Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Koronawirus wciąż wpływa na rynki, 26.02.2020r.

Podziel się postem:

 

Rynki akcji kontynuowały spadki we wtorek, notując kolejny dzień gwałtownej zniżki, gdy spanikowani inwestorzy zdali sobie sprawę, że pomimo wszystkich supermocy banków centralnych, nawet one nie są w stanie złagodzić globalnych skutków wirusa, który nadal rozprzestrzenia się na cały świat. Spadki utrzymały się dziś rano w Azji, w wyniku czego Europa może otworzyć się niżej. W przeciwieństwie do sytuacji sprzed tygodnia, kiedy DAX osiągnął rekordowe maksima, obecnie  straciliśmy już 8%, a na FTSE100 ponad 6%.

Wydaje się, że zaczynamy dostrzegać, że globalny wzrost gospodarczy może zostać zatrzymany, ponieważ skutki wirusa i spóźnione próby powstrzymania jego rozprzestrzeniania się na całym świecie, zwiększają perspektywę zastoju gospodarczego, ponieważ konsumenci przestają wydawać pieniądze, a łańcuchy dostaw zaczną się rozrywać, ponieważ pracownicy i kupujący zostają w domach. Przez ostatnie 12 miesięcy konsument był jedynym filarem, który napędzał globalną gospodarkę, pomagając w procesie doprowadzania rynków akcji do ostatnich rekordów. Teraz, gdy politycy zaczęli zamykać granice, nakładać ograniczenia na przemieszczanie się, a także nakładać kwarantanny, inwestorzy wydają się przygotowywać na nieuniknione straty, które prawdopodobnie pojawią się w nadchodzących tygodniach i miesiącach.

 

Wygląda na to, że ostrzeżenie o dochodach od Apple nieco ponad tydzień temu było zaledwie początkiem. Chociaż pojawiła się iskierka nadziei wraz z informacją, że nowe przypadki grypy w Chinach wydają się wyhamowywać, to jednak coraz więcej przypadków zarażeń zgłaszanych jest w całej Europie. Hiszpania to kolejny kraj, który zgłosił zachorowania, podczas gdy w USA CDC (Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom) stwierdziło, że pandemia koronawirusa jest teraz prawdopodobna, jednocześnie donosząc, że w Stanach zdiagnozowano 53 przypadki. Kontrastowało to z optymistycznym tonem prezydenta Trumpa i jego głównego doradcy ekonomicznego Larry’ego Kudlowa, który powiedział, że jakikolwiek kryzys został powstrzymany i że gospodarka USA jest w dobrej formie. Obawy CDC są również sprzeczne ze stanowiskiem Światowej Organizacji Zdrowia, która wydaje się niechętnie wchodzić w temat pandemii na ten moment.

 

Rynki obligacji zaczynają już wyceniać spowolnienie i możliwą recesję, a rentowności w USA osiągają rekordowo niskie poziomy. Na pozostałych rynkach obligacji również obserwuje się gwałtowne spadki. Skala spadków z ostatnich kilku dni prawdopodobnie będzie dużym testem nerwów dla inwestorów w najbliższym czasie.

 

Nieco ponad dwa lata temu, na początku 2018 roku, Dow Jones notował kilka naprawdę dużych 1000-punktowych wahań w związku z obawami o wyższą inflację, jastrzębią rezerwę federalną i skoki zmienności. Był to chrzest bojowy dla nowego przewodniczącego Fedu – Jerome Powella, który udało mu się przejść. W tym czasie gospodarka amerykańska była w fazie ożywienia, które wspierane było przez bodźce fiskalne, czego nie można powtórzyć teraz. Co więcej, podczas gdy banki centralne były w stanie poradzić sobie z szokiem gospodarczym związanym z niższymi stopami procentowymi i tanimi pożyczkami, dzisiejsza sytuacja jest zupełnie inna, jeśli konsumenci albo zostaną w domu, albo zostaną poddani kwarantannie. Nie oznacza to, że banki centralne nie obniżają stóp procentowych, czy nie próbują łagodzić szkód spowodowanych rozprzestrzenianiem się wirusa. Pytanie tylko brzmi, czy wystarczy po prostu powstrzymać dalszą słabość rynków akcji? W tej chwili stanowi to duży znak zapytania.

 

EURUSD euro znalazło wsparcie przy luce z kwietnia 2017 r. pomiędzy 1,0730 i 1,0780, kierując się na 1,0880. Przełamanie tego poziomu może otworzyć drogę w kierunku 1,1000 oraz oporu przy 1,0930. Spadek poniżej 1,0720 otworzy drogę w kierunku 1,0340.

 

GBPUSD – para wybiła powyżej 1,3000, jednak konieczny jest ruch powyżej 1,3050, gdzie znajduje się 50-dniowa MA oraz opór linii trendu poprowadzonej od szczytów z grudnia. Spadek poniżej 1,2850 otworzy drogę na 1,2780.

 

EURGBP – kolejna nieudana próba przełamania 0,8410/20 utrzymuje perspektywy powrotu w okolice wsparcia przy 0,8280 i dołków z minionego tygodnia. 200-dniowa MA przy 0,8480 pozostaje kluczowym oporem.

 

USDJPY – kurs dalej nurkował wczoraj po zeszłotygodniowych wzrostach, spadając poniżej 110,20. Po nieudanej próbie powrotu powyżej 110,30 możliwy jest spadek w okolice 108,50.

 

FTSE100 – oczekiwany spadek na otwarcie o 30 punktów do 6,987

 

DAX – oczekiwany spadek na otwarcie o 55 punktów do 12,735

 

CAC40 – oczekiwane spadek na otwarcie o 19 punktów do 5,660

Podziel się postem:

Dodaj komentarz