Aktualności Ekonomia Komentarze i opinie

Komentarz GPW: Inwestorzy na GPW czekają na wyniki finansowe Netfliksa i innych spółek z USA

Podziel się postem:

 

otowania na GPW przebiegają dziś w lepszych nastrojach niż wczoraj, choć nie można wykluczyć, że presja podaży prędzej czy później „przejmie stery”. Ton nastrojom na całym świecie nadają niezmiennie giełdy amerykańskie. Na obawy inwestorów o brak porozumienia politycznego ws. fiskalnego pakietu pomocowego w USA dziś nałożą się wyniki finansowe amerykańskich spółek, w tym Netfliksa.

Słabsze nastroje widoczne wczoraj na parkietach w Europie i USA, które dziś w dużym stopniu zostały odzwierciedlone na giełdach w Azji, w dalszym ciągu towarzyszą notowaniom u naszych zachodnich sąsiadów. W okolicach południa niemiecki indeks DAX zniżkował o ok. 0,5%, a inwestorzy przeprowadzający transakcje na tym instrumencie poprzez kontrakty CFD na platformie CMC Markets zwiększali swoje zaangażowanie w pozycje na spadek. Posiadało je 53% z nich, o 3 pkt. proc. więcej niż jeszcze dziś rano.

Trudno spodziewać się, aby w najbliższych godzinach na rynek powróciły nastroje z pierwszej połowy miesiąca. Powodów takiego stanu jest kilka. Przede wszystkim z dnia na dzień narastają obawy związane ze zwiększającą się liczbą zakażeń koronawirusem, a z kolejnych krajów Europy napływają sygnały o wprowadzanych obostrzeniach. Na pełen lockdown nie zdecydowało się jeszcze żadne państwo, jednak w obecnej sytuacji nie można wykluczyć, że prędzej czy później do tego dojdzie. W Irlandii, Belgii czy Holandii wprowadzone restrykcje są jedynie minimalnie lżejsze od tych obowiązujących na wiosnę.

W USA tempo zachorowań wzrasta w tempie przekraczającym 5% dziennie w 38 stanach, dlatego inwestorzy z coraz większym niepokojem przyjmują brak porozumienia w kwestii umowy fiskalnej. Pomimo wyznaczenia przez Nancy Pelosi, przewodniczącą Izby Reprezentantów z Partii Demokratycznej, upływającego dziś 48-godzinnego terminu na zawarcie umowy, szanse jego dotrzymanie są praktycznie zerowe. Napływ nowych środków stymulujących stanowiłby dla inwestorów poważny bodziec, jednak w świetle braku porozumienia, mogą oni uciekać od ryzykownych aktywów, a za takie uznawane są rynki akcyjne, na czele z rynkami wschodzącymi.

Tym samym kluczowe dla dzisiejszych notowań może być dopiero wejście na rynek inwestorów zza oceanu. W poprzednich dniach to właśnie zachowanie tamtejszego rynku definiowało nastroje na giełdach w Europie. Jeśli więc pesymizm Amerykanów widoczny w ostatnich dniach zostanie podtrzymany, wówczas ryzyko pojawienia się „czerwieni” w Europie znacząco wzrośnie. Z technicznego punktu widzenia na indeksie WIG20 w dalszym ciągu utrzymuje się tendencja spadkowa, a najbliższe lokalne wsparcie ulokowane jest na poziomie 1630 pkt., czyli 1,2% poniżej aktualnych notowań. Z kolei opór znajduje się tuż ponad nim, na poziomie 1670 pkt.

Kalendarium makroekonomiczne nie będzie stanowiło dzisiaj dla rynku drogowskazu, brak w nim bowiem jakichkolwiek istotnych danych. Istotniejsze mogą być natomiast publikacje wyników kwartalnych amerykańskich spółek, między innymi Phillip Morris i Procter&Gamble. Najważniejszą publikację  poznamy jednak dopiero po sesji w USA, gdy wyniki opublikuje gigant branży streamingowej, spółka Netflix. Ze względu na swoją wagę w indeksach Nasdaq i S&P500, jej zachowanie może być istotne dla całego rynku.

 

CMC Markets

Podziel się postem:

Dodaj komentarz