Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Lockdowny, wybory prezydenckie, FOMC i NFP skupią uwagę inwestorów, 2.11.2020r.

Podziel się postem:

 

Lepsze od oczekiwań dane o wzroście gospodarczym w największych gospodarkach Europy mogą już nie mieć żadnego znaczenia, a czwarty kwartał może przynieść silne tąpnięcie. Kolejne kraje przygotowują się do całkowitego zamknięcia, w tym Wielka Brytania. Boris Johnson podczas telewizyjnego wystąpienia w sobotę ogłosił, że mieszkańcy Anglii będą zamknięci w swoich domach. Rząd ogłosił, że przedłuży program urlopów, pokrywając 80% wynagrodzeń osób pracujących dla firm zmuszonych do zamknięcia na okres obowiązywania ograniczeń. Podjęte środki najpierw muszą zostać zatwierdzone przez brytyjskich parlamentarzystów, wejdą w życie w całej Anglii 5 listopada i będą obowiązywać do 2 grudnia. Kolejnymi krajami jest Austria i Grecja. Rządy ogłosiły niemal całkowity lockdown. Od wtorku w całym kraju zostanie wprowadzona niemal całkowita blokada życia gospodarczego i społecznego w związku z epidemią koronawirusa. W Hiszpanii już czwartą noc trwają zamieszki po tym, jak  rząd Pedra Sancheza oraz władze regionalne wprowadziły restrykcje. Dane o lawinowo rosnących zachorowaniach sugerują, że kolejne kraje Europy wprowadzą znaczne ograniczenia. Nie lepiej jest w Stanach Zjednoczonych. Liczba nowych przypadków wzrosła powyżej 100 tys. dziennie.

Niezależnie od tempa rozwoju pandemii inwestorzy z uwagą będą śledzić każde doniesienia z frontu walki o fotel prezydenta. Ostatnie sondaże wskazują na zwycięstwo Joe Bidena, zarówno w całym kraju, jak i w kluczowych stanach. Istnieje ryzyko, że w przypadku gdy Trump przegra, nie uzna wyniku wyborów, a na rozstrzygnięcie trzeba będzie poczekać do decyzji Sądu Najwyższego.
W tych okolicznościach wydaje się, że dane makroekonomiczne publikowane w tym tygodniu takie jak, PMI dla przemysłu i usług nie będą miały większego znaczenia, bowiem wprowadzane ograniczenia będą skutkować w następnych miesiącach, znacząco wypływając  na PKB za IV kwartał i cały rok. Jedyne na co trzeba będzie zwrócić uwagę, to czwartkowa decyzja FOMC o wysokości stóp procentowych, konferencja prasowa po posiedzeniu banku oraz piątkowe dane o kondycji amerykańskiego rynku pracy.
Miniony tydzień i cały miesiąc nie był pomyślny dla giełd Starego Kontynentu i amerykańskich indeksów. Kończąca tydzień sesja w Europie minęła w mieszanych nastrojach. Straciły indeksy parkietów w Londynie i Frankfurcie, zyskały zaś w Paryżu, Mediolanie i Madrycie. Indeks Stoxx 600 podrożał o 0,18%. W zupełnie innych nastrojach byli amerykańscy inwestorzy, gdzie tamtejsze indeksy od startu notowań schodziły na coraz to niższe poziomy. Dow Jones finiszował stratą 0,59%, S&P 500 zaliczył spadek o 1,21%,a Nasdaq Composite odpisał z bilansu 2,45%, najpierw przebijając poziom 11000 pkt, aby skończyć blisko 100 pkt. niżej. Indeks małych spółek Russell 2000 potaniał o 1,48%. Tylko w ciągu tego tygodnia indeks VIX, zwany indeksem strachu, wzrósł o 9 punktów, czyli o 38%.
Akcje azjatyckie notują dziś umiarkowane straty, choć giełda chińska zyskuje. Pomagają im w tym rosnące o 1,5% kontrakty terminowe na jankeskie benchmarki. Indeks tokijskiej giełdy Nikkei 225 traci 0,37%. Australijski S&P/ASX 200 spada o 1,67%, a południowokoreański KOSPI jest pod kreską 0,66%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,37%), Szanghaj (0,43%), Singapur (-0,79%), Tajwan (-1,02%). Indyjski Sensex jest na plusie 0,07% Indeks Asia Dow skupiający największe firmy regionu spada o 0,33%.
Miniony tydzień, jak i piątkowa sesja, upłynęły w rytmie hurtowej wyprzedaży akcji, niezależnie od tego czy spółka jest w dobrej, czy w złej kondycji. Wraz z pogorszeniem sytuacji epidemicznej i wzrostem awersji do ryzykownych aktywów inwestorzy wolą zachować gotówkę na lepsze czasy. Była nadzieja, że końcówka miesiąca przyniesie realizację zysków z krótkich pozycji na kontraktach terminowych, ale ci wszyscy, którzy na to liczyli, musieli się srogo rozczarować. Dotyczy to zresztą nie tylko Warszawy, ale wszystkich parkietów w regionie. Kolejny target dla obozu niedźwiedzi – doprowadzenie WIG 20 do domknięcia luki z 3 kwietnia na poziomie 1502 pkt. – został osiągnięty.  Nie utrzymał się jako trampolina, skąd można było się spodziewać odbicia w stroną 1600 pkt. Pytanie, które stawiają sobie teraz inwestorzy, to jakie czynniki mogą powstrzymać falę wyprzedaży. Prawdę mówiąc nie widać takowych na horyzoncie.
Wczorajszemu handlowi na GPW towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,18 mld złotych. Na blue chipy przypadło 884 milionów złotych. Indeks WIG stracił 1,66 proc. Wzrost  obrotów przy spadkach jakie dotknęły WIG 20 nie wróży nic dobrego, a może oznaczać, że resztki zagranicznego kapitału opuszczają parkiet przy Książęcej. Piątkowy handel na WIG 20 przebiegał przy wyraźnej dominacji podaży. Otwarcie nastąpiło poniżej poziomu odniesienia i do rozpoczęcia handlu na Wall Street indeks notował coraz niższe wartości, aby w kulminacyjnym momencie zejść poniżej 1500 punktów. W samej końcówce, kiedy Dow Jones zaczął nieznacznie  zyskiwać, byki odrobiły niewielką część strat. Zamknięcie wypadło w okolicach środka dziennego zakresu wahań, na poziomie 1515,97pkt. Oznacza to spadek o 1,74%. WIG20 fut stracił 1,81%, a WIG20usd oddał z dorobku 1,68%. Nie lepiej wypadły średnie i małe spółki. mWIG40 stracił 2,03 proc., a sWIG80 spadł o 0,79 proc. W gronie blue chipów 9 spółek uchroniło się przed spadkami, a 11 przyniosło akcjonariuszom straty. Największe stopy zwrotu osiągnęły CCC (3,18%), PZU (2,42%) i Lotos (1,83%). Po przeciwnej stronie znalazły się  Allegro, CD Projekt i LPP. Walory te potaniały odpowiednio o 6,39%, 5,25% i 4,03%.
WIG20 fut. otworzył się na poziomie wczorajszego otwarcia. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 1,19%.
Od początku ubiegłego tygodnia obserwujemy skokowe osłabienie złotego do głównych walut. Widać to nie tylko w stosunku do PLN, ale również do pozostałych walut regionu byłego bloku wschodniego. Rodzima waluta traci w szybkim tempie, a kolejne opory nie stanowią przeszkody dla pozbywających się PLN.
GBPPLN – wsparcie jest na poziomie 4,8920. Najbliższy opór to 5,12 (aktualnie testowany).
EURPLN – para pokonała opór na 4,6000 i powoli zbliża się do szczytów z kryzysu finansowego.
USDPLN – Byki pokonały opór na 3,9392  w drodze do 4,00.
CHFPLN – wsparcie jest na poziomie 4,14. Umocnienie franka przybliża parę do oporu na 4,3475.
PLNJPY – opór usytuowany na 28,09 skutecznie powstrzymał marsz na północ. Para zeszła poniżej wsparcia na 26,70. Dalsze umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz