Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Lepsze dane z gospodarek kontra pandemia nie odpuszcza. Niepewność napędza rynki, 24.06.2020r.

Podziel się postem:

 

Dziś w kalendarzu makroekonomicznym pusto. W nocy Bank Nowej Zelandii, podobnie jak pozostałe banki z grona G-10, po serii cięcia kosztów pieniądza, postanowił pozostawić stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Po południu Departament Energii poda raport o tygodniowej zmianie zapasów ropy, benzyny i destylatów. Wczorajszy raport API wskazał na wzrost zapasów czarnego złota o 1,75 miliona baryłek.
Dane PMI za czerwiec pokazały, że znoszenie obostrzeń pozytywnie wpłynęło na aktywność gospodarczą i to było katalizatorem wzrostów w Europie. Sam wynik „procentowy” może sugerować, że europejskie indeksy czeka rajd na północ. Wzrosty na Starym Kontynencie wyniosły od 1,2 proc. w przypadku Londynu, do 2,13 proc we Frankfurcie. Jednak po dobrym starcie, w większości przypadków notowania przebiegały płasko. Ciągle nad inwestorami wisi niepewność, czy zapowiadana przez WHO kolejna fala pandemii nie spowoduje ponownego lockdownu. W samych Niemczech, które miały najlepsze w Europie wyniki walki z koronawirusem odnotowano ponowny wzrost zachorowań. Po wzroście liczby zakażonych w Chinach, Korea Południowa odnotowuje podobna tendencją. W USA już prawie we wszystkich stanach rośnie liczba zakażonych, a to może spędzać sen z oczu nie tylko inwestorom, ale i urzędników odpowiedzialnym za stan zdrowia społeczeństwa i ponowne zamknięcie gospodarek.
Lepsze od oczekiwań PMI dla amerykańskiej gospodarki oraz wzrost o 16 proc. sprzedaży nowych domów sprzyjał wzrostom jankeskich indeksów. Wzrost sprzedaży domów to głównie zasługa najniższego od lat oprocentowania kredytów hipotecznych. Tak jak można było się spodziewać, rosnące przed sesją kontrakty na amerykańskie indeksy wskazywały na dobre otwarcie na Wall Street. Tak też i było. Dow Jones i S&P500 do połowy sesji systematycznie rosły. Od tego momentu nastąpiła realizacja zysków, a na zamknięciu sesji osiągnęły wartość albo w okolicach otwarcia, albo poniżej tej wartości. Nasdaq utworzył nowy szczyt, po czym cofnął się o blisko 100 punktów. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones zyskał 0,50 proc., S&P500 wzrósł o 0,43 proc., a Nasdaq Composite zakończył dzień na plusie 0,73 proc. Indeksu Russell2000 skupiający małe spółki zyskał 0,41 proc. Obrót na Wall Street wyniósł 4,912 mld USD, co oznacza spadek o blisko połowę piątkowego obrotu.
Indeksy w Azji są dziś nieznacznie wyższe po wzrostowej sesji w USA, ale nadal w obawie o rosnącą liczbę przypadków koronawirusa w Azji, obu Amerykach i w Niemczech. Giełda w Tokio traci 0,07 proc., australijski S&P/ASX200 rośnie 0,25 proc., a południowokoreański KOSPI wspina się o 1,61 proc. Na pozostałych giełdach regionu: Hong Kong (-0,23%), Szanghaj (0,2%), Singapur (-0,12%), Tajwan (0,42%), Indonezja (1,80%). Indyjski Sensex wzrost o 0,28%.Indeks Asia Dow, skupiający największe firmy regionu, nad kreską 0,18%.
Po czterech z rzędu nudnych sesjach nad Wisłą, wczorajszy handel wyrwał indeksy z marazmu, a warszawskie byki mogły świętować zwycięstwo. Katalizatorem blue chipów były zaskakująco dobre czerwcowe wstępne odczyty PMI dla sektora przemysłowego i usług z Francji, Niemiec, Strefy Euro i Wielkiej Brytanii. Dane te pokazały, że po okresie lockdownu przedsiębiorstwa wracają do „normalności”. Wystrzał indeksów, szczególnie po publikacji danych z Francji, miał bezpośrednie przełożenie na postawę strony popytowej. Handlowi przy Książęcej podczas wtorkowej sesji towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,06 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadło 771 mln PLN. Indeks WIG zyskał 1,64 proc. Podobnej wielkości wzrost przypadł w udziale indeksowi spółek o największej kapitalizacji. Wysokie otwarcie w Europie przełożyło się na poprawę nastrojów rodzimych inwestorów. Blue chipy otwarły się powyżej poziomu odniesienia. W pierwszej reakcji niedźwiedzie próbowały domknąć lukę wzrostową, ale animuszu wystarczyło tylko na 10 minut handlu, tworząc dzienne minimum na poziomie 1806,21 pkt. Od tego momentu, po publikacji dobrych danych z Francji, strona popytowa zareagowała, podobnie zresztą jak i główne europejskie indeksy, szerokim otwarciem kieszeni i jeszcze przed południem wyciągnęła WIG20 na dzienne maksimum na 1847,33. Wraz z wyhamowaniem wzrostów za naszą zachodnią granicą, osiągnięcie pierwszego celu przez warszawskie byki stało się okazją do realizacji dziennych zysków.

Od tego momentu WIG20 do końca notowań powoli przyjmował coraz to  niższe wartości. Zamknięcie nastąpiło w okolicach środka dziennego zakresu wahań na poziomie 1825,99, co przełożyło się na wzrost WIG20 o 1,61 proc. W zieleni zakończył się handel na WIG20fut. Indeks zaliczył wzrost o 1,90 proc. Dobra postawa złotego miała odzwierciedlenie we wzroście WIG20usd, który dodał do dorobku 2,22 proc. Świetnie wypadły druga i trzecia liga. mWIG40 wzrósł o 2 12 proc. ponownie testując opór w okolicach 3600 punktów. Na uwagę zasługują małe spółki z sWIG80, które zyskały 0,96 proc. Indeks ten przypomina zachowanie się technologicznego Nasdaqa. Od marca żadna siła nie może powstrzymać maluchów w systematycznym wzroście. Szczyt sprzed pandemii został pokonany już w ubiegłym tygodniu i wczoraj doszło do testowania dołka z końcówki 2017 roku. Czy poziom wczorajszego maksimum okaże się dobrą okazją do realizacji zysków, czy zobaczymy dalsze wzrosty powyżej 14000 punktów pokażą najbliższe sesje. W gronie blue chipów 15 spółek zakończyło dzień wzrostami, a 5 przyniosło posiadaczom ich akcji stratę. Największą stopę zwrotu osiągnęły akcje firm z sektora finansowego. PKO BP (4,89%), Pekao (4,75%), PZU (3,92%) i mBank (3,47%). Seria wzrostów na spółkach energetycznych została przerwana. PGE I Tauron uległy przecenie o ponad 6 proc
WIG20fut otwiera się na poziomie wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,38 proc.
Od trzech tygodni kurs złotego pozostaje stabilny.
GBPPLN –  lokalne wsparcie znajduje się na 4,84. Najbliższy opór jest na poziomie 5,12
EURPLN – cena jest nad wsparciem na poziomie 4,3650. Opór jest na poziomie 4,57.
USDPLN –  para w konsolidacji z krótkoterminowym wsparciem na 3,8840.
CHFPLN – najbliższe wsparcie jest na 4,10. Opór jest na poziomie 4,34.
PLNJPY –opór usytuowany jest na 28,37. Wsparcie jest na poziomie 25,88.

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz