemu stanowi rzeczy sprzyjały spadki w Europie. Niemniej apetyt byków na dalsze wspinanie się pod górkę wydaje się być niezagrożony i póki co spadki te należy uznać za naturalną korektę ostatniej fali wzrostowej.

Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 893 mln złotych, z tego na blue chipy przypadało 653 mln złotych. Indeks WIG zyskał symboliczne 0,01%. Niestety stratę odnotował WIG20. Indeks otworzył się poniżej poziomu odniesienia i przez całą sesję przeważała strona podażowa. Bykom udało się odrobić część strat z otwarcia. Zamknięcie wypadło na poziomie 2356,39 pkt., w okolicach środka dziennego zakresu wahań. Oznacza to spadek wartości indeksu o 0,35%. WIG20 fut osiągnął wynik -0,43%, a WIG20usd oddał z dorobku 1,07%. W zieleni zakończyła dzień druga liga. mWIG40 wzrósł o 0,59%, a  sWIG80 zakończył handel neutralnie  0,00%.

W gronie blue chipów 10 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły JSW (5,22%), Asseco (1,86%) i KGHM (1,56%). Tyle samo spółek zakończyło dzień stratami. Czerwonymi latarniami okazały się Allegro, Pekao i Mercator. Walory te zostały przecenione odpowiednio o 2,99%, 1,98% i 1,91%. 

WIG20fut otworzył się niewielką luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,34%.

Ostatnie umocnienie złotego to prawdopodobnie tylko korekta, któ ra być może już się zakończyła. Decyzja NBP o pozostawieniu stóp bez zmian oraz nieodpowiedzialna wypowiedź Terleckiego o możliwym Polexicie, nie wspiera złotego.  

GBPPLN – utrzymał wsparcie 5,1350, pokonując opór na 5,2180. Para aktualnie handlowana jest po 5,32.

EURPLN – utrzymuje się ponad poziomem 4,50.  Dziś euro wycenione jest na 4,54.

USDPLN – odbił się od poziomu 3,65 i pokonał opór wynikający ze szczytów z końca maja i początku czerwca. Dolar jest handlowany po 3,84.

CHFPLN – po odbiciu od wsparcia na 4,0320, podobnie jak pozostałe pary, wyszedł powyżej majowego oporu. Aktualnie za franka trzeba zapłacić 4,19. 

PLNJPY – Para zbliża się do wsparcia na poziomie 27,50, które na chwilę obecną jest kluczowe dla dalszych losów pary. 


CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz